Andrew Mountbatten-Windsor pobierał opłaty od podatników za masaże, pracując jako brytyjski przedstawiciel handlowy, twierdzi emerytowany urzędnik państwowy.

Były członek personelu, który na początku XXI wieku pracował w brytyjskim departamencie handlu, powiedział, że zhańbiony członek rodziny królewskiej w latach 2001–2011 z powodzeniem pokrył koszty leczenia i nadmiernych kosztów podróży.

Urzędnik państwowy twierdził, że był tak zirytowany prośbą Andrew, że odmówił zapłaty za masaż, ale został „odrzucony” przez personel wyższego szczebla.

„Myślałem, że to niewłaściwe… Mówiłem, że nie wolno nam tego płacić, ale i tak to zapłaciliśmy” – powiedział dziennikarzom. BBC.

Departament Biznesu i Handlu odmówił komentarza w sprawie skargi. Andrew zawsze zaprzeczał, jakoby miał jakiekolwiek osobiste korzyści ze swojej roli wysłannika handlowego.

Jednak były urzędnik wyższego szczebla w Whitehall, który nadzorował finanse, powiedział, że widział podobne wydatki w przypadku podróży Andrew, dodając, że „nie ma absolutnie żadnych wątpliwości” co do twierdzeń o masażu.

Nowe zarzuty pojawiają się po aresztowaniu Andrew podczas porannego nalotu na jego dom na farmie Wood Farm w Sandringham w czwartek – z wzywa króla Karola, aby przyznał, ile wiedział w związku z rzekomym przestępstwem swojego brata.

Rola byłego księcia Yorku jako przedstawiciela handlowego była bezpłatna, ale na swoje zagraniczne podróże otrzymywał fundusze z podatków, a także wsparcie urzędników państwowych.

Andrew sfotografował opuszczanie komisariatu policji w Aylsham w Norfolk po aresztowaniu w czwartek

Andrew sfotografował opuszczanie komisariatu policji w Aylsham w Norfolk po aresztowaniu w czwartek

David Stern (po lewej) z byłym księciem Andrew Mountbatten-Windsorem i jego byłą żoną Sarah Ferguson na zdjęciu opublikowanym w styczniu przez Departament Sprawiedliwości USA

David Stern (po lewej) z byłym księciem Andrew Mountbatten-Windsorem i jego byłą żoną Sarah Ferguson na zdjęciu opublikowanym w styczniu przez Departament Sprawiedliwości USA

David Stern nazwał Jeffreya Epsteina (na zdjęciu) swoim „szefem”, a nawet poprosił go, aby został ojcem chrzestnym jego dziecka

David Stern nazwał Jeffreya Epsteina (na zdjęciu) swoim „szefem”, a nawet poprosił go, aby został ojcem chrzestnym jego dziecka

Wyspa Epsteina (na zdjęciu), oficjalnie znana jako Little Saint James, została zakupiona przez Epsteina w 1998 roku

Wyspa Epsteina (na zdjęciu), oficjalnie znana jako Little Saint James, została zakupiona przez Epsteina w 1998 roku

Jak wynika z e-maili opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, w 2010 roku prawa ręka Andrew, David Stern, żartował, że uprawiał seks na wyspie Jeffreya Epsteina.

Jak podaje The Telegraph, niemiecki inwestor Stern, który później został najbliższym doradcą biznesowym Andrew, wysłał e-mail po tym, jak Epstein został skazany za nagabywanie nieletniej do prostytucji.

W swojej korespondencji Stern i Epstein często używali litery „P” jako obraźliwego określenia na określenie młodych kobiet – a z nowo ujawnionych e-maili z listopada 2010 r. wynika, że ​​używali tego określenia również podczas rozmów o seksie na wyspie miliarderów.

Stern napisał, że gdyby miał ochotę na seks, pojechałby do Little Saint James, zwanego LSJ, kryjówką Epsteina na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych.

Na 72-akrowej wyspie znajdują się jedne z najpoważniejszych zarzutów o molestowanie ze strony nieletnich ofiar Epsteina.

W tym samym roku Andrew został rzekomo sfotografowany na czworakach nad kobietą na podłodze podczas swojej „pożegnalnej” wycieczki do mieszkania Epsteina w Nowym Jorku.

Po ujawnieniu akt Epsteina opublikowano zdjęcie byłego księcia pochylającego się nad kobietą.

Zdjęcie prawdopodobnie pochodzi z pięciodniowej wizyty Andrew w Nowym Jorku w 2010 roku, jak ujawniło w sobotę dochodzenie „Sun on Sunday”, i według Andrew był to ostatni raz, kiedy miał kontakt ze swoim przyjacielem pedofilem.

