W środę w programie X ogłosił w środę sekretarz obrony USA Pete Hegseth, w wyniku ataku USA na łódź podejrzaną o przewóz nielegalnych narkotyków, w wyniku którego zginęło czterech ludzi na wschodnim Pacyfiku.
„Dzisiaj wcześniej na polecenie prezydenta Trumpa Departament Wojny przeprowadził śmiercionośny atak kinetyczny na kolejny statek przewożący narkotyki” – napisał Hegseth.
Według Hegsetha w poniedziałek w amerykańskich atakach na statki podejrzane o handel narkotykami na Pacyfiku zginęło 14 osób.
Ostatnie strajki, które nastąpiły z inicjatywy prezydenta, oznaczają eskalację działań, które Biały Dom określił jako kampanię mającą na celu powstrzymanie przedostawania się narkotyków przenoszonych drogą morską do Stanów Zjednoczonych zarówno przez Pacyfik, jak i Karaiby.
W poście Hegsetha znalazł się film przedstawiający statek zapalający się po uderzeniu amerykańską amunicją.
„Półkula Zachodnia nie jest już bezpieczną przystanią dla terrorystów narkotykowych przywożących do naszych wybrzeży narkotyki, aby otruć Amerykanów” – napisał. „Departament Wojny będzie nadal ich ścigał i eliminował, gdziekolwiek działają”.
Dodał, że atak miał miejsce na wodach międzynarodowych i żaden personel USA nie odniósł obrażeń.
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy w strajkach zginęło co najmniej 60 osób, co doprowadziło do wzrostu napięć między USA a rządami Kolumbii i Wenezueli.
Strajki spotkały się z potępieniem w regionie, a eksperci kwestionują ich legalność. Członkowie Kongresu USA, zarówno Demokraci, jak i Republikanie, również wyrazili obawy i kwestionowali uprawnienia prezydenta do wydawania im poleceń.
Stany Zjednoczone stale powiększają na Karaibach siły składające się z okrętów wojennych, myśliwców, żołnierzy piechoty morskiej, samolotów szpiegowskich, bombowców i dronów, wysyłając największy na świecie okręt wojenny, USS Gerald R Ford.
Trump oskarżył prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro o bycie przywódcą organizacji zajmującej się handlem narkotykami, czemu zaprzecza, a w Wenezueli istnieją obawy, że wzmocnienie armii USA ma na celu odsunięcie od władzy wieloletniego przeciwnika Trumpa.
Prokurator generalny kraju powiedział BBC, że „nie ma wątpliwości”, że Trump próbuje obalić rząd Wenezueli. Oskarżył Stany Zjednoczone o nadzieję na przejęcie zasobów naturalnych kraju, w tym rezerw złota, ropy i miedzi.
Stany Zjednoczone należą do wielu narodów, które nie uznają Maduro za prawowitego przywódcę Wenezueli po tym, jak ostatnie wybory w 2024 r. zostały powszechnie odrzucone jako ani wolne, ani uczciwe. Dane opozycji z lokali wyborczych wykazały, że jej kandydat zwyciężył przeważającą większością głosów.


















