Zdjęcia Getty’egoNie było to zwyczajne posiedzenie niegdyś poważnej rady wyborczej Georgii.
Stanowa komisja zebrała się w poniedziałek na drugim całodniowym posiedzeniu, aby omówić nowe zasady wyborcze, rzucając wzajemnie oskarżenia, podczas gdy jej bezpartyjny przewodniczący walił młotkiem, wzywając do zachowania porządku.
Pięciu członków zebrało się, aby omówić ubiegłotygodniowe głosowanie 3-2 nad zatwierdzeniem przepisu, który wymaga od hrabstw ręcznego liczenia głosów w noc wyborów i po nich.
W ostatnich miesiącach nowi członkowie komisji z ramienia Partii Republikańskiej zatwierdzili zmiany, które wywołały ostrzeżenia, że ten kluczowy stan, w którym trwają spory, może ponownie znaleźć się w centrum zamieszania w dniu wyborów lub po nich.
Po przegranej w Georgii w 2020 r. Donald Trump i jego sojusznicy złożyli pozwy i rozpowszechniali bezpodstawne oskarżenia o oszustwa wyborcze. W pewnym momencie Trump wywierał presję na republikańskiego sekretarza stanu Georgii, Brada Raffenspergera, aby „znalazł 11 780 głosów” — taką różnicą, jaką przegrał w stanie Peach.
Trump zmaga się obecnie z zarzutami karnymi stawianymi mu przez władze stanowe, oskarżając go o spisek mający na celu unieważnienie porażki w Georgii.
Od tego czasu dramat ten nadal rozgrywa się w stanowej komisji wyborczej, a demokratyczna członkini Sarah Tindall Ghazal oskarżyła swoich republikańskich kolegów o kierowanie się „skrajnie prawicowymi poglądami”.
W poniedziałek członkini Partii Republikańskiej Janice Johnston odpowiedziała na krytykę, twierdząc, że jej postać została „zamordowana”.
Siew nasion wątpliwości
Głosowanie w sprawie ręcznego liczenia głosów w Georgii, które odbyło się w zeszły piątek, odbyło się po tygodniach sprzeciwu ze strony lokalnych urzędników wyborczych.
Pracownicy nadzorujący wybory w Georgii poinformowali BBC, że nowe przepisy mogą powodować problemy w dniu wyborów i po nim, w tym opóźnienia w ogłaszaniu wyników i błędy ludzkie.
Nowe przepisy nakładają na pracowników lokali wyborczych obowiązek ręcznego liczenia głosów w noc wyborów – lub w niektórych przypadkach dzień później – w celu potwierdzenia, że liczba papierowych głosów zgadza się z liczbą zliczoną przez maszynę.
Janelle King, republikanka, która głosowała za tą regulacją, powiedziała BBC, że celem tej zmiany jest zapewnienie dokładności wyników wyborów.
Zauważyła, że przepis ten nie wymaga od pracowników komisji wyborczej zliczania faktycznych wyników na kartach do głosowania, a jedynie liczby kartek.
„Nasi wyborcy – myślę, że bardziej zależy im na dokładności niż szybkości” – powiedziała. „To najlepsza praktyka”.
Inni urzędnicy wyborczy nie wyrazili na to zgody.
„To przepis na katastrofę” – powiedziała BBC Anne Dover, dyrektorka ds. wyborów Partii Republikańskiej w hrabstwie Cherokee w Georgii.
Dover mówi, że nowe zasady wyborcze są forsowane przez tych, którzy obawiają się, że wybory w 2020 r. były oszustwem. Mówi, że jej własny mąż kwestionował wyniki wyborów sprzed czterech lat w innych częściach stanu.
„Oni po prostu nie zdają sobie sprawy, jak ciężko pracują urzędnicy wyborczy, aby dobrze wykonywać swoją pracę” – powiedziała.
Ethan Compton, nadzorca wyborów w hrabstwie Irwin w stanie Georgia, mówi, że nowe przepisy spowolnią ogłaszanie wyników i „stworzą pole do chaosu, a chaos może zasiać ziarna wątpliwości”.
