Z wszystkich powodów, dla których mój mąż i ja postanowiliśmy uczynić Nowy Jork nasz dom dwanaście lat temu, kiedy po raz pierwszy przybyliśmy z Argentyny, różnorodność językowa miasta była poważnym rozważeniem. Hiszpański, nasz język ojczysty, był wszechobecny, a edukacja podwójnego języka dla naszego dwuletniego syna była łatwo dostępna w przedszkolach; Teraz uczy się swojego trzeciego języka, w gimnazjum. Wkrótce zbudowaliśmy społeczność przyjaciół, w której prawie wszyscy byli dwustronni lub wielojęzyczni, w domu, w domu, wiele odmian hiszpańskiego, od peruwiańskiego po kolumbijskie, od Meksyku po Dominikan, wraz z rosyjskim, hebrajskim, mandaryńskim, francuskim, tureckim, hindi i arabskim- i angielskim było naszą Lingua Franca. Na ścianie w naszym domowym biurze znajduje się oprawiona mapa Queens, zatytułowana „Język i królowe: kapitał języków świata”, Którego przyjaciel (którego językiem ojczystym jest jamajskie patois) wydrukował dla nas z książki„Nonstop Metropolis: A New York City Atlas. ” Identyfikuje różne języki w dzielnicy – najbardziej zróżnicowanej społeczności miejskiej na świecie – w tym koptyjski, kechua, tepehua, tlapanec, fiński, paszto, ibo i wielu, wiele innych.
Dziś w Stanach Zjednoczonych mówi się setki języków. Całkowita liczba jest trudna do ustalenia, ale jest ona gdzieś między trzysta do pięćdziesięciu (postać amerykańskiego biura spisu ludności) i ponad tysiąc. To ostatnie szacunki pochodzi z Rossa Perlina, współreżysera zagrożonego Sojuszu Language, organizacji, która udokumentowała obecność siedmiuset pięćdziesięciu języków w samym obszarze Nowym Jorku. Według American Community Survey z 2019 r. Około sześćdziesięciu ośmiu milionów ludzi mówi w języku innym niż angielski w domu-prawie trzykrotnie wzrost od lat osiemdziesiątych. Taka niezwykła różnorodność rozkwitła w kontekście jednej wyjątkowej okoliczności: Stany Zjednoczone były jednym z garstki krajów (w tym Meksyku, Australii i Erytrei), które nie wyznaczyły języka urzędowego.
Ten wyjątkowość dobiegła końca. 1 marca prezydent Donald Trump Podpisał zarządzenie, w którym głosząc, że „dawno w przeszłości” było to, że angielski został uznany za urzędowy język Stanów Zjednoczonych. Oznaczone uzasadnienie jest takie, że „język wyznaczony na szczeblu krajowym leży u podstaw jednolitego i spójnego społeczeństwa, a Stany Zjednoczone są wzmocnione przez obywatela, który może swobodnie wymieniać pomysły w jednym wspólnym języku”. Według ankiety badawczej Pew z sierpnia środek ma popularne wsparcie: pięćdziesiąt jeden procent Amerykanów uważa, że „niezwykle ważne” jest „bardzo ważne”, aby kraj był swoim językiem urzędowym. W przypadku niektórych osób ustanowienie języka urzędowego może być w dużej mierze symbolicznym środkiem, ale grupy imigrantów obawiają się, że szczególnie można go wykorzystać do wyeliminowania dwujęzycznego dostępu w edukacji, opiece zdrowotnej i usług rządowych-że w rzeczywistości jest to krok w kierunku oficjalnej dyskryminacji uczących się angielskiego, w sprawie naruszenia praw obywatelskich, które są skierowane na dyskryminację w oparciu o pochodzenie narodowe. Co istotne, to zarządzenie wykonawcze uchyla poprzedni, wydany przez prezydenta Billa Clintona, który nakazał, aby rząd federalny zaoferował język językowy dla osób o ograniczonej biegłości w języku angielskim. Jego wytyczne dotyczące polityki zauważyły, że „ten sam rodzaj uprzedzeń i ksenofobii, które mogą być źródłem dyskryminacji wobec osób z innych narodów, mogą zostać wywołane, gdy dana osoba mówi w języku innym niż angielski”.
