„Lubię budować małe maszyny” – powiedział kiedyś lokalnemu reporterowi środkowy Cleveland Cavaliers Jarrett Allen. Opisywał czytnik wilgotności gleby, który stworzył w jeden weekend, żeby wiedzieć, kiedy podlewać rośliny. Dorastał, rozbierając swoje zabawki, próbując ulepszyć swoje pistolety Nerf. Jako dziecko rozbił jeden ze starych komputerów swojego taty, żeby przy nim majstrować. W szkole średniej zbudował własny. To najwyraźniej wywołało poruszenie podczas procesu draftu w 2017 roku i opuścił deski. Pojawiły się „pytania o jego zaangażowanie”, jak podaje „New York”. Czasy połóż tojakby ciekawość działania nie miała nic wspólnego z koszykówką. Brooklyn Nets złapali go dwudziestym drugim wyborem.
Nets byli wtedy okropni, pośmiewisko, jedna z najgorszych drużyn w lidze. Skończyli sezon z bilansem 20–62, zanim Allen został powołany do draftu, a podczas jego debiutanckiego roku wygrali tylko kilka meczów więcej. Zespół dawno temu przegrał losy na loterii i, jak się wydawało, swoją przyszłość. Ale już coś się zmieniało i Allen był częścią tej zmiany. Jest długi i wysportowany, ma około siedmiu stóp wzrostu (plus afro), ma szybkie ręce i stopy. Ma szczególny rodzaj charyzmy na korcie – błędne bloki, zdecydowane wsady i pewien rodzaj beztroski. Przybyli inni obiecujący, przeoczeni gracze, w tym przebiegły Spencer Dinwiddie i świetnie strzelający Caris LeVert, a zespół miał trenera, Kenny’ego Atkinsona, który był znany ze swojej zdolności do rozwijania młodych zawodników. Mówiono o zmieniającej się kulturze, co mogło brzmieć beznadziejnie niejasno. Co jest kulturaW każdym razie? A jednak trudno było zaprzeczyć, że coś trudnego do zmierzenia robi różnicę. Gracz taki jak Allen oferował nie tylko atletykę i dużą rozpiętość skrzydeł, ale także otwartość na informacje i poczucie przyjemności z budowania czegoś od zera. „Szczerze mówiąc, spędziłem tam drugi rok i po prostu wyczuliśmy taką atmosferę, że po prostu wychodzimy, bawimy się i dobrze się bawimy” – Allen powiedział o swoim pobycie na Brooklynie w podcaście J. J. Redicka i Tommy’ego Altera. „To znaczy, jest taki klip, jak strzelamy trójkami. Wszyscy tańczą na uboczu. Świetnie się bawimy. Czy byliśmy najlepszą drużyną? Nie. Ale dobrze się bawiliśmy, graliśmy mocno i wygrywaliśmy. Nets zaskoczyli ligę, przechodząc do play-offów w drugim sezonie Allena i ponownie w trzecim, ale obaj zostali pokonani w pierwszej rundzie.
W 2019 roku do zespołu dołączyły Kyrie Irving i Kevin Durant, dwie największe gwiazdy na świecie. Przed końcem ich pierwszego wspólnego sezonu Atkinson odpadł, ponieważ nie zdobył zaufania Duranta i Irvinga lub być może nie ufał im. Niedługo po rozpoczęciu następnego sezonu Allen i LeVert również odeszli i zostali sprzedani w ramach czterozespołowego hitu, który przyniósł Nets Jamesa Hardena; Allen przeszedł do Cleveland Cavaliers, LaVert do Indiana Pacers. Wtedy wydawało się to dobrym pomysłem – przynajmniej niektórym osobom, przez jakiś czas.
Podczas tych kilku odcinków, podczas których wszystkie trzy supergwiazdy były zdrowe i razem leżały na parkiecie, Nets byli jedną z najpotężniejszych drużyn ofensywnych, jakie kiedykolwiek widziała liga. Jednak takie okresy zdarzały się rzadko i Nets wygrali tylko jedną serię play-offów, zanim wysadzili grupę w powietrze. Teraz Durant jest w Arizonie, Harden w Los Angeles, a Irving w Dallas. W zeszłym sezonie Nets przegrali pięćdziesiąt meczów i na horyzoncie nie widać zbyt wielkich nadziei. Tymczasem Allen stał się zawodnikiem kalibru All-Star dla Cavaliers. Po tym jak LeBron James opuścił Cleveland Los Angelesw 2018 roku Cavaliers byli równie słabi jak Nets. Jednak w pierwszym pełnym sezonie Allena w drużynie Cavs odbili ponad pięćset punktów i w następnym sezonie dotarli do play-offów. Oprócz Allena Cavs mieli gwiazdę franczyzy w postaci Donovana Mitchella, dynamicznego, wybuchowego strzelca, który przybył z Utah Jazz, oraz młodego, wielkiego zawodnika z czołowym talentem, Evana Mobleya, który natychmiast wywarł wpływ, szczególnie w obronie. Mieli obiecującego rozgrywającego, Dariusa Garlanda. LeVert przybył z Pacers, aby poprowadzić drugą jednostkę, dodając zespołowi głębi. (Jego kariera w Pacers została opóźniona ze względu na leczenie raka po tym, jak podczas badania po wymianie stwierdzono u niego guz nerki. Transakcja z Harden-to-the-Nets musi przejść do historii jako jedna z najlepszych transakcji w historii, tylko z tego powodu.) Jednak drużyna Cavs została wypchnięta z play-offów przez New York Knicks już w pierwszej rundzie. „Nawet dla mnie światła były jaśniejsze, niż się spodziewałem” – powiedział Allen.
