Andrew Mountbatten-Windsor potajemnie wykorzystał oficjalną misję handlową, aby pomóc swoim współpracownikom w zawarciu wielomilionowej umowy na sprzedaż ropy naftowej Chinysugerują e-maile, które zobaczył The Mail on Sunday.
E-maile ujawniają, jak Andrew najwyraźniej wykorzystał finansowaną przez podatników podróż do Chin, współpracując ze swoim głównym doradcą przy zawieraniu transakcji pośrednictwa w nadziei zarobienia „tonów pieniędzy” na pedofilu Jeffreya Epsteina.
Andrew i jego doradca David Stern, naprawiacz zarówno byłego księcia, jak i Epsteina, planowali zrobić interesy z wielomiliardową spółką naftową należącą do państwa chińskiego zarówno przed dziesięciodniową wizytą, jak i po niej we wrześniu 2010 roku.
Były książę jadł nawet lunch Pekin z prezesem koncernu naftowego w ramach swoich obowiązków służbowych jako przedstawiciel handlowy Wielkiej Brytanii podczas podróży.
Z e-maili zakopanych w aktach Epsteina wynika, że w lipcu tego roku Andrew był bankierem inwestycyjnym omówili „umieszczenie prywatnej ropy” w związku ze zbliżającą się wizytą. Andrew powiedział bankierowi, że Stern był „podekscytowany” transakcją, dodając: „Moglibyśmy nad tym popracować we wrześniu, gdy tam (w Chinach)”.
Rola Andrew jako wysłannika handlowego polegała na promowaniu brytyjskiego biznesu i przyciąganiu inwestycji w ramach szeregu podróży po całym świecie finansowanych przez podatników w latach 2001–2011.
Obecnie wydaje się, że często zacierał granice między obowiązkami służbowymi a interesami prywatnymi, a zasady dotyczące tego, co mu wolno, wydawały się niejasne.
W zeszłym tygodniu Ministerstwo Sprawiedliwości ujawniło, że Andrew przeznaczył pierwszą połowę tej misji handlowej na spędzenie czasu „prywatnie” – w tym na spotkaniach towarzyskich z 23-letnią chińską modelką Miyą Muqi i chodzeniu na spotkania biznesowe organizowane przez Epsteina, co stanowi oczywiste naruszenie protokołu.
Ówczesny książę Andrzej przemawia na Uniwersytecie Nankai w Tianjin w Chinach podczas swojej oficjalnej wizyty handlowej w 2010 r.
Andrew Mountbatten-Windsor spotkał się z chińską modelką Miyą Muqi (na zdjęciu) podczas oficjalnej misji handlowej w tym samym roku
Przed wyjazdem bankier inwestycyjny z Abu Zabi, Terence Allen, wysłał do Andrew e-mail z informacją: „W końcu skontaktowałem się z Davidem (Sternem) w sprawie Chin. Opisałem transakcję wymiany w ramach oferty prywatnej na ropę naftową. We właściwym czasie będziemy kontynuować pościg.
W odpowiedzi Andrew powiedział mu: „Pomysł, o którym piszesz, wspomniał mi, ale tylko mimochodem i z tego, co pamiętam, był tym podekscytowany i mogliśmy nad tym popracować we wrześniu, kiedy tam byliśmy”. Mam kilka prywatnych dni przed rozpoczęciem oficjalnego programu.
Bankier odpowiedział: „Przygotowujemy transakcję barterową na ropę”. Andrew przekazał to wszystko panu Sternowi, który z kolei przekazał to Epsteinowi.
W oddzielnych e-mailach przed podróżą, przesłanych również do Epsteina, Allen powiedział panu Sternowi: „Oczekuję upoważnienia od rządu tutaj (w Abu Zabi), aby konkretnie zwrócić się do pana z prośbą o zorganizowanie umowy „pożyczki na ropę naftową”.
Następnie, podczas oficjalnej części podróży, Andrew zjadł lunch w Pekinie z prezesem państwowego China National Offshore Oil Company (CNOOC).
Zaledwie dziesięć dni po tym lunchu pan Stern powiedział Epsteinowi: „(Andrew) poprosił mnie o spotkanie z facetem, który ma dostęp do nigeryjskiej ropy i sprzedając ją Chinom (lub komuś innemu) F. może zarobić około 6 milionów dolarów”.
Litera F odnosi się do Sarah Ferguson, byłej żony Andrew, ale nie wiadomo, czy faktycznie zarobiła 6 milionów dolarów (około 4,5 miliona funtów). Wczoraj wieczorem jej rzecznik odmówił komentarza w tej sprawie.
I chociaż nie jest jasne, czy ten e-mail ma związek ze spotkaniem Andrew z przewodniczącym CNOOC, w następnym tygodniu Stern podzielił się szczegółami umowy o wartości 400 milionów dolarów pomiędzy chińskim koncernem naftowym a Epsteinem.
Następnie miesiąc później, w listopadzie 2010 r., e-maile pokazują, że Stern omawia „aktywa będące przedmiotem zainteresowania” z wiceprezesem CNOOC. Przesyłając korespondencję do Epsteina, Stern napisał: „Możemy im pomóc, doprowadzając sprawę do końca, sfinalizując transakcję itp. Czy możesz zorganizować tak, abyśmy zarobili mnóstwo dolarów…?”
W bezpośredniej odpowiedzi Epstein poprosił o numer telefonu komórkowego Andrew.
Wczoraj wieczorem pan Mountbatten-Windsor nie odpowiedział na prośbę o komentarz.
Bankierzy radzą latać pod radarem
autorstwa Milesa Dilwortha
Rozmawiali o tym były książę Andrzej i jego przyjaciel bankier Jonathan Rowland kontynuując swój kontrowersyjny związek „potajemnie”.’, aby uniknąć kontroli mediów.
W niedzielę w 2019 roku dziennik „The Mail” ujawnił wiadomości, które wyciekły między byłym księciem a jego wspólnikiem biznesowym i ujawniły ich tajne interesy.
Para rozmawiała o tym, jak poradzić sobie z rosnącym gniewem opinii publicznej w związku z powiązaniami Andrew z pedofilem Jeffreyem Epsteinem.
Rowland zasugerował, że były książę mógłby zniknąć „pod radarem”, gdyby presja społeczna zmusiła go do rezygnacji z roli brytyjskiego wysłannika handlowego.
Andrew Mountbatten-Windsor (po prawej) i David Rowland (po lewej) w Ascot w 2006 r. Wiadomości, do których dotarła ta gazeta, wydają się wskazywać, że Andrew pozwolił panu Rowlandowi, finansjerowi-milionerowi, skutecznie włączyć się w jego oficjalne obowiązki
Bankier powiedział Andrew, że może to być korzystny wynik, ponieważ oznaczałby, że miałby swobodę działania „bez większej odpowiedzialności”.
„To nigdy się nie kończy!” zirytowany pan Rowland napisał do ówczesnego księcia w marcu 2011 r.: „Przez cały dzień miałem włączoną pocztę i telegraf… Powiedziałem im, że pracowałeś w banku jako wysłannik handlowy wspierający brytyjską firmę”.
„Dziękuję” – odpowiedział Andrzej. – Mamy tu do czynienia z prawdziwym przypadkiem mściwości.
Później poprosił pana Rowlanda o radę, jak sobie poradzić z konsekwencjami, który zasugerował: „Możecie poddać swoje stanowisko w sprawie handlu pod głosowanie w całym kraju. Jeśli coś pójdzie nie tak, zrezygnujesz i będziemy działać całkowicie poza radarem wszystkich, ponieważ nikt nie będzie mógł cię już krytykować.