Para, która kupiła swój własny wymarzony dom w Hiszpanii, podzieliła się lekcjami, jakie wyciągnęła z tego procesu Kanał 4 A Place In The Sun nie mówi nic fanom.
Duet, który wraz z Mikiem i Yvonne prowadzi własny kanał na YouTube o nazwie Between the Lakes, wyjaśnił wszystkie ukryte koszty zakupu nieruchomości przez Internet.
W programie Channel 4, nadawanym w dni powszednie o 18:00, prezenterzy pomagają osobom poszukującym domów w znalezieniu wymarzonej nieruchomości za granicą, koncentrując się na słonecznych lokalizacjach, takich jak Hiszpania, Portugalia i Francja.
W każdym odcinku łowcy domów badają od trzech do pięciu nieruchomości, które spełniają ich listę wymagań i często w ramach określonego budżetu.
Podczas programu widzowie często otrzymują szczegółowe informacje na temat najnowszych analiz rynku nieruchomości, a także niektórych wyzwań związanych z zakupami za granicą.
I chociaż ceny domów są podawane dla osób oglądających w domu, para kupujących nieruchomości ujawniła, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.
Para, która kupiła swój wymarzony dom w Hiszpanii, opowiedziała o lekcjach, jakie wyniosła z tego procesu, o których nie mówi fanom program Channel 4 „A Place In The Sun” (na zdjęciu: prowadząca program Laura Hamilton)
Duet, który wraz z Mikiem i Yvonne prowadzi własny kanał na YouTube o nazwie Between the Lakes, wyjaśnił wszystkie ukryte koszty zakupu nieruchomości
Mąż i żona Mike i Yvonne opowiedzieli widzom na YouTube, czego się nauczyli, kupując nieruchomość na Costa Blanca w Hiszpanii.
Yvonne przyznała w „A Place In The Sun”: „Uwielbiamy ten program i chętnie oglądamy każdy odcinek oraz powtórki”.
Ale para wkrótce wyjaśniła, że na potencjalnych nabywców nałożonych jest wiele dodatkowych ukrytych opłat, o których nie wspomniano w programie Channel 4.
„We wcześniejszych odcinkach mówiono o opłatach komunalnych, które mają zastosowanie do wielu kompleksów, organizacji i mieszkań i mogą być bardzo wysokie” – zaczął Mike.
Następnie ujawnił, że para płaci 15 euro (13 funtów) miesięcznie za swoją hiszpańską nieruchomość za utrzymanie wspólnego basenu, oświetlenie uliczne i sprzątanie ulic.
I wskazał, że opłaty te mogą zacząć gwałtownie rosnąć, jak na zamkniętym osiedlu obok ich kompleksu, gdzie opłata jest wyższa za „utrzymanie elektrycznej bramy”.
„Jeśli kupisz mieszkanie z windą, basenem na dachu lub ogrodem, będziesz musiał o nie dbać i płacić, a to będzie miało formę opłaty komunalnej” – kontynuował Mike.
„Zawsze uśmiechamy się, gdy Laura Hamilton lub jedna z prezenterek mówi, że w danym miejscu znajduje się sześć basenów, korty tenisowe, sauny, łaźnie tureckie i rezydent na terenie kompleksu, w którym znajduje się Święty Mikołaj… Co to oznacza? Więcej mosiądzu! Więc pomyśl dalej.
Dołącz do debaty
Czy telewizyjne programy o nieruchomościach sprzedają widzom za dużo marzeń?
W programie Channel 4, nadawanym w dni powszednie o 18:00, prezenterzy pomagają osobom poszukującym domów w znalezieniu wymarzonej nieruchomości za granicą, koncentrując się na słonecznych lokalizacjach, takich jak Hiszpania, Portugalia i Francja (na zdjęciu: prezenterka APITS Jasmine Harman).
Para ujawniła także, że obowiązuje 10-procentowy podatek od nieruchomości, o którym nie zawsze wspomina się w serialu, a Mike dodał: „Miejmy nadzieję, że oprócz marginesu budżetowego wspomną o tym także opłaty komunalne”.
Mike i Yvonne szczegółowo opisali, jak wydali 59 000 euro (51 000 funtów) na swoją hiszpańską nieruchomość, ale po zakupie nieruchomości zapłacili o 12–15 procent więcej z tytułu innych opłat.
