Jak się okazało, Andrew Mountbatten-Windsor zirytował ludzi na całym świecie i dotrzymywał tak „wątpliwego” towarzystwa, pełniąc funkcję wysłannika handlowego, że jak się okazało, urzędnicy Whitehall wyrazili obawy.

Znawcy poprzedniego rządu koalicyjnego twierdzili wczoraj, że Andrew jest powszechnie postrzegany jako ciężar, ale zakończenie pełnienia oficjalnej funkcji uznano za drażliwe politycznie, ponieważ groziło to przeciągnięciem Pałac Buckingham w rząd.

Vince Cable, który był sekretarzem ds. biznesu w 2011 r., powiedział, że były książę Yorku, który objął stanowisko wysłannika w 2001 r., „uważany był za naciągacza, który nie był zbyt przydatny, i wolelibyśmy nie mieć z nim żadnych kontaktów”.

„Ale ponieważ był członkiem rodziny królewskiej, oficjalne stanowisko było takie, że oczywiście wykonał wspaniałą robotę” – powiedział The Observer.

Inna była wnuczka Whitehall powiedziała, że ​​ambasadorzy często narzekają na organizowanie dużych przyjęć, tylko dlatego, że Andrew „przychodzi późno i rozmawia tylko z młodymi kobietami, a następnie wychodzi wcześniej”.

W przeciwieństwie do innych członkowie rodziny królewskiejpo którym często „wszyscy byli zachwyceni”, były książę miał osobowość, która „często pozostawiała po sobie siniaki” – stwierdził urzędnik.

Decyzję o ostatecznym zerwaniu kontaktów z Andrew podjęto w 2011 r., po tym jak pojawiło się zdjęcie przedstawiające go z ramieniem Wirginia Giuffrektóra zarzuciła księciu wykorzystywanie seksualne.

Wczorajszy dziennik „Mail on Sunday” ujawnił, że już w 2002 r. brytyjski ambasador ostrzegał rząd, że zachowanie Andrew jako ambasadora handlowego szkodzi krajowi i rodzinie królewskiej.

Andrew Mountbatten-Windsor (w środku) w Bahrajnie w 2014 r. w roli wysłannika handlowego, w towarzystwie księcia Abdullaha bin Hamada Al Khalifa (po lewej) oraz księcia koronnego i premiera Bahrajnu Salmana bin Hamada Al Khalifa (po prawej)

Andrew Mountbatten-Windsor (w środku) w Bahrajnie w 2014 r. w roli wysłannika handlowego, w towarzystwie księcia Abdullaha bin Hamada Al Khalifa (po lewej) oraz księcia koronnego i premiera Bahrajnu Salmana bin Hamada Al Khalifa (po prawej)

Andrew spotyka się z Nguyenem Dy Nienem, ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Wietnamu, w Hanoi na początku trzydniowej wizyty w kraju komunistycznym w czerwcu 2006 r.

Andrew spotyka się z Nguyenem Dy Nienem, ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Wietnamu, w Hanoi na początku trzydniowej wizyty w kraju komunistycznym w czerwcu 2006 r.

Peter Mandelson (po lewej) i Andrew w siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli w 2007 r

Peter Mandelson (po lewej) i Andrew w siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli w 2007 r

Andrew został polecony na stanowisko wysłannika przez architekta New Labour, Petera Mandelsona, którego reputacja legła w gruzach po ujawnieniu akt Epsteina.

Z dokumentów dyplomatycznych, które wyciekły, wynika, że ​​Patrick Nixon, ówczesny ambasador w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, tak powiedział o wizycie Andrew w regionie w listopadzie 2001 roku: „Szczególnie zaniepokoiły mnie pewne prostackie i obraźliwe uwagi na temat Arabii Saudyjskiej i jej ropy, które skierował do wybitnych Emiratczyków”.

Nixon ostrzegł również, że Andrew w sposób niegrzeczny zlekceważył dygnitarzy, w tym członka rodziny królewskiej z Emiratów, podczas przyjęcia w ambasadzie i stwierdził, że „raczej zaszkodził, niż poprawił pozycję naszą i rodziny królewskiej”.

Jednak pomimo jego obaw, które dotarły do ​​szefa służby dyplomatycznej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Londynie, minęło prawie dziesięć lat, zanim Andrew został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska ze względu na swoje powiązania z finansistą pedofilem Jeffreyem Epsteinem.

Doniesiono, że Andrew ostatecznie zgodził się zrezygnować ze stanowiska handlowego po rozmowie Davida Camerona z zmarłą królową.

Z raportów wynika, że ​​do tego czasu liczni ambasadorowie i konsulowie nadesłali opinie, że obecność Andrew w rzeczywistości przyniosła efekt przeciwny do zamierzonego.

Jedna z wyższych rangą osobistości w rządzie koalicyjnym powiedziała, że ​​urzędnicy podnieśli alarm w związku z „wątpliwymi przyjaciółmi” byłego księcia.

Doniesienia te wzbudzą pytania o to, dlaczego zachowanie i działania Andrew nie zostały wcześniej poddane bliższej analizie.

Niepokojące zdjęcie z akt Epsteina przedstawia Andrew Mountbattena Windsora kucającego na czworakach nad leżącą na podłodze kobietą

Niepokojące zdjęcie z akt Epsteina przedstawia Andrew Mountbattena Windsora kucającego na czworakach nad leżącą na podłodze kobietą

Cable wyraził oburzenie, gdy dowiedział się, że Andrew odwiedził Chiny przed ważną podróżą rządową w listopadzie 2010 r., mówiąc, że teraz zdaje sobie sprawę, że „wydaje się, że był tam w zeszłym miesiącu, prowadząc własne negocjacje i że nikt nam o tym nie powiedział”.

Z e-maili opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wynika, że ​​Andrew zabrał w podróż do Chin w 2010 roku jednego z najbliższych powierników Epsteina, Davida Sterna.

Celem wyjazdów było promowanie brytyjskiego biznesu i przyciągnięcie inwestycji w ramach wyjazdów zagranicznych finansowanych przez podatników.

Miały być zorganizowane przez rząd, ale e-maile stanowiące oczywiste naruszenie protokołu ujawniają, że poproszono pana Sterna o „pomoc” w zaplanowaniu wizyty w Chinach.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj