W sieci pojawił się szalony materiał filmowy przedstawiający moment, w którym prezydent USA Donald Trump zbył krzykacza podczas wycieczki po zakładzie montażowym Forda F-150 w stanie Michigan.
We wtorek (czasu lokalnego) Trump spacerował po hali fabrycznej, kiedy został zaatakowany przez pracownika, który wydawał się krzyczeć „obrońca pedofila” pod adresem prezydenta USA.
Na nagraniu, które szybko obiegło media społecznościowe, Trump odpowiada, wskazując na daną osobę i wydaje się, że dwukrotnie wypowiada słowo „p… ty”. Następnie odchodzi, po czym pokazuje środkowym palcem w kierunku hecklera.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu bronił działań Trumpa, nazywając jego odważną reakcję „właściwą”.
„Szaleniec w przypływie wściekłości wściekle wykrzykiwał przekleństwa, a prezydent udzielił właściwej i jednoznacznej odpowiedzi” – powiedział Steven Cheung TMZ.
Komentarze pracowników mogą być potencjalnym odniesieniem do sposobu, w jaki administracja Trumpa zajmowała się aktami skazanego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, których Departament Sprawiedliwości USA nie opublikował w całości do upływu terminu wyznaczonego na 19 grudnia.
Departament twierdzi, że potrzebuje więcej czasu, aby zapewnić ochronę tożsamości ofiar.
Trump konsekwentnie zaprzecza, że wiedział o rzekomym wykorzystywaniu Epsteina lub jego zaangażowaniu w handel ludźmi w celach seksualnych i nie był oskarżany o żadne wykroczenia.
Wielokrotnie odrzucał także śledztwo jako „mistyfikację”.
Postój w fabryce w Michigan miał na celu zaprezentowanie wsparcia administracji Trumpa dla amerykańskiej produkcji, co będzie głównym tematem w obliczu zbliżających się wyborów w 2026 roku.
Michigan pozostaje kluczowym stanem pola bitwy, a zatrudnienie w kraju i przemysł stanowią sedno przesłania gospodarczego Trumpa.


















