Były prezydent Korea Południowa uniknął kary śmierci po tym, jak uznano go za winnego zorganizowania powstania podczas nieudanej próby wprowadzenia w kraju stanu wojennego.
Zamiast tego Yoon Suk Yeol został w czwartek skazany na dożywocie po tym, jak sąd w Seulu uznał go za winnego mobilizacji sił wojskowych i policyjnych w nielegalnej próbie przejęcia Zgromadzenia Narodowego pod przewodnictwem liberałów, aresztowania polityków i ustanowienia niekontrolowanej władzy na dłuższy czas w grudniu 2025 r.
Specjalny prokurator zażądał kary śmierci dla Yoona, twierdząc, że jego działania stanowią zagrożenie dla demokracji w kraju i zasługują na najsurowszą możliwą karę.
Większość analityków spodziewała się kary dożywocia, ponieważ źle zaplanowane przejęcie władzy nie spowodowało żadnych ofiar.
Yoon jest również winny nadużycia władzy, powiedział przed sądem sędzia w jego sprawie powstańczej.
Były prezydent prawdopodobnie złoży apelację od wyroku.
Były prezydent, zagorzały konserwatysta, bronił wprowadzonego 3 grudnia 2024 r. stanu wojennego jako niezbędnego aktu sprawowania rządów przeciwko liberałom, których określił jako siły „antypaństwowe”, utrudniające jego program większością legislacyjną.
Dekret obowiązywał przez około sześć godzin, zanim został uchylony, po tym jak kworum prawodawców przełamało blokadę setek ciężko uzbrojonych żołnierzy i policji i jednomyślnie głosowało za zniesieniem tego środka.
Były prezydent Korei Południowej Yoon Suk Yeol został uznany za winnego przewodzenia powstaniu w grudniu 2024 r. Na zdjęciu: Yoon przybywa na czwartą rozprawę w sprawie impeachmentu w związku z krótkotrwałym wprowadzeniem stanu wojennego przed Trybunałem Konstytucyjnym w Seulu, Korea Południowa, 23 stycznia 2025 r.
Żołnierze próbują wejść do budynku Zgromadzenia Narodowego w Seulu 4 grudnia 2024 r., po ogłoszeniu stanu wojennego przez ówczesnego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk Yeol
Policjanci zamykają bramę Zgromadzenia Narodowego po ogłoszeniu stanu wojennego, Seul, Korea Południowa, 4 grudnia 2024 r.
Prawnik byłego prezydenta stwierdził, że wyrok nie został poparty dowodami i zarzucił sędziemu, że przed wydaniem wyroku zastosował się do wcześniej napisanego scenariusza.
Yoon został zawieszony w sprawowaniu urzędu 14 grudnia 2024 r. po postawieniu go w stan oskarżenia, a w kwietniu 2025 r. został formalnie usunięty przez Trybunał Konstytucyjny.
Sąd skazał także kilku byłych urzędników wojskowych i policji zaangażowanych w egzekwowanie dekretu stanu wojennego Yoon, w tym byłego ministra obrony Kim Yong Hyuna, który został skazany na 30 lat więzienia za kluczową rolę w planowaniu tych środków i mobilizacji wojska.
Od lipca ubiegłego roku przebywa w areszcie i toczy się w nim wiele procesów karnych, a zarzut buntu grozi najsurowszą karą.
Sąd twierdzi, że oskarżeni mogą wnieść apelację w ciągu tygodnia.
Wśród oskarżonych Kim Yong-gun, były szef biura dochodzeniowego ministerstwa obrony, i Yoon Seung-yeong, były urzędnik biura dochodzeniowego policji, uznali za niewinnych.
W zeszłym miesiącu Yoon został skazany na pięć lat więzienia za stawianie oporu podczas aresztowania, sfabrykowanie ogłoszenia stanu wojennego i unikanie wymaganego prawnie posiedzenia pełnego gabinetu przed ogłoszeniem środka.
Sąd Centralny w Seulu skazał także dwóch członków gabinetu Yoon w innych sprawach.
Autobus wiozący byłego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk Yeol przyjeżdża do Centralnego Sądu Okręgowego w Seulu na rozprawę skazującą w sprawie powstańczej po krótkotrwałym ogłoszeniu stanu wojennego w grudniu 2024 r., w Seulu, Korea Południowa, 19 lutego 2026 r.
Protestujący trzyma plakat przedstawiający zdjęcie postawionego w stan oskarżenia byłego prezydenta Korei Południowej Yoon Suk Yeol ze słowami „Wyrok śmierci” podczas wiecu przeciwko Yoonowi w pobliżu Centralnego Sądu Okręgowego w Seulu, 19 lutego 2026 r.
Dotyczy to między innymi premiera Hana Duck-soo, który został skazany na 23 lata więzienia za próbę legitymizacji dekretu poprzez przeforsowanie go przez posiedzenie Rady Gabinetowej, fałszowanie akt i składanie przysięgi.
Han odwołał się od wyroku.
Gdy Yoon przybył do sądu, setki funkcjonariuszy policji uważnie obserwowało, jak zwolennicy Yoona gromadzili się przed kompleksem sądowym, a ich krzyki rosły, gdy obok przejeżdżał więzienny autobus, który go przewożył.
Po otrzymaniu wyroku były prezydent wyglądał na poważanego.
Sędzia dodał, że Yoon zaszkodził demokracji w Korei Południowej i zasłużył na surową karę.
Krytycy Yoona zebrali się w pobliżu, żądając kary śmierci.
To wstrząsająca historia, więcej wkrótce.


















