Wysoki Trybunał w dramatyczny sposób orzekł ten zakaz Palestyna Działanie jako organizacja terrorystyczna było niezgodne z prawem – stanowiło ostrą naganę dla Ministra Spraw Wewnętrznych.
Sędziowie uznali, że zakaz, który klasyfikował tę grupę protestującą na równi z Państwem Islamskim, był nieproporcjonalny.
Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood natychmiast ogłosiła swój plan odwołania się od decyzji sądu.
Założyciel Akcji Palestyny, Huda Ammori, powiedział: „To monumentalne zwycięstwo zarówno naszych podstawowych wolności tutaj, w Wielkiej Brytanii, jak i walki o wolność narodu palestyńskiego, uchylenie decyzji, która na zawsze zostanie zapamiętana jako jeden z najbardziej ekstremalnych ataków na wolność słowa w najnowszej historii Wielkiej Brytanii”.
W następstwie szeregu głośnych brutalnych protestów, w tym karnych szkód wyrządzonych brytyjskiej firmie zbrojeniowej produkującej broń Izraelgrupa została zakazana 5 lipca ubiegłego roku.
Bycie członkiem grupy lub okazywanie jej wsparcia stało się przestępstwem zagrożonym karą do 14 lat więzienia.
Później aresztowano ponad 2000 osób, w tym księży, nauczycieli, emerytów, emerytowanych oficerów armii brytyjskiej i 81-letniego byłego sędziego.
Około stu osób zebrało się przed budynkiem Sądu Najwyższego w centrum Londyn wiwatowali i skandowali „Wolna Palestyna” po ogłoszeniu decyzji.
Współzałożyciele Akcji Palestine, Richard Barnard (po lewej) i Huda Ammori (po prawej), wygrali apelację od zakazu ich grupy
Zwolennicy grupy świętowali decyzję przed Wysokim Trybunałem w Londynie
Niektórzy trzymali tabliczki z napisem „Up Yours Cooper”, nawiązującym do byłej minister spraw wewnętrznych Yvette Cooper, która wprowadziła zakaz Akcji Palestyny
Zwolennicy Akcji Palestyny zebrali się w Sądzie Najwyższym
Jeden z protestujących przebrany za ponurego żniwiarza przed sądem, gdzie sędziowie orzekły, że zakazująca akcja Palestyny jest niezgodna z prawem
Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood powiedziała, że jest rozczarowana decyzją sądu i planuje odwołać się od niej
Trzej sędziowie, pod przewodnictwem Dame Victorii Sharp, stwierdzili w swoim wyroku, że zakaz działania grupy stanowi „bardzo istotną” ingerencję w prawo jej członków do protestu na mocy art. 11 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Powiedzieli, że Minister Spraw Wewnętrznych błędnie zastosowała swoją politykę, podejmując decyzję o zakazie działalności grupy.
Zgodnie z tą polityką powinna była wziąć pod uwagę konkretne zagrożenie, jakie organizacja stanowi dla Wielkiej Brytanii, zamiast tego oparła się na dodatkowej „korzyści” w postaci zakazu, który dałby policji dodatkowe uprawnienia do zakłócania działania grupy.
W oczywistej naganie skierowanej do Ministra Spraw Wewnętrznych sędziowie poszli dalej i orzekli, że zakazanie Akcji Palestyny było „nieproporcjonalne”.
„W istocie Palestine Action jest organizacją, która promuje swoje działania sprawę polityczną poprzez przestępczość i zachęcanie do przestępczości” – stwierdzili. „Bardzo niewielka liczba jego działań miała charakter działań terrorystycznych.
„W przypadku tych działań, niezależnie od zakazu, istnieje prawo karne umożliwiające ściganie osób, których to dotyczy. Jeżeli osoby zaangażowane zostaną skazane, grozi im surowa kara, która będzie stanowić znaczący środek odstraszający dla innych”.
Jednak sędziowie dodali: „Powód… starał się przedstawić Akcję Palestine jako organizację „pokojową”. To nie jest propozycja zrównoważona.
Sąd słyszał wcześniej, że Akcja Palestine Action posiadała „Podręcznik metra”, który zawierał wskazówki dla członków, w jaki sposób powodować maksymalne zakłócenia.
Sędziowie powiedział: „Zawiera jednoznaczne zaproszenie do wspólnych spotkań dopuścić się czynów o charakterze karnym na szkodę. Nie ogranicza się to do aktów symbolicznych.
„Akcja Palestyny zachęca tych, którzy czytają Podręcznik Podziemia, aby „byli kreatywni” i „przerywali uszkadzanie lub niszczenie” celów bez ograniczeń”.
Pomimo wydanego orzeczenia zakaz pozostanie w mocy, aby dać rządowi czas na rozpatrzenie odwołania.
Minister spraw wewnętrznych Mahmood natychmiast ogłosiła swoją decyzję o walce, mówiąc: „Jestem rozczarowany decyzją sądu i nie zgadzam się z twierdzeniem, że zakaz tej organizacji terrorystycznej jest nieproporcjonalny.
„Zakaz Akcji Palestyny nastąpił po rygorystycznym i opartym na dowodach procesie decyzyjnym, zatwierdzonym przez Parlament. Zakaz nie uniemożliwia pokojowych protestów na rzecz sprawy palestyńskiej, co jest kolejną kwestią, co do której Trybunał się zgadza.
„Sekretarze spraw wewnętrznych muszą zachować zdolność do podejmowania działań w celu ochrony naszego bezpieczeństwa narodowego i zapewnienia bezpieczeństwa publicznego”. Zamierzam walczyć z tym wyrokiem w Sądzie Apelacyjnym.
Podczas listopadowej rozprawy w ramach kontroli sądowej pani Ammori argumentowała, że zakaz stanowi nieproporcjonalną ingerencję w wolność słowa i prawo do protestu.
Twierdziła, że grupa kultywowała „honorową tradycję” akcji bezpośrednich i obywatelskiego nieposłuszeństwa.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stwierdziło, że zakaz grupy miał zamierzony skutek w postaci zakłócenia jej „wzorca eskalacyjnego postępowania” i „nie przeszkodził ludziom w protestowaniu na rzecz narodu palestyńskiego lub przeciwko działaniom Izraela w Gazie”.
Tom Southerden z Amnesty International powiedział: „Dzisiejsze orzeczenie jest istotnym potwierdzeniem prawa do protestu w czasie, gdy było ono przedmiotem ciągłego i celowego ataku.
„Decyzja Wysokiego Trybunału stanowi jasny sygnał: rząd nie może po prostu sięgnąć po szerokie uprawnienia antyterrorystyczne, aby uciszyć krytyków lub stłumić sprzeciw”.
Lord Walney, były doradca rządu ds. przemocy politycznej, powiedział: „To prawda, że Minister Spraw Wewnętrznych odwołuje się od tego głęboko rozczarowującego wyroku, który grozi wysłaniem sygnału, że działacze skrajnie lewicowi mogą żądać okupu za kraj.
„Chociaż Akcja Palestine Action stosowała przemoc rzadziej niż inne zakazane grupy, szkody kryminalne, które systematycznie wyrządzają, wyraźnie mieszczą się w prawnej definicji terroryzmu.
„Jednakże to fiasko można by naprawić, gdyby ministrowie zaakceptowali i przyspieszyli realizację mojej poprawki do ustawy o przestępczości i policji, która jest obecnie w Izbie Lordów, która umożliwiłaby zakaz działalności grup zajmujących się sabotażem przestępczym bez etykietowania ich jako terrorystów”.


