Dlaczego ten kraj miałby potrzebować języka urzędowego? Wielojęzyczność była stała w historii Ameryki. W czasach europejskiej kolonizacji wiadomo, że około trzystu języków tubylczych było używane na północ od Rio Grande. Na samej wyspie Manhattanu i wokół niego, w XVII wieku, według osiemnastu języków. W czasie rewolucji było tak wielu niemieckich i holenderskich mówców, że w Pensylwanii i Nowym Jorku konstytucja musiała zostać przetłumaczona na te języki podczas procesu ratyfikacji. Przez prawie dwa wieki nieoficjalne motto USA było zdaniem w języku innym niż angielski: „Z jeszcze jednego”(„ Spośród wielu ”).
W latach osiemdziesiątych, napędzany migracyjnym napływem z Meksyku i Ameryki Środkowej, Hiszpanie pojawił się jako najczęściej używany język po angielsku. Perlin powiedział mi, że „przybycie hiszpańskiego jako naprawdę ważnego drugiego języka” uderzyło „na bardzo trzewnym poziomie”. Wywołało to reakcję na programy edukacyjne dwujęzyczne w szkołach publicznych w stanach takich jak Kalifornia-która prosperowała na mocy ustawy o wykształceniu dwujęzycznym z 1968 r.-i pobudziło rozwój ruchu tylko angielskiego, który lobbował, aby angielski stał się wyłącznym językiem rządu federalnego. (Wcześniejsze iteracje ruchu pojawiły się w różnych okresach napięcia z grupami imigrantami, w tym spalanie książek niemieckich podczas pierwszej wojny światowej; w tym czasie niemiecki był drugim najbardziej mówionym językiem w kraju udokumentowanym przez Biuro Spisu powszechnego).
Jednym z pionierów ruchu tylko angielskiego był Samuel Ichiye Hayakawa, naturalizowany Amerykanin, który urodził się w Kanadzie, dla japońskich rodziców, w 1906 r. Hayakawa, który nie mówił po japońsku, był zaciekłym zwolennikiem asymilacji imigrantów. Pochwalił obozy internatywne drugiej wojny światowej za „być może najlepszą rzeczą, jaka mogła się stać” dla Japończyków, ponieważ, jego zdaniem, pomogli zintegrować je z społeczeństwem amerykańskim. Hayakawa, semantyk i autor popularnej książki o języku, dołączył do San Francisco State College jako profesor angielskiego w połowie lat pięćdziesiątych. Jego szczera krytyka strajku studenckiego zdobyła mu poparcie ówczesnego gubernatora Kalifornii, Ronalda Reagana, aw 1968 r. Hayakawa został mianowany prezydentem Kolegium. W tej roli zyskał reputację w zakresie rozstrzygania aktywizmu studenckiego, stałym mianowaniem na stanowisko prezydenta uczelni i profil krajowy, który pomógł rozpocząć karierę polityczną: został wybrany do Senatu USA w 1976 roku.
Hayakawa wyśmiewał dwujęzyczne karty do głosowania jako „głęboko rasistowskie”, stwierdzając, że „najszybszym sposobem wydostania się z getta jest dobrze mówienie po angielsku”. W 1981 r. Zaproponował poprawkę konstytucyjną uczynienia języka angielskiego narodowym językiem urzędowym. Nie udało się minąć, ale kiedy po jednym kadencji Hayakawa wycofał się z Senatu, został honorowym przewodniczącym kampanii English California, która w 1986 roku z powodzeniem promowała inicjatywę do głosowania, która uczyniła angielską językiem urzędowym stanu. Zmarł w 1992 roku, pozostawiając jako dziedzictwo organizacji, którą współzałożył, amerykański angielski, który nadal promuje przyczynę tylko angielską.