Należą do nich podatek od nieruchomości w wysokości 5900 euro (5100 funtów), opłaty notarialne w wysokości 800 euro (690 funtów), rejestr gruntów w wysokości 400 euro (346 funtów), opłaty bankowe nierezydentów w wysokości 160 euro (138 funtów), honoraria adwokackie w wysokości 1500 euro (1300 funtów) i ubezpieczenie domu w wysokości 200 euro (173 funtów).
Oznaczało to, że chociaż na początku para wydała 59 000 euro, ostatecznie zapłaciła 8960 euro (7762 funtów) więcej na inne opłaty.
Opublikowano go po tym, jak para, która pojawiła się w „A Place In The Sun”, opowiedziała o swoim „koszmarowym” doświadczeniu, które pozostawiło ich „bezdomnymi”.
Greg i Reda Paul zapisali się do programu Channel 4 w poszukiwaniu wymarzonej nieruchomości za granicą, ale ponad cztery lata później nie tylko nie mają bazy w pobliżu Costa Blanca, ale też nie mają gdziekolwiek domu.
Małżeństwo w średnim wieku sprzedało swój bungalow w Peterborough, aby sfinansować przeprowadzkę, ale szybko je nadrobiono HiszpaniaKafkowski dom kupuje biurokrację.
Kupno domu i rozpoczęcie nowego życia za granicą było wielokrotnie wstrzymywane z szeregiem niepowodzeń i nadal jest skuteczne bezdomny – i jest mało prawdopodobne, że w końcu przeprowadzą się do nowego miejsca na kolejny rok.
W międzyczasie mieszkają osobno, ponieważ oboje wrócili do rodziców.
Podczas programu widzowie widzieli, jak zakochują się w wiejskiej willi z trzema łóżkami w Ontinyent, około 60 km od Benidormu na hiszpańskim wybrzeżu Costa Blanca, i zgadzają się na cenę 83 750 funtów.
Ale kiedy kamery się wyłączyły, ich sen szybko zamienił się w koszmar.
„To była katastrofa” – powiedział Greg w październiku zeszłego roku dla Daily Mail. „Wkrótce potem sytuacja się pogorszyła.
„Poprosiliśmy prawnika o sprawdzenie, czy w połowie zbudowany basen na terenie obiektu jest legalny i powiedziano nam, że cały dom został zbudowany na terenach przemysłowych, gdzie nie powinien.
„Oznaczało to, że samorząd, jeśli chce, może zbudować drogę przez nasz salon.
Serial emitowany jest w ciągu dnia na Channel 4
Kiedy Greg (na zdjęciu po prawej) i Reda Paul (na zdjęciu po lewej) zapisali się do programu telewizyjnego A Place In The Sun, wierzyli, że wkrótce będą delektować się koktajlami przy basenie we własnej hiszpańskiej fince
„Słyszy się te przerażające historie o nielegalnych budowach domów w Hiszpanii. Zapytaliśmy jednego z producentów programu, co zrobić, jeśli nasz dom został zbudowany nielegalnie i często nam powtarzał, że dostaje się jednorazową karę i to koniec, ale nie chcieliśmy ryzykować”.
Zamiast tego zrozpaczona para wycofała się ze sprzedaży i poleciała z powrotem do Wielkiej Brytanii, aby rozpocząć poszukiwania od zera.
Pierwotnie zdecydowali się przeprowadzić do Hiszpanii, aby cieszyć się całorocznym stylem życia na świeżym powietrzu.
Kwalifikują się do zamieszkania w Hiszpanii, ponieważ Reda pochodzi z Litwy znajdującej się w UE i szukała trzypokojowego wiejskiego domu na jednym poziomie, w którym mogliby się zestarzeć z psem Bernardem i kotem Poirotem.
Po dwóch kolejnych wizytach w styczniu 2022 r. wybrali się po raz trzeci, aby obejrzeć nieruchomość, którą pierwotnie widzieli w Internecie, w Biar, wiosce położonej 20 minut na południowy wschód od Alicante.
Uzgodnili ze sprzedawcą wynagrodzenie w wysokości 112 000 funtów – wpłacając prawie 80 000 funtów jako depozyt po spełnieniu wymogów prawnych, które umożliwiłyby im wprowadzenie się.