Allen dostał za to krytykę; zawodnik powinien być gotowy na wszystko. Ale on był szczery. Hałas w Madison Square Garden w maju uderza inaczej, może szczególnie w przypadku młodego i niedoświadczonego składu. Podobnie jak fizyczność koszykówki play-off. Presja, narastające zmęczenie, poczucie, że nie wystarczy już tylko tańczyć na uboczu – zespół nie był jeszcze na to przygotowany. W zeszłym sezonie Cavs posunęli się o rundę dalej, pokonując Orlando Magic, po czym pokonali ostatecznego mistrza, Boston Celtics. Ale to był dziwny sezon. Garland złamał szczękę w połowie sezonu, w grudniu, a potem grał okropnie. Mobley opuścił prawie połowę sezonu z powodu kontuzji nóg i nie mógł strzelać, gdy leżał na podłodze. Mitchell doznał kontuzji, a Allen opuścił większość play-offów z powodu pękniętego żebra. Zespół wygrywał częściej, gdy więcej zawodników było kontuzjowanych, a gdy wszystkie gwiazdy były na parkiecie, wydawało się, że gorzej współpracuje. Jak dwójka wielkich graczy, Allen i Mobley, mogła wymyślić, jak współpracować w ataku? Czy Mitchell i Garland nie czuli się dobrze? Nawet zwycięstwo nad Magic po sezonie nie uciszyło pytań. Cały sezon wydawało się, że Cavs „czekają” – zauważa dziennikarka Katie Hiendl napisał w swoim biuletynie „Poczucia koszykówki”. „Jakby sprawdzali się nawzajem, kto pójdzie pierwszy. Indywidualnie wiedzieli, co robić, razem się wahali. Rozeszły się pogłoski handlowe. Zamiast tego zespół zwolnił trenera JB Bickerstaffa i sprowadził Atkinsona. Podstawowe części pozostały.
W tym sezonie Cavs, którzy w zeszłym sezonie należeli do słabszych drużyn w lidze, grają szybko. Więcej jeżdżą. Przechodzą od piłki w większym celu – szczególnie Garland, który wydaje się, że zostawił swoje zmagania za sobą. Powiedział, że poza sezonem głównym przedmiotem zainteresowania była kondycja.) Mobley blokuje strzały, prowadzi szybkie ataki i wykazuje większą wszechstronność w ofensywie. Czasami wydaje się, że Mitchell strzela gola według własnego uznania, ale nie sam. Allen notuje średnio double-double, a zaawansowane wskaźniki pokazują, że ma wpływ na grę na elitarnym poziomie. Zespół ma zarówno ocenę ofensywną, jak i defensywną w pierwszej dziesiątce. Rozpoczęli z wynikiem 9:0, najlepszym w historii franczyzy, a następnie pokonali Warriors w Cleveland, poprawiając wynik do 10:0. Następnie, w sobotni wieczór, po zwycięstwie nad Nets podwyższyli do 11:0. Są ostatnią niepokonaną drużyną w lidze.
Istnieje wyczucie kierunku na całej podłodze, po obu jej końcach. Nikt już nie czeka. Być może to naturalne, że w tym sezonie zespół wykazuje większą spójność niż w zeszłym. Gracze uczą się nawzajem swoich tendencji, wykorzystują swoje mocne strony, znajdują swoje punkty. Dobry zespół może wydawać się urządzeniem złożonym ze skomplikowanych, powiązanych ze sobą części i jak dotąd wydaje się, że Atkinson ma dobre pomysły na to, jak go zaplanować i kiedy pozwolić mu działać. Można zobaczyć kaskadowe efekty różnych ulepszeń: jak zwiększona agresja Mobleya w ataku sprawia, że ustawienie z nim i Allenem na parkiecie jest bardziej skuteczne; jak ruchy Garlanda poza piłką otwierają możliwości dla Mitchella; jak więcej dryblowania otwiera więcej mijanych pasów. Zespół rozegrał już więcej meczów, w których zdobyto sto trzydzieści plus punkty, jak przez cały poprzedni sezon.
Czy to potrwa? Cavs mają jak dotąd łatwy harmonogram. Utrzymanie zwiększonej intensywności przez cały sezon może być trudne. Kontuzje się zdarzają. Ale radość z oglądania tej drużyny polega na poczuciu możliwości, jakie stwarzają, na poczuciu, że żaden gracz nie jest stałą całością, że to, co zostało zepsute, można odtworzyć na nowo, a budowanie małych maszyn sprawia przyjemność. ♦


















