W kolumnie linii błędów w tym tygodniu Jon Allsop wypełnia Jay Caspian Kang.


W 1877 r. Giovanni Schiaparelli, włoski astronom (I wujka ikony mody Elsa), zaczął robić mapę powierzchni Marsa, która była wówczas w jednym z najbliższych punktów na ziemi na swojej orbicie. Schiaparelli był ślepy na kolor, ale ta dolegliwość mogła zwiększyć jego zdolność do dostrzegania geometrycznych konturów, a to, co zaobserwował na Marsie, było niezwykłe: nie tylko kształty, które przypominały oceany, ale długie, proste linie między nimi. Linie były tajemnicze – „Mogą zniknąć całkowicie, być mgliste lub niewyraźne, lub być tak silnie oznaczone jak linia pióra”, zauważył Schiaparelli – a czasem nawet podwójnie. Schiaparelli nie był pewien, co reprezentowali, ale nazwał ich „kanałami” lub, po włosku, kanały. W świecie anglojęzycznym wkrótce stali się „kanałami”.

Około piętnastu lat później Boston Brahmin o imieniu Percival Lowell znalazł się pod urokiem „kanałów” Schiaparelli. Urodzony w 1855 r. Lowell spędził lata dwudzieste i trzydziestce na zwiedzaniu Japonii i Korei, które właśnie otworzyły się na Zachód, i pisząc o swoich doświadczeniach, ale w latach osiemnastu dziewiątych zwrócił uwagę-i znaczące środki-przywiązanie do kosmosu. Lowell był amatorem, ale zatrudnił dwóch astronomów powiązanych z Harvardem, którzy wiedzieli, co robią, założyli obserwatorium imiennika w Arizonie, nabył najwyższej jakości sprzęt i zaczął obserwować Marsa dla siebie. W 1895 r. W szeregu wykładów stwierdziłby, że linie na powierzchni planety były dowodem wysoce wyrafinowanego układu nawadniającego, karmiąc oazę, w których mieszkańcy Marsa mają tendencję do przetrwania wrogiego środowiska; System sugerował „umysł o braku wrednego porządku”, powiedział Lowell, jeden z „znacznie większej wszechstronności niż ten, który przewodniczy różnym działom naszych własnych prac publicznych”. Lowell wypowiedział swoją sprawę z taką „pozorną logiką” i „rozbrajającą pokorą”, dziennikarz David Baron pisze w swojej nowej książce „„Marsjanie: prawdziwa historia obcego szaleństwa, które uchwyciło Amerykę z przełomu wieków”, Gdyby Baron uczestniczył w wykładach Lowella, mógł sobie wyobrazić, że„ został zmieciony ”.

W pierwszych latach po tym, jak Schiaparelli zaobserwował swoje kanały, nikt wiarygodny nie wierzył, że są one inteligentnego designu, pomimo pewnego gadania w tym efekcie w prasie. (Jak zauważa Baron, słowo „Marsjanie” nie było jeszcze w powszechnym użyciu, z raportami, które nie są odnoszące się niezgodnie do „marsyjczyków”, „Marsonians”, „Marsites” lub „Martials”). Atlantic Monthly W formie książkowej zaczął sprzedawać opinię publiczną o tym pomyśle, a gdy amerykańska kultura popularna zaczęła stać się bardziej zjednoczona, Mars – i Marsjanie – nazywając mema, wyskakując wszędzie, od reklam po wodewil. „Wojna światów”Przerażająca opowieść HG Wells o marsjańskiej inwazji na Londyn, znalazła publiczność w USA, a inżynier Nikola Tesla twierdził, że wykrył sygnał od Marsjan, którzy próbują skontaktować się z Ziemią. Reacjonalistyczna żółta prasa, u szczytu jej wpływu, uwięził ją.

Nawet w tym momencie idea życia na Marsie została poważnie potraktowana przez wszystkich; Bardziej trzeźwi obserwatorzy wciąż postrzegali to jako rozrywkę, w najgorszym przypadku nonsens. (Kiedy Chicago Trybuna Zgłoszone o twierdzeniu Tesli, zawarli sugestie „jednego lub dwóch, którzy go znają”, że w przechodzeniu prądu elektrycznego przez jego ciało wynalazca smażał jego mózg.) Ale z czasem, ponieważ Lowell i jego współpracownicy przedstawili bardziej domniemane dowody systemu nawadniania, teoria zyskała powszechną wiarygodność: konserwatywny Nowy Jork Czasyktóry początkowo był w kierunku Lowell, ostatecznie profilował go pod nagłówkiem „Na planecie Mars jest życie”; Do 1907 r., A Wall Street Journal Redakcja mówiła o „dowodzie” „świadomego, inteligentnego życia ludzkiego”. To nie była dokładnie mistyfikacja; Baron przedstawia przekonującą sprawę, że Lowell z pasją wierzył w swoje wspaniałe roszczenia i że wielu członków społeczeństwa poszukiwany wierzyć w nich, w czasie dezorientującej zmiany. W końcu jednak pomysły Lowella zostały zdyskredytowane – Schiabarelli, kiedyś sojusznik, wyrzekł się ich – i świat się ruszył. Do końca Lowell odmówił porzucenia swojej wiary. W pewnym momencie spał, że problem nie był brakiem inteligencji na Marsie, ale na ziemi.