Compton obawia się, że skutki wyborów w Georgii w 2024 r. mogą przypominać wydarzenia sprzed czterech lat, kiedy to Trump i jego sojusznicy uznali, że godziny spędzone na liczeniu głosów korespondencyjnych są dowodem oszustw wyborczych, co podważyło zaufanie społeczeństwa do procesu wyborczego.
Fotografia Peyton Mariah„Partyzacyjna piłka nożna”
To nie jest pierwsza zmiana zasad głosowania, która wywołała zamieszanie w roku wyborczym. Demokraci wywołali pozwy cztery lata temu po tym, jak rozszerzyli wykorzystanie urn wyborczych w Wisconsin i rozszerzyli głosowanie korespondencyjne w Pensylwanii.
Ale różnica w Gruzji jest taka, że krytyka płynie z obu stron sceny politycznej.
W skład Państwowej Komisji Wyborczej stanu Georgia wchodzą trzej Republikanie, jeden Demokrata i przewodniczący wyznaczony przez republikańskiego gubernatora.
Historycznie rola ta miała charakter proceduralny i bezstronny, ale po wyborach w 2020 r. komisje te stały się politycznym piorunochronem.
„Teraz ta praca stała się czymś w rodzaju partyjnej piłki nożnej” – powiedział Gowri Ramachandran, dyrektor ds. wyborów i bezpieczeństwa w Brennan Center for Justice, liberalnej organizacji non-profit.
Wcześniej przewodniczącym zarządu stanowego był sekretarz stanu Georgia, ale koledzy Raffenspergera z Partii Republikańskiej odsunęli go od stanowiska po wyborach w 2020 r. Krytycy twierdzą, że był to odwet za obronę wyników wyborów.
Od tego czasu do zarządu dołączyło kilku popierających Trumpa Republikanów, którzy zdobyli większość w zarządzie: pani King, pani Johnston i były republikański senator stanowy Rick Jeffares.
Podczas spotkań trzej nowi członkowie zarządu z ramienia Partii Republikańskiej opowiadali się za wprowadzeniem szeregu zmian w wyborach stanowych, w tym za przyjęciem na początku tego roku przepisu, który pozwala lokalnym komisjom wyborczym przeprowadzać „rozsądne dochodzenia” w sprawie wyników wyborów przed ich zatwierdzeniem.
Pani King twierdzi, że przepis ten doprowadzi do „wzrostu liczby certyfikatów”, ponieważ członkowie zarządu będą mogli sami sprawdzać dokumenty.
„Chcemy mieć pewność, że mają jak największe zaufanie do tych wyborów” – powiedziała.
Trump osobiście podziękował pani King i dwóm nowo mianowanym członkom zarządu Partii Republikańskiej, mówiąc z imienia i nazwiska na wiecu w Atlancie w sierpniu, że ta trójka to „pitbulle walczące o uczciwość, przejrzystość i zwycięstwo”.
Urzędnicy i eksperci ds. administracji wyborczej stwierdzili, że chociaż zmiany w regulaminie wprowadzone przez państwową komisję wyborczą mogą spowodować zamieszanie w listopadzie, ich zdaniem szersze prawo wyborcze w Georgii ostatecznie utoruje drogę do bezpiecznych wyborów prezydenckich.
Niektórzy stwierdzili również, że nadal obawiają się ryzyka podważenia zaufania społeczeństwa do systemu wyborczego.
Dover powiedział, że błędne informacje, jakie pojawiły się w czasie ostatnich wyborów, doprowadziły do gróźb podłożenia bomby i nękania urzędników wyborczych pocztą głosową.
Peter Simmons, strateg polityczny stanu Georgia z organizacji non-profit Protect Democracy, która określa się jako bezstronna, zauważył, że chociaż oskarżenia Trumpa o powszechne oszustwa w 2020 r. nigdy nie zostały udowodnione, znaczna część Amerykanów nadal wierzy w jego twierdzenia.
„To właśnie zasadniczo zainspirowało nas do podjęcia dzisiaj tych działań (w Georgii)” – powiedział pan Simmons.

Więcej o wyborach w USA




