Greg powiedział: „Zdjęcia wyglądały pięknie, więc poszliśmy je zobaczyć i po prostu się zakochaliśmy. Ale prawie cztery lata później nadal jesteśmy w trakcie jego zakupu, ponieważ znajduje się na wiejskich terenach chronionych.
„Po prostu nie możemy uwierzyć, że to się znowu wydarzyło. Wszyscy są sfrustrowani, agent nieruchomości i prawnik nie otrzymali jeszcze zapłaty.
Laura Hamilton prezentuje popularny program
„Próbujemy zalegalizować basen i budynek gospodarczy, ponieważ zostały zbudowane po głównym budynku i nie możemy się do nich wprowadzić, dopóki to nie zostanie zakończone.
„Wysłaliśmy wszystkie nasze rzeczy, ale nie ma prądu, bo jest odłączone od sieci, musimy zainstalować panele słoneczne, ale nie możemy tego zrobić, ponieważ nie jest to zalegalizowane
„Potem dowiedzieliśmy się, że przepisy się zmieniły i trzeba zainstalować szambo.
„Biurokracja jest niewiarygodna – wszystko trwa tak długo i nic nie możemy zrobić.
„Rozważaliśmy całkowite wycofanie się i zakup mieszkania w Wielkiej Brytanii ze względu na frustrację, ale naszym marzeniem jest mieszkać w Hiszpanii, życie wydaje się takie zrelaksowane. Musiałem nauczyć się cierpliwości.
Greg, terapeuta i transporter Reda (43 l.), podkreślił, że nie obwiniają producentów za ich obecną sytuację, ale ukryli chaos w ich harmonogramie zdjęć.
Mimo że odcinek wyemitowano w styczniu 2023 r., nakręcono go 18 miesięcy wcześniej, w lipcu 2021 r. Po złożeniu aplikacji przeszli trzy rozmowy kwalifikacyjne z producentami, zanim zostali wybrani.
Ujawnił, że co najmniej jeden dom, który mieli odwiedzić, został sprzedany w ciągu dwóch tygodni pomiędzy poszukiwaniem go przez badaczy a rozpoczęciem zdjęć, więc trzeba było go pośpiesznie zastąpić innym domem, mimo że nie spełniał ich wymagań.
Powiedział: „Filmowanie było intensywne. Pewnego dnia odebrano nas o 7 rano i wróciliśmy dopiero o 22:30.
„W niedzielę rano polecieliśmy samolotem do Hiszpanii, tego popołudnia spotkaliśmy się z prezenterem i ekipą, a w poniedziałek rano zaczęliśmy kręcić z prezenterem na plaży – wtedy obejrzeliśmy jedną nieruchomość po południu, dwie we wtorek i ostatnie dwie w środę.
„W czwartek rano mamy okazję ocenić nieruchomość, która nam się najbardziej podobała, co zrobiliśmy, a następnie spotykamy się z nimi w czwartek po południu, aby złożyć ofertę, a następnie w piątek odwozimy Cię do domu – jest całkiem pełno miejsc.
„Co najmniej jedno mieszkanie wymagało wymiany, dlatego widzimy, jak mówimy, że nie chcemy schodów, a potem rozglądamy się po domu ze schodami.
„Każdą scenę muszą kręcić pięć razy, żeby móc wybrać tę, która im się najbardziej podoba, po pięciu powtórzeniach tego samego, co mnie znudziło.
„W tym czasie byli wspaniali i poczynili pewne postępy.
„Nadal oglądam program i prezenterzy rzeczywiście mówią, że trzeba zadać wiele pytań, ale w takim razie po co mieliby nam pokazywać nieruchomość na terenach przemysłowych? Po prostu nie sądzę, żeby zagłębili się w tę kwestię.
Rzeczniczka A Place In The Sun powiedziała: „Kupno nieruchomości za granicą może być trudne, dlatego zalecamy wszystkim osobom poszukującym domu skorzystanie ze wszystkich niezbędnych porad prawnych i dlatego nasi doradcy korzystają z usług renomowanych lokalnych agentów nieruchomości w celu znalezienia nieruchomości.
„Jest nam naprawdę przykro, że Greg i Reda mieli problemy z późniejszym zakupem, ponieważ była to nieruchomość, którą znaleźli po zakończeniu zdjęć, dlatego sugerujemy, aby zwrócili się o niezależną poradę prawną”.


