Karmione przez rosnące nastroje antyimigranckie, nowe iteracje ruchu tylko w języku angielskim rozłożone po całym kraju, wspierając przepisy, które ostatecznie uczyniły angielski językiem urzędowym w ponad trzydziestu stanach. Jednak wysiłki na szczeblu federalnym były brakowało, w tym próba kongresu, w 1995 r., W celu wprowadzenia prawa czyniającego angielski jest wyłącznym językiem rządu federalnego i uchylającym dwujęzyczne wymagania ustawy o prawach głosu. Przeszedł w Izbie – republikański mówca, Newt Gingrich, słynnie potępiony dwujęzyczność jako „zagrożenie dla cywilizacji amerykańskiej” – ale utknął w Senatu. Trzy lata później, w Kalifornii, wyborcy zatwierdzili propozycję 227, która skutecznie wyeliminowała edukację dwujęzyczną dla większości studentów szkół publicznych. (Został w dużej mierze uchylony w 2016 r.) W 2011 r., Przedstawiciel Steve King, republikanin z Iowa, który został później usunięty z zadań komitetu w celu tworzenia rasistowskich uwag, rozpoczął kolejną próbę uczynienia języka angielskiego rządu federalnego, sponsorując Ustawę o jedności języka angielskiego. Jeśli zostanie uchwalony, skutecznie zabraniałby urzędnikom federalnym używania dowolnego języka, ale angielskiego w komunikacji rządowej, ograniczony dostęp do dokumentów federalnych, takich jak formy podatkowe i karty do głosowania, w innych językach, i wprowadził bardziej rygorystyczny wymóg dotyczący naturalizacji. Znaleziono zaciekłego sprzeciwu, między innymi, Amerykańskiego Związku Wolności Obywatelskich, która w oświadczeniu powiedziała, że ustawa naruszyłby pierwszą poprawkę, ponieważ dostęp językowy jest kwestią wolności mowy i że naruszyłby gwarancję równej ochrony ochrony w piątej zmianie, wykluczając mieszkańców od usług rządowych opartych na ich pochodzeniu narodowym.
Nic dziwnego, że te dziesięciolecia przedsięwzięcia w końcu odniosły sukces w ramach Trumpa. Podczas jego kampanii w zeszłym roku Trump powiedział: „Mamy języki przychodzące do naszego kraju. Nie mamy jednego instruktora w naszym narodzie, który może mówić w tym języku. Są to języki – to najbardziej szalona rzecz – mają języki, o których nikt w tym kraju nigdy nie słyszał. To bardzo straszna rzecz”. To „ironiczne”, Perlin powiedział, że prezydent wychował się w Queens, przez matkę, która urodziła się w zewnętrznym hebrydach i którego pierwszym językiem był szkocki gaelicki. A jednak Trump postanowił przyjąć nie imigrację i różnorodność językową, ale ksenofobię, którą wywołały.
Reakcja przeciwko zarządzeniu wykonawczym przyszła pierwsza z głównych organizacji poświęconych studiowaniu i nauczaniu języków. TesolStowarzyszenie profesjonalistów, którzy uczą angielskiego wśród osób nie rdzennych, powiedziało, że porządek Trumpa „stoi w wyraźnym kontraście z bogatą i żywijową wielojęzyczną i wielokulturową przeszłością, teraźniejszością i przyszłością”. Centrum lingwistyki stosowanej argumentowało, że „zdolność mówienia w wielu językach jest zarówno osobistym, jak i społecznym zasobem. Osoby wielojęzyczne wzmacniają naszą pozycję w gospodarce globalnej i niezmiernie przyczyniają się do wysiłków na rzecz pokojowej dyplomacji. Uczniowie, którzy uczą się w dwóch językach, mają silniejsze wyniki edukacyjne niż osoby, które uczą się tylko w języku angielskim”. Lingwistyczne Society of America (LSA) zauważyło w oświadczeniu, że wielojęzyczność „poprawia poznanie i zdrowie, wzmacnia społeczności oraz łączy rodziny i wzmacnia naszą zdolność do uczestnictwa jako obywateli globalnych w wielojęzycznym świecie. Upoważnienie oficjalnego angielskiego będzie miało dokładnie odwrotny skutek”.