Nagranie z telewizji przemysłowej na dwa tygodnie przed pojawieniem się piekła w szwajcarskim klubie nocnym w Crans-Montana, przedstawiające krzesło wciśnięte w wyjście awaryjne oraz pracowników korzystających z kijów bilardowych do podparcia pianki izolacyjnej.
Na nagraniu widać, jak właściciele baru, Jacques Moretti (49 l.) i jego żona Jessica Moretti (40 l.) obwinili swoich młodych pracowników o spowodowanie pożaru i zablokowanie wyjścia ewakuacyjnego.
Film opublikowany przez kanał Francja 2 wydaje się przedstawiać członka personelu klubu nocnego, który za pomocą kijów bilardowych i ręczników papierowych wsuwa na miejsce opadające panele izolacyjne na suficie.
Na jednym zdjęciu widać także krzesło oparte o wyjście awaryjne.
W jednym z klipów pracownik Gaëtan Thomas-Gilbert nagrywa wideo i wysyła je do Jaquesa Morettiego, który odpowiada: „Tak, wygląda OK. Proszę, zdejmij pozostałych.
Thomas-Gilbert, który w pożarze odniósł poważne obrażenia, powiedział wcześniej ojcu, że ma obawy dotyczące bezpieczeństwa w barze i że planuje zrezygnować.
W niszczycielskim pożarze, który miał miejsce w sylwestrową noc, zginęło 40 osób, a ponad 100 zostało rannych.
Jaques i Jessica Moretti zostali oskarżeni przez szwajcarską prokuraturę o zabójstwo przez zaniedbanie, uszkodzenie ciała przez zaniedbanie i podpalenie przez zaniedbanie.
Film opublikowany przez kanał France2 ukazuje pracownika klubu nocnego wpychającego opadające panele izolacyjne na sufit z powrotem na miejsce
Na jednym zdjęciu widać także krzesło oparte o wyjście awaryjne
Moretti są stale przesłuchiwani przez prokuratorów, a ujawnione nagrania przesłuchań wskazują, że mówili: „To nie my, to inni” – podał we wtorek „Le Parisien”.
Ich strategia obrony podczas około 20 godzin przesłuchania przez trzech prokuratorów polegała w szczególności na zrzucaniu winy na 24-letnią kelnerkę Cyane Panine za to, że rzuciła się na ramiona koleżanki, wymachując dwiema butelkami szampana z zapalonymi iskrami w środku.
Cyane, która zginęła w pożarze, miała na sobie promocyjny kask i nie widziała, jak materiały pirotechniczne rozświetlały sufit piwnicy baru, pokryty wysoce łatwopalną pianką.
Odnosząc się do wyczynu z iskrami szampana, Jacques Moretti powiedział śledczym, że był to „pokaz Cyane”.
„Nie zabroniłem jej tego” – powiedział prokuratorom, dodając: „Nie kazałem jej zwracać uwagi na instrukcje dotyczące bezpieczeństwa. Nie widzieliśmy niebezpieczeństwa. Cyane lubiła to robić – to był serial, lubiła być jego częścią.
Jessica Moretti, która była na tym samym przesłuchaniu 20 stycznia, powiedziała: „Cyane lubiła dostarczać te butelki – robiła to z własnej woli.
Gdybym uważał, że istnieje najmniejsze ryzyko, zabroniłbym tego. Przez dziesięć lat prowadzenia firmy nigdy nie myślałem, że może istnieć jakiekolwiek niebezpieczeństwo.
Rodzina Cyane należy do tych, którzy stanowczo zaprzeczają twierdzeniom Morettiego i popierają ją świadkowie, którzy przeżyli pożar.
Mówią, że to Jessica Moretti wysłała Cyane z butelkami i zachęciła ją do wykonania wyczynu w hełmie dostarczonym przez Dom Perignon.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo przeciwpożarowe, Jacques Moretti powiedział: „Nie odbyło się żadne szkolenie, ale podczas oprowadzania po terenie pracownikom powiedziano, jakie kroki należy podjąć w przypadku pożaru.
„Ewakuj klientów, podnieś alarm i wezwij straż pożarną” – powiedział, dodając: „I oczywiście, jeśli mieli czas, użyj gaśnic, aby ugasić pożar”.
Strategia obrony Morettiego podczas około 20 godzin przesłuchania przez trzech prokuratorów polegała w szczególności na obwinianiu za pożar kelnerki Cyane Panine (na zdjęciu)
Sfilmowano Cyane, lat 24, mająca na sobie kask ochronny Dom Perignon, marki Champagne, gdy została przeniesiona na ramiona Mateo Lesguera, lat 23, wewnętrznego DJ-a
Właściciele baru Le Constellation Jacques Moretti (po lewej) i Jessica Moretti przybywają na przesłuchanie w biurze prokuratora kantonu Valais w Sion, 9 stycznia
Kiedy powiedziano mu, że jeden z pracowników, określany jedynie jako L, powiedział podczas dochodzenia, że nie ma pojęcia, gdzie trzymane są gaśnice, Jacques Moretti odpowiedział: „Personel pracuje na kilka zmian i być może zapomniałem przekazać te informacje L, ale w pewnym momencie miały one zostać przekazane. Może zapomniałem.
Obaj Morettis obwinili także niezidentyfikowanego pracownika za zamknięcie drzwi ewakuacyjnych w piwnicy.
„Drzwi były zawsze otwarte” – powiedziała Jessica Moretti podczas dochodzenia. Nie ma dnia, żebym nie zastanawiał się, dlaczego tamtej nocy te drzwi zostały zamknięte. Zawsze mówiliśmy, że drzwi są zawsze otwarte i przyjmowaliśmy to za oczywistość.
Z kolei Jacques Moretti powiedział: „Po tragedii dowiedzieliśmy się, że pracownik dostarczył Constellation kostki lodu i nie rozumiejąc po co, zamknął zatrzask w górnej części drzwi”.
Jacques Moretti powiedział, że wysłał później SMS-a do tego pracownika, w którym napisał: „Nie powinieneś uciekać. Powinieneś tu zostać i wziąć na siebie odpowiedzialność”.
Gdy skontaktował się z nim „Le Parisien”, zainteresowany pracownik stanowczo zaprzeczył wszelkim nieprawidłowościom, mówiąc: „Nie zamknąłem drzwi, które były już zamknięte”.
Jeśli chodzi o łatwopalną piankę, którą zainstalowano w Le Constellation podczas renowacji w 2015 r., Jacques Moretti powiedział: „Komendant straży pożarnej i kapitan straży pożarnej wyrazili na to zgodę”.


















