TMZSports.com
Jeśli Buffalo Bills będą potrzebować pomocy przy odbiorze meczu z Denver Broncos w ten weekend, mogą zadzwonić do znajomej twarzy… bo Steviego Johnsona opowiada Sport TMZ potrafił zdobyć „skromne 40” jardów – a nawet zdobyć bramkę!
Były skrzydłowy ostatni raz wystąpił w barwach w 2015 roku, ale wyjaśnił swoje stanowisko przed meczem swojej starej drużyny w rundzie dywizji z czołową rozstawioną drużyną w AFC.
„Zanim opanuję sytuację, przeżyję co najmniej cztery pierwsze upadki” – powiedział Johnson. „Teraz, jeśli mówimy o czerwonej strefie, mogę zdobyć trzy przyłożenia – zanikanie, nachylenie, to łatwa robota. Po prostu wejdź na nie, stwórz przestrzeń i zarabiaj pieniądze przez cały dzień”.
W końcu Johnson, który grał w drużynie Bills w latach 2008–2013, był pierwszym odbierającym Buffalo, który w historii drużyny zdobył ponad 1000 jardów w kolejnych sezonach.
39-latek wierzy, że „nadal może otworzyć się na każdego DB, każdego w lidze”… nawet narożnik Denver Patrick Surtain II, aktualny Defensywny Gracz Roku.
I powiedział, że też się nie przechwala!!!
„Nie boję się wpaść w ogień, więc wykorzystuję wiele różnych technik, które nie mają nic wspólnego z szybkością ani rzeczami, które widzisz na desce, takimi jak wzrost i tym podobne” – powiedział. „Istnieją inne elementy dynamiki, w które jestem wyposażony, aby móc grać w przestrzeń kosmiczną”.
Jeśli chodzi o jego analizę, Johnson uważa, że ponieważ Bills „nigdy tak naprawdę nie mieli pierwszorzędnego odbierającego”, o który zespoły mogłyby się martwić, elitarna drugorzędna drużyna Broncos „sam się wycofuje”.
TMZSports.com
Nawiasem mówiąc… Johnson powiedział również, że jest w „pociągu korytowym”, w którym Bills przygotowuje się do aukcji przedmiotów ze stadionu Highmark, jak już wcześniej informowaliśmy.
„Jednak nie byłoby to przy łóżeczku” – powiedział Johnson, zauważając, że wolałby zamiast tego mieć w domu siedzenia lub drewniane szafki.


