Dziś trudno jest umysłowo rozplątać mówienie o masowym złudzeniu od siły doładowania Internetu. Ale żyła paranoiczna zawsze przebiegała przez amerykańskie życie publiczne, jak napisałem w kolumnie o najnowszej Jeffrey Epstein panika. W opowiadaniu historii Lowella Baron zręcznie pokazuje, jak fantastyczne przekonania uzyskały zakup w wieku przedmorowym, nie tylko dzięki mediom drukowanym, ale za pośrednictwem instytucji społecznych, takich jak kościoły i kluby kobiet. Baron porównuje Marsa szaleństwa do „rozwijającego się pożaru”. Jego książka faktycznie pokazuje dziwaczny pomysł, który przerzuca się wolniej, zyskując wiarygodność i szacunek w ciągu dekady lub dłużej. Ale nawet w naszym obecnym wieku natychmiastowej wymiany informacji dynamika pozostaje wysoce rozpoznawalna. (Dowód a, as Zatrudniłem gdzie indziejmoże być panika Epsteina, która zjadła drogę od konspiracyjnych obrzeży, aby stać się poważną sprawą dla prasy głównego nurtu.) Podobnie czy poczucie epistemologicznego zamieszania, które Baron opisuje jako przenikanie okresu, w którym trudno było „oddzielić złudzenie od złudzenia, aby zidentyfikować, kto był geniuszami i którzy byli kładkami”.

Mimo to, jeśli Baron zręcznie ilustruje historyczne korzenie zbiorowych fantazmów, jego książka jest ostatecznie najbardziej interesująca dla tego, co mówi o ponadczasowości naszej wspólnej fascynacji gwiazdom, a zwłaszcza Marsowi. Fikcje wywołujące paranoję, takie jak Wells, opinia publiczna postrzegała Marsjan nie jako potwory, ale jako przedstawiciele wyższej cywilizacji-jako anioły, nawet w czasie, gdy nowa nauka trzęsła stare certynacje religijne. Jeśli opowieść o Lowell i jego misja można przeczytać jako ostrzeżenie przed masową złudzeniem, pisze Baron, ostatecznie jest to historia miłosna. Do pewnego stopnia wydaje się, że sam uwiodła autora. Baron przekonująco twierdzi, że poddanie się naszej wyobraźni może nie być najgorsze – nawet jeśli dzisiaj, pośród tego, co przyszli historycy mogą dokonać sekundy Mars szał.

Gdybyś porównać Elona Muska z postacią z książki Barona, to Nikola Tesla, szalony wynalazca, może wydawać się najbardziej oczywistym kandydatem; Musk oczywiście nazwał swoją firmę samochodową od Tesli i ma zwany on „jeden z największych inżynierów w historii”. Ale jest coś więcej niż odrobina Lowell o piżmach. Musk również jest bardzo bogatą osobą o długotrwałej obsesji Marsa; Jego marzenie o ułatwianiu ludzkiego życia na planecie – które Stylował Jako „ubezpieczenie na życie” dla ludzkości w przypadku katastrofy na ziemi i porównywane do poparcia dążenia twardego – jest misją nie tylko jego firmą rakietową, SpaceX, ale do pewnego stopnia, jego inne firmyzbyt. W przeciwieństwie do Lowella, Musk nie wydaje się wierzyć w inteligentne życie od Marsa—Nie, on sugerowane Do GQw 2015 r. Uznał jego nieobecność jako rodzaj etycznego poślizgu na kolonizację człowieka. Ale w tym samym wywiadzie użył słowa „Marsjan”, aby opisać ludzi, którzy mogą się tam przeprowadzić. Lowell napisał kiedyś, że jest „pół-Martianką”, choć żartobliwie. (Urodził się we wtorek marca – lub po francusku, a Mardi W Mars.) Musk powiedział Że ma nadzieję umrzeć Marsjanina, ze swojej definicji, choć nie „na uderzeniu”.