Wcześniej mało znany niemiecki doradca Stern wzbudzał w przeszłości podejrzenia za twierdzenie o sobie rzeczy, które okazały się nieprawdą

Wcześniej mało znany niemiecki doradca Stern wzbudzał w przeszłości podejrzenia za twierdzenie o sobie rzeczy, które okazały się nieprawdą

Po aresztowaniu Andrew e-maile opublikowane przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych również zdawały się ujawniać, jak Epstein próbował wynegocjować umowę z amerykańską firmą inwestycyjną, która zapewniłaby księciu zaliczkę w wysokości 1 miliona funtów.

Według jednej z proponowanych wersji były książę otrzymałby także 40-procentową obniżkę przyszłych zysków w związku z połączeniem z Cantorem Fitzgeraldem, przy czym ta sama kwota trafiłaby do firmy, a pozostałe 20 procent do niemieckiego konsultanta biznesowego Davida Sterna.

Plan wykorzystania powiązań Andrew do wprowadzenia „firm zarządzających aktywami, państwowych funduszy majątkowych, inwestorów instytucjonalnych i zamożnych osób fizycznych”, zgłoszony przez Daily Telegraph, był omawiany przez Epsteina i Sterna jesienią 2013 r.

Miało to miejsce prawie trzy lata po tym, jak ówczesny książę Yorku oświadczył, że zerwał więzi z miliarderem.

W ramach dziesięcioletniej umowy, która ostatecznie nie została zawarta, zaliczka zostałaby wypłacona Urramoor, spółce należącej do Andrew poprzez fundusz powierniczy. Opłaty za wprowadzenie spłaciłyby pożyczkę.

W wymianie e-maili między Epsteinem i Sternem mężczyźni omawiali warunki umowy.

Stern napisał w pewnym momencie: „Zamiast 50/50, czy możemy zrobić 40/40/20? 20 dla mnie?

Dodał: „To oryginalny pomysł AP”.

Epstein odpowiedział „tak”, a Stern napisał „dziękuję”.

Warunki zostały podobno przesłane przez Howarda Lutnicka, prezesa i dyrektora generalnego Cantor Fitzgerald, który jest obecnie sekretarzem handlu Donalda Trumpa i był przedmiotem kontroli ze względu na swoje powiązania z Epsteinem.

Davida Sterna siedzącego obok zmarłej królowej Elżbiety podczas premiery Andrew's Pitch@Palace w St James's Palace w Londynie w 2014 r.

Davida Sterna siedzącego obok zmarłej królowej Elżbiety podczas premiery Andrew’s Pitch@Palace w St James’s Palace w Londynie w 2014 r.

Wydaje się również, że projekt porozumienia stanowi, że Andrew będzie musiał zrzec się immunitetu suwerena w przypadku jakichkolwiek naruszeń umowy.

Umożliwiłoby to podjęcie kroków prawnych przeciwko niemu w przypadku sporu. Andrew zawsze zaprzeczał, jakoby miał dopuścić się nieprawidłowości w sprawie Epsteina.

Stern niedawno zrezygnował ze stanowiska w Judge Business School na Uniwersytecie Cambridge.

Ustąpił ze stanowiska „ze skutkiem natychmiastowym” po tym, jak szkołę zapytano o jego relacje ze zhańbionym finansistą.

W następstwie szeregu nowych zarzutów i dowodów przeciwko Andrew rodzina królewska staje w obliczu wezwań do ujawnienia, ile wiedziała o zachowaniu Andrew przed jego aresztowaniem.

„The Mail on Sunday” ujawnił, jak już w 2019 roku Charles został ostrzeżony, że nazwisko rodziny królewskiej jest „nadużywane” przez stowarzyszenia biznesowe Andrew Mountbattena-Windsora.

W bombardującym e-mailu sygnalista poinformował Pałac, że były książę miał tajne powiązania finansowe z kontrowersyjnym finansistą-milionerem Davidem Rowlandem, który nadużywał swoich królewskich powiązań.

Wiadomości, do których dotarła ta gazeta, wydają się również wskazywać, że Andrew pozwolił panu Rowlandowi skutecznie włączyć się w jego oficjalne obowiązki.

Zbiór e-maili grozi jeszcze większym wciągnięciem Charlesa w kryzys wywołany powiązaniami Andrew z Epsteinem i zarzutami, że przekazał on pedofilowi ​​potencjalnie poufne i wrażliwe dokumenty.

Daily Mail skontaktował się z Andrew w celu uzyskania komentarza. Departament Biznesu i Handlu odmówił komentarza w tej sprawie.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj