Niewinny Sainsbury’ego Klient został wyprowadzony z lokalnego sklepu przez personel po tym, jak oprogramowanie do rozpoznawania twarzy poprawnie zidentyfikowało, że w środku znajdował się przestępca, ale personel wyrzucił niewłaściwego mężczyznę.

Warren Rajah był we wtorek w oddziale Elephant and Castle, kiedy dwóch pracowników i ochroniarz nagle wyprowadzili go na zewnątrz w – jak to określił – „najbardziej upokarzającym momencie w jego życiu”.

Kiedy 42-latek zapytał dlaczego, ten wskazał na tabliczkę informującą, że w sklepie zastosowano technologię rozpoznawania twarzy.

W rzeczywistości pomylili go z osobą, która w systemie znajdowała się w związku z kradzieżą, która również weszła do sklepu w tym samym czasie.

Pracownicy sklepu pomylili pana Rajaha z nim i wyrzucili niewłaściwego człowieka.

Sklep jest jednym z sześciu Londyn gdzie firma Sainsbury’s wdrożyła niedawno technologię Facewatch w odpowiedzi na rosnącą liczbę kradzieży i przemocy wobec personelu.

Pan Rajah powiedział: „Następnie kazali mi wyjść. To był najbardziej upokarzający moment w moim życiu – wyprowadzono mnie z miejsca, w którym robiłem zakupy przez 10 lat, na oczach mojej społeczności”.

Aby udowodnić, że nie był karany, złożył do Facewatch prośbę o dostęp do tematu, prosząc o wyjaśnienie, jakie dane na jego temat przechowują, aby uruchomić alert w sklepie Sainsbury’s.

W tym celu musiał przesłać e-mailem swoje zdjęcie i kopię paszportu, co jego zdaniem „traktowało jako masową ingerencję w moją prywatność”.

Rajah powiedział, że supermarket zadzwonił do niego z przeprosinami i zaoferował mu bon o wartości 75 funtów.

Zarówno supermarket, jak i Facewatch twierdziły, że nie była to wina kamer, ale błędu ludzkiego personelu sklepu, który zwrócił się do niewłaściwej osoby.

Warren Rajah (42 l.) został wyprowadzony ze swojej lokalnej restauracji Sainsbury's po tym, jak personel popełnił błąd w zakresie rozpoznawania twarzy

Warren Rajah (42 l.) został wyprowadzony ze swojej lokalnej restauracji Sainsbury’s po tym, jak personel popełnił błąd w zakresie rozpoznawania twarzy

Kamery oprogramowania skanują twarze klientów i porównują je z bazą danych zarejestrowanych przestępców.

Menedżerowie sklepów są następnie powiadamiani o wszelkich dopasowaniach, aby mogli je zweryfikować.

W przypadku pana Rajaha błąd powstał na drugim etapie weryfikacji przez człowieka.

Pan Rajah opisał tę ciężką próbę Metro: „Podeszli do mnie i poprosili o pokazanie mojego „kodu kreskowego”. Nie wiedziałem, co to oznacza, więc po prostu pokazałem im moją kartę Nektaru.

„Zacząłem ogromnie panikować, bo nic nie wiem o tej firmie ani o tym, co robią. Czy rejestrują przestępstwa na bieżąco? Czy są powiązani z organami ścigania? Czy miałoby to wpływ na moją karierę?

Zgodnie z prawem, zanim jakiekolwiek informacje będą mogły zostać ujawnione, Facewatch musi najpierw zweryfikować tożsamość osoby składającej wniosek, aby upewnić się, że jest ona tą, za którą się podaje, stąd prośba pana Rajaha o takie informacje.

Facewatch potwierdził panu Rajahowi, że nie ma go w jego bazie danych i został przekierowany do witryny Sainsbury’s, the BBC raporty.

Na stronie internetowej Sainsbury’s podano, że wstępne wyniki działania oprogramowania „były zachęcające” – w sklepach próbnych zaobserwowano 46% redukcję kradzieży, szkód, agresji i zachowań aspołecznych, a 92% przestępców nie wracało.

Według strony internetowej oprogramowania ma ono dokładność na poziomie 99,98% i jest „jedyne”. przestępczość narzędzie prewencyjne, które aktywnie identyfikuje znanych przestępców, umożliwiając pracownikom podjęcie działań, zanim przestępstwo zostanie popełnione”.

W listopadzie firma Facewatch wysłała 49 589 pozytywnych ostrzeżeń o znanych przestępcach, aby chronić pracowników i aktywa swoich klientów.

Facewatch potwierdził Rajahowi, że nie ma go w jego bazie danych

Facewatch potwierdził Rajahowi, że nie ma go w jego bazie danych

Rzecznik Sainsbury’s powiedział: „Skontaktowaliśmy się z panem Rajahem, aby szczerze przeprosić za jego doświadczenia w naszym sklepie Elephant and Castle.

„Nie był to problem stosowanej technologii rozpoznawania twarzy, ale przypadek skontaktowania się w sklepie z niewłaściwą osobą”.

Rzecznik Facewatcha powiedział: „Przykro nam słyszeć o doświadczeniach pana Rajaha i rozumiemy, dlaczego było to przygnębiające.

„Do incydentu doszło w wyniku błędu ludzkiego w sklepie, podczas którego pracownik podszedł do niewłaściwego klienta.

„Nasz zespół ds. ochrony danych postępował zgodnie ze zwykłym procesem, aby potwierdzić jego tożsamość i sprawdził, czy nie ma go w naszej bazie danych i czy nie był objęty żadnymi alertami generowanymi przez Facewatch”.

To nie pierwszy raz, kiedy kupujący to robi padła ofiarą błędu ludzkiego w sklepie wykorzystującym technologię rozpoznawania twarzy.

Klientka B&M, Jenny, została umieszczona na liście obserwowanych i zakazano jej powrotu do lokalnego sklepu w Birmingham po tym, jak została fałszywie oskarżona o wcześniejszą kradzież butelki wina.

Wcześniej powiedziała w programie Today w BBC Radio 4: „To tak, jakbyśmy zmusili menedżerów ds. handlu detalicznego i firm technologicznych do roli sędziów, ławników i katów, bez żadnego prawnego procesu”.

Sprzedawca detaliczny przeprosił i obwinił błąd ludzki.

Inne sprawy dotyczą 64-letniej kobiety, która została niesłusznie umieszczona na liście osób obserwacyjnych do rozpoznawania twarzy, oskarżonej o kradzież paracetamolu o wartości mniej niż 1 funta w sklepie Home Bargains oraz Danielle Horan z Manchesteru, której nakazano udać się do dwóch oddzielnych sklepów po fałszywie oskarżonym o kradzież papieru toaletowego.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj