Była dziecięca gwiazda, a obecnie nauczycielka w szkole średniej Christopher Castile wykorzystał swoje doświadczenie jako nauczyciel, aby ponownie obejrzeć odcinek Krok po kroku w tym tygodniu.

Castile, który grał kujona Marka w sitcomie z lat 90., dołączył do swoich sióstr z telewizji Staci Keanan I Christine Lakin w najnowszym odcinku ich podcastu Rewatch Keanan i Lakin dają już Vu.

Trio rozpoczęło rozmowę od zagłębienia się w transformację Castile’a z aktora dziecięcego w nauczyciela ekonomii i historii w szkole średniej. Wyjaśnił, że po Krok po kroku zakończył się w 1998 roku, ukończył szkołę średnią i poszedł na studia.

„Nie miałem pojęcia, jaki kierunek studiów chciałbym wybrać, ale bardzo lubiłem muzykę i pomyślałem, że chcę zostać dyrygentem orkiestry” – wspomina.

Angela Watson, Christopher Castile, Suzanne Somers i Staci Keanan w filmie „Krok po kroku”.

ABC Photo Archives/Disney General Entertainment Treść za pośrednictwem Getty


Ostatecznie jednak uzyskał dyplom z nauk politycznych z ekonomią jako przedmiotem pobocznym. Po okresie studiów podyplomowych Castile powiedział, że myślał, że zostanie akademikiem. Jednak recesja z 2008 r. pokrzyżowała ten plan.

„Po prostu podjąłem się kilku dorywczych prac” – powiedział. „Byłem instruktorem tenisa. Przez jakiś czas byłem woźnym, żeby pomóc mi ukończyć studia podyplomowe. A potem ktoś, kogo znałem w kościele, powiedział: 'Hej, czemu nie zostaniesz nauczycielem w szkole średniej?’”

Castile początkowo sprzeciwiał się temu pomysłowi, ale pamięta, że ​​praca nauczyciela sprawiała mu przyjemność, gdy zdobywał tytuł magistra.

„Więc dostałem uprawnienia nauczycielskie. A po tym, jak odbyłem praktyki studenckie — co jest czymś w rodzaju niepłatnego stażu, gdzie sprawdzasz, czy ci się podoba, a potem dostajesz licencję od państwa — pomyślałem sobie: „Okej, teraz muszę zacząć szukać pracy”. I na szczęście liceum, w którym odbywałem praktyki studenckie, miało wolne stanowisko. I pracuję tam od 2012 roku. I to uwielbiam” — wyjaśnił.

Podczas gdy Castile, który zagrał także w filmie z 1992 r. Beethovennie grał od 1998 roku, zauważył, że w pewnym sensie nadal występuje.

„Jestem nauczycielem w szkole średniej, więc to naprawdę występ” – wyjaśnił. „Próbujesz, powiedzmy, sprzedać uczniom treść, sprzedać uczniom siebie. Więc tak, występuję. To po prostu nie jest praca SAG”.

Christopher Castile na 90s Con w marcu 2024 r.

Presley Ann/Shutterstock


Doświadczenie Castile’a w nauczaniu z pewnością okazało się przydatne podczas podsumowania drugiego odcinka programu przez tę trójkę Krok po krokudrugi sezon serialu „Być albo nie być”, w którym wystąpił starszy brat JT (Zadzwoń do Brandona) mający trudności z nauką języka angielskiego w liceum.

Keanan, Lakin i Castile zauważyli, że wątek dotyczący częstego zasypiania Calla na lekcjach nie odbiega zbytnio od rzeczywistości.

„Brandon nie był wielkim fanem szkoły” – wspominał Castile. „W klasie szkolnej stał fotel-worek i spędził sporo czasu na tym fotelu, próbując znaleźć sposób, by Susie, nasza nauczycielka, nie zorientowała się, że śpi”.

Castile podzielił się także „sztuczką fachową” dotyczącą radzenia sobie ze studentami, którzy zasypiają na lekcjach.

„Znam kilku nauczycieli, którzy tak robią” – powiedział. „Sam robiłem to trzy lub cztery razy. Polega to na tym, że gasisz światło i każesz wszystkim uczniom wyjść z klasy. I albo robisz jakiś głośny hałas, a oni są w ciemnym pokoju. Przez wiele lat miałem klasę bez okien, więc nazywaliśmy ją „jaskinią”. Było tam zupełnie ciemno. Więc zazwyczaj kończy się to tym, że uczeń, wiesz, zostaje gwałtownie wybudzony i przerażony, że jest w ciemnym pokoju, co jest całkiem zabawne”.

Suzanne Somers i Brandon Call w „Krok po kroku”.

ABC Photo Archives/Disney General Entertainment Treść za pośrednictwem Getty


W odcinku wystąpiła również Carol (Suzanne Somers) początkowo opowiadając się po stronie nauczyciela JT w związku z jego trudnościami w klasie, ale później stając w obronie swojego pasierba, gdy zdaje sobie sprawę, że nauczyciel niesprawiedliwie oceniał jego pracę. Zauważając, że często widzi nauczycieli na TikToku publikujących posty o swoich doświadczeniach z trudnymi rodzicami, Keanan zastanawiała się, czy dynamika ta nie zmieniła się od lat 90., a rodzice są teraz bardziej skłonni zakładać, że nauczyciele są problemem.

„Widzę jedno i drugie” – powiedział Castile. „Są chwile, kiedy rodzic zakłada, że ​​jego dziecko daje z siebie wszystko i to mój problem. To raczej nie zdarza się tak często. Nadal czuję, że jest sporo rodziców, którzy podchodzą do tego tak, jak Carol, czyli: Co możemy zrobić, albo co może zrobić mój uczeń?”

„Mam szczęście, że pracuję w szkole publicznej, mamy związek zawodowy i mamy też bardzo, bardzo, bardzo, wspierający zespół administratorów” – dodał. „Zazwyczaj dość łatwo to ogarnąć. A są nauczyciele, którzy mogą być trudniejsi od innych. Moje motto życiowe brzmi: Jak mogę po prostu sprawić, żeby ten problem zniknął? To jest moje motto życiowe. Więc jeśli zdarzy mi się znaleźć rodzica, który bardziej prawdopodobnie stanie po stronie dziecka, to po prostu znajdziemy kreatywne rozwiązanie i spróbujemy uszczęśliwić ludzi tak bardzo, jak to możliwe, jednocześnie, wiesz, zachowując rygor klasy”.

Source link