Sanatorium – Storyville (BB4)

Ocena:

Poprawność polityczna nigdy nie została osiągnięta Ukraina. Podczas gdy świat zachodni się budził, Ukraińcy pomijali różnorodność, włączenie i tak dalej.

„Obudził się we mnie instynkt macierzyński” – oznajmiła Valeria, młoda żona w trakcie ciąży płodność leczenie w uzdrowisku w Odessie. 'Jestem zmęczony pójściem do pracy. Chcę zostać w domu, umyć naczynia i zająć się pieluszkami.

Żaden z mężczyzn i kobiet, których poznaliśmy w Sanatorium (BBC4), większość z nich po 60. roku życia, nie widziałby w tym nic złego. Ten delikatny, 90-minutowy dokument o kurorcie Kujalnik, pozostałym po czasach sowieckich, był intrygujący ze względu na przebłyski nieistniejącego świata komunistycznego.

Ale to inwalidzi i rekonwalescenci sprawili, że było to niezapomniane przeżycie – narzekanie, narzekanie, kłótnie i współczucie. Wygląda na to, że Ukraińcy są szczęśliwi tylko wtedy, gdy narzekają.

Większość zgłaszała problemy z plecami, łuszczycą lub podejrzanymi kolanami. Lekiem na wszystko było gęste, oleiste błoto, zbierane przez mechaniczne koparki z sąsiedniego ujścia rzeki na wybrzeżu Morza Czarnego. Pacjenci smarowali się od palców po brodę, siedząc w płytkiej wodzie lub kładąc się na stołach zabiegowych, owinięci błotnymi kocami.

Co jakiś czas włączały się syreny ostrzegające o atakach rosyjskich dronów i rakiet. Personel i klienci ze zmęczeniem wczołgali się do schronów w piwnicy, przeklinając po drodze.

Wojna rzucała ciągły cień. Jedna z młodszych kobiet, Inna, była wdową i miała nadzieję, że uda jej się jakoś odciągnąć od smutku: jej mąż zginął na linii frontu.

Chciała innego męża, ale dodała: „We wsi nie ma mężczyzn. Zostały tylko kaleki. Nawet 70-letni mężczyźni z krzywymi nogami i wydatnymi brzuchami, którzy włóczyli się po kurorcie w samych szortach, zaczęli jej się wydawać interesujący.

Kawaler Andrey, lat 40, spędzający wakacje z matką, zrezygnował z pracy, próbując uniknąć małżeństwa. Mama namawiała go, żeby gapił się na wszystko, co kobiece, chociaż kiedy przyszło do piątkowej dyskoteki, upewniła się, że podczas gdy inni się całowali, Andrey tańczył z nią i z nikim więcej.

Sanatorium opowiada historię podupadającego kurortu z czasów sowieckich nad brzegiem Odessy na Ukrainie

Sanatorium opowiada historię podupadającego kurortu z czasów sowieckich nad brzegiem Odessy na Ukrainie

90-minutowy dokument o kurorcie Kujalnik ukazuje przebłyski dawnego komunistycznego świata

90-minutowy dokument o kurorcie Kujalnik ukazuje przebłyski dawnego komunistycznego świata

Sanatorium przedstawia obsadę pacjentów i personelu poruszających się w codziennym życiu w cieniu konfliktu

Sanatorium przedstawia obsadę pacjentów i personelu poruszających się w codziennym życiu w cieniu konfliktu

Nie było narracji, wszyscy mówili po ukraińsku (z angielskimi napisami). Przez pierwsze 20 minut nie było nawet jasne, gdzie jesteśmy, poza tym, że dzięki temu Burnham-on-Sea w styczniu wyglądało jak Las Vegas.

Reżyser Gar O’Rourke oddał nudę tego miejsca długimi, powolnymi ujęciami sprzątaczek pchających wózki po korytarzach i par ignorujących się nawzajem nad różowymi obrusami w stołówce. Szczególnie zachwycił się dyrektorem generalnym, genialnym mężczyzną o imieniu Dmitry, który, jeśli liczył uncję, musiał mieć 25 kamieni.

Dmitry przeklinał płynnie, nie mogąc zaczerpnąć tchu, ale widać było, że uwielbia ten kurort z jego wielopiętrowymi blokami mieszkalnymi, obecnie pustymi w 80 procentach.

Cudem było to, że podczas gdy goście włóczyli się po okolicy i bez przerwy jęczeli, nietrudno było zrozumieć, dlaczego Kujalnik tyle dla niego znaczył.

Source link