Daniel Andrews twierdzi, że mężczyzna pozywający go za zniesławienie pragnie rozgłosu, a nie naprawienia swojej reputacji.
Gorąco sporna sprawa koncentruje się na wypadku z udziałem byłego premiera Wiktorii i mieszkańca Melbourne, Ryana Meulemana.
W listopadzie Meuleman wszczął postępowanie przed sądem federalnym przeciwko Andrewsowi i jego żonie Catherine, utrzymując, że we wspólnym oświadczeniu zniesławili go.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Oświadczenie to pojawiło się po dwóch artykułach prasowych z 2024 r. dotyczących wypadku z udziałem Meulemana i Andrewsów w 2013 r.
Incydent i wydarzenia, które po nim nastąpiły, są powszechnie określane mianem skandalu „chłopca na rowerze”.
Meuleman, który miał wówczas 15 lat, spadł z roweru w Blairgowrie na półwyspie Mornington w zderzeniu z pojazdem Andrewsa z napędem na 4 koła.
W tym czasie Catherine Andrews prowadziła samochód, a Andrews i trójka ich dzieci byli pasażerami.
Meuleman, który z powodu poważnych obrażeń musiał przejść operację, zawsze twierdził, że w momencie zderzenia samochód Andrewsów jechał z nadmierną prędkością.


Andrews utrzymywał, że tak naprawdę to młody rowerzysta jechał z dużą prędkością, zanim samochód potrącił go w kształcie litery T.
W związku z katastrofą nie postawiono żadnych zarzutów, a policja została oczyszczona z wszelkich nieprawidłowości.
Jednak we wrześniu 2024 r. „Herald Sun” doniósł, że po przeglądzie kolizji stwierdzono, że policja zaangażowała się w „jawne tuszowanie sprawy”, a zeznanie Andrewsa było „głęboko błędne”.
W odpowiedzi na te artykuły Andrews wydali wspólne oświadczenie, w którym stwierdzili, że nie zrobili nic złego i nie będą honorować „przerażających teorii spiskowych” dalszym komentarzem.
Meuleman stwierdził, że oświadczenie mogło spowodować lub spowodowało poważną szkodę dla jego reputacji.
W dokumentach złożonych do Sądu Federalnego stwierdził, że zachowanie Andrewsów było niewłaściwe i należy mu się większe odszkodowanie za „znaczną krzywdę, cierpienie i zawstydzenie”, którego doznał.


W odpowiedzi na skargę złożoną w tym tygodniu Andrews zaprzeczyli roszczeniom o zniesławienie i wskazali na liczne publiczne oświadczenia, jakie wygłosili na temat kolizji.
„Na żadnym etapie pan Meuleman nie pozwał pozwanych ani nie groził, że pozwie pozwanych za zniesławienie w związku z którymkolwiek z poprzednich publicznych oświadczeń pozwanych” – stwierdza ich obrona.
Andrews utrzymuje, że Meuleman wszczął postępowanie sądowe, aby zwrócić uwagę opinii publicznej i mediów na temat kolizji, a nie szukać windykacji dla swojej reputacji.
Twierdzą również, że celem sprawy było zebranie dowodów, które można by wykorzystać w prywatnym postępowaniu karnym przeciwko Andrewsom.
Na marzec wyznaczono rozprawę kierowniczą w tej sprawie.

