Dekada GQ Wywiad – w którym „ujmująco chłopięcy i geekowy” piżmo przypisywano, że dziwaczne pomysły brzmią „nie tylko rozsądne, ale rozsądne” – a artykuły takie jak to nadały pewną wiarygodność jego projektom Marsa. On i oni odtąd zyskali przyczepność polityczną. Po poparciu Donalda Trumpa w zeszłorocznych wyborach prezydenckich, Musk tańczył na wiecu w koszulce z napisem „Occupy Mars”; Po wygraniu Trumpa stuknął Muska, aby poprowadził (rzekomo) rozleganie kosztów Departament Rządua koszula pojawiła się ponownie w owalnym biurze; W międzyczasie Trump obiecał, podczas swojej inauguracji, że USA „posadzą gwiazdy i paski” na planecie. Za kulisami Musk wydawał się przekształcać Polityka przestrzeni amerykańskiejktóry w przeciwnym razie ostatnio priorytetowo traktował powrót na Księżyc nad umieszczeniem ludzi na Marsie, cele, który Musk wydawał się odrzucić jako rozproszenie. Od tego czasu, oczywiście, związek Trumpa i Muska wysadzony w powietrzea pierwsza ścieżka księżyca znów wydaje się zablokowana. SpaceX kontynuował jednak apace z projektami Marsa, które, . Czasy Zgłoszone w zeszłym roku, może teraz obejmować projektowanie domów marsjańskich i badanie tam potencjału prokreacji. (Według CzasyMusk zaoferował spermę, aby wysłać kolonię; Musk zaprzeczył temu i innym aspektom historii.) W tym tygodniu, po kilku niepowodzeń, statek kosmiczny, który SpaceX chce wysłać na Marsa, przeprowadził udany test. (Statek jest również przeznaczony do użytku przez NASA W swojej księżycowej misji; Sean Duffy, NASAPełniący obowiązki administratora okrzyknął test jako „wspaniały dzień” dla agencji. Możesz wyciągnąć piżma z rządu, ale nie rząd z piżma.)

Baron, pokazujący godne podziwu powściągliwość, nie nazywa piżma w swojej książce, choć nazywa go „widocznym miliarderem technologicznym” w fragmencie współczesnych nadziei na uczynienie Marsa do zamieszkania. Baron przyznaje, że takie nadzieje pewnego dnia można postrzegać jako Lowellian Naïveté. Ale on ich nie odrzuca. W ostatnim wywiad z Space.compowiedział bardziej wyraźnie, że jest „bardzo podekscytowany” pomysłami piżma, nawet jeśli ich osiągnięcie będzie „o wiele trudniejsze, niż możemy sobie wyobrazić”. Odniósł się do wniosku „Marsjan”, który bada, w jaki sposób, chociaż szaleństwo Marsa z czasów Lowell było zakorzenione w złudzeniu, pomogło zainspirować późniejszy wiek kosmiczny, co poprawiłoby nasze zrozumienie planety. Książka Barona „Wyrusza w opowieść o ludzkiej szaleństwie”, pisze. „To jest oczywiście jedna lekcja opowieści, ale odkryłem kolejną, być może potężniejszą na wynos: ludzka wyobraźnia jest tak silną siłą, że może to zrobić zmiana co jest prawdą ”.

To szlachetny wgląd, w czasach, gdy masowe złudzenie ma zrozumiałe zły rap. Zastanawiałem się, czy piżma i jego pod względem pod względem charytatywnym światło. Oczywiście nie można tego wiedzieć, podobnie jak wykonalność, aby pewnego dnia doprowadzić ludzkość na Marsa, nie wspominając o założeniu kolonii. (Jako laik, jestem otwarty-choć przeszkody naukowe wydają mi się tyle i ogromne, a horyzonty czasowe piżma, które w ostatnim punkcie przewidywanym misjom, gdy tylko w 2028 r. Uderzają mnie jako niedorzeczne.) Mimo to, nie ma wątpliwości, że naukowe postęp opiera się na próbach i błędach i próbie osiągnięcia nieprawdopodobnego.

Pod wieloma względami przedstawienie wieku Lowella przez Barona stanowi pesymistyczny kontrast z naszym własnym. Jasne, było, podobnie jak nasza, burzliwe, często gwałtowne i pływające w szkodliwych pomysłach. Ale była to także era tego, co Baron opisuje jako „zawrotny optymizm” i „nieograniczona możliwość”. Również nasz wiek jest szybkim postępem technologicznym. Ale nie wszyscy widzieli odpowiednie postęp w tym; słynna maksyma związana z miliarderem technologicznym Peter ThielNa przykład, narzeka że „chcieliśmy latać samochodami”, ale zamiast tego „dostaliśmy 140 znaków”, odniesienie do wszechobecności i porównawczej mundaniczności, mediów społecznościowych (a konkretnie na Twitterze, które teraz posiada piżmo). Z pewnością trudno jest to postrzegać jako czas na optymizm. Pod względem wiedzy, nauka może się rozwijać, ale politycznie jej moce perswazji są w odwrocie, pod wieloma względami zdefiniowane pod wieloma względami przez ignorancję i wąskie skargi. Jednym z głównych awatarów tego trendu był Musk, który niedawno był zdyskredytowane w oczach wielu, nie za nic, co powiedział o Marsie, ale o jego ziemskim zachowaniu jako krzyżowca-wojny kulturowym i Hatchet Man Dla Trumpa. (To znaczy, dopóki nie zasugerował, że Trump jest w plikach Epsteina.) W czerwcu Thiel sugerowane do Czasy Ten Musk zrezygnował z Marsa, przynajmniej jako wszechstronny cel polityczny, po stwierdzeniu, że socjalizm i złość ryzykowały podążanie za ludzkością, co oznacza, że ​​priorytetem musiało najpierw powstrzymać te wartości na Ziemi.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj