Dwie dodatkowe australijskie narzeczone z ISIS, uważane za „ekstremistki”, są przetrzymywane oddzielnie w kierowanym przez Kurdów obozie w Syrii, podczas gdy grupa australijskich matek błaga, aby pozwolono ich dzieciom wrócić do domu.
Szef syryjskiego obozu dla internowanych Roj ujawnił, że oboje przebywają z dala od głównej grupy 11 kobiet i 23 dzieci, w centrum pogłębiającego się impasu politycznego w sprawie repatriacji.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: W obozie syryjskim zidentyfikowano kolejne narzeczone ISIS.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Dyrektor obozu Roj, Hakamia Ibrahim, powiedział, że przeważająca większość Australijek przetrzymywanych w kontrolowanym przez Kurdów obozie w północno-wschodniej Syrii nie wykazywała żadnych zachowań ekstremistycznych.
„W obozie oni (Australijczycy) nie sprawiali problemów – oczywiście z wyjątkiem dwóch osób” – powiedział Ibrahim.
„Nadal należą do ekstremistów, do ekstremistek”.
W czwartkowym przemówieniu dla Sunrise ekspert ds. bezpieczeństwa dr Josh Roose powiedział, że oceny wydają się opierać na długotrwałej obserwacji zachowań w obozie.
Dyrektor syryjskiego obozu Roj potwierdził, że w grupie 34 przetrzymywanych tam australijskich kobiet i dzieci znajdują się dwie dodatkowe narzeczone ISIS, przy czym te dwie kobiety uważane są za ekstremistki i przetrzymywane oddzielnie od głównej grupy.
„Dyrektor lub komendant tego obozu zasadniczo powiedział, że wśród 11 są dwie szczególne kobiety, które w swoich działaniach kierowały się silną motywacją ideologiczną i religijną, potencjalnie dążąc między innymi do zatrzymania i egzekwowania prawa” – stwierdził dr Roose.
„Zostali rozdzieleni, podczas gdy według jej relacji pozostałych dziewięciu nie stanowiło żadnego problemu”.
Jednak dr Roose ostrzegł, że zachowanie w obozie to tylko część obrazu. Trudniejsze pytanie dotyczy tego, jakie działania podejmowały te kobiety podczas pobytu w kalifacie.
„Kluczowe pytanie brzmi: dlaczego w ogóle poszli? Czy byli dokładnie świadomi tego, co się dzieje? A kiedy już tam byli, jakie działania podjęli?” powiedział.
„Czy zaangażowali się w egzekwowanie prawa? Czy brali udział w zniewoleniu seksualnym jazydzkich kobiet i dziewcząt? A może zostali skutecznie oszukani, aby odeszli, co w rzeczywistości jest twierdzeniem ich samych i ich rodzin?”
Przyjmuje się, że obie przetrzymywane oddzielnie kobiety nie są obywatelkami Australii, ale są żonami australijskich bojowników ISIS.
„Nasze dzieci muszą wyzdrowieć”
Doniesienia pojawiają się, gdy dzieci uwięzione w syryjskim obozie dla więźniów błagają o powrót do domu, a niektóre matki twierdzą, że zrezygnowałyby z własnej szansy na wolność, gdyby oznaczało to, że ich synowie i córki mogliby wrócić do Australii.
Opowiadała sześcioletnia Layla, trzymająca w rękach lalkę i torebkę Hello Kitty Australijczyk„Tu się urodziłem, czego nienawidzę. Nienawidzę tego tutaj.”
Jej matka, Zeinab Ahmed, która chciała, aby jej córka odpowiedziała na przesłuchanie Australijczyka, próbując „uczłowieczyć” ich zmagania, zapytała ją, co chce powiedzieć australijskiemu rządowi.
„Proszę, zabierz mnie do domu, a kupię Avenger Kinder (niespodzianka). Chcę pojechać do miast w Australii, Sydney i Melbourne, aby odwiedzić mojego przyjaciela” – odpowiedziała.
Opowiedziała także reporterom, jak bardzo miała nadzieję spotkać Blueya i Bingo oraz podzieliła się emocjami związanymi z pierwszym opuszczeniem obozu.
„Widziałam osła, widziałam konia, kucyka (po raz pierwszy) i małą krowę” – powiedziała.
– opowiedziała jedenastoletnia Baidaa Strażnik przez łzy: „Dlaczego ja muszę tu być? Nie chcę mieszkać w namiocie, nie chcę być w obozie, nie chcę być w więzieniu.
„Chcę po prostu być wolna, mieszkać w domach i prowadzić normalne życie, a nie takie jak tutaj”.
„Byłam bardzo szczęśliwa, że wyjeżdżamy, ale kiedy się odwróciliśmy, byłam bardzo smutna i zdenerwowana” – powiedziała przez łzy. „To było straszne.
Do ujawnienia doszło po tym, jak kilka z 11 kobiet oświadczyło, że byłyby gotowe pozostać w Syrii, gdyby oznaczało to repatriację ich dzieci do Australii i umieszczenie ich u krewnych.
Matka trójki dzieci z Melbourne, Zahra Ahmad, powiedziała The Guardian, że „nieustannie prosiła, aby moje dzieci zostały ocalone z tego obozu i tego ciągłego strachu”.
„Doświadczają nocnych lęków. Omar, mój drugi najstarszy syn, gryzie palce aż do krwi i nie śpi” – powiedział Ahmad, który przebywa w syryjskich obozach internowania co najmniej od 2019 roku.
„Nie mogą już sobie poradzić i nie mogą zrozumieć, dlaczego trzyma się ich w tej sytuacji.
„Proszę, ratuj dzieci; dzieci są w tym wszystkim niewinne i muszą czuć się bezpiecznie oraz dorastać w bezpiecznym i zdrowym środowisku.
„Nasze dzieci muszą wyzdrowieć i zapomnieć o tym koszmarze”.
Doktor Roose powiedziała, że dzieci są przede wszystkim ofiarami, które zasługują na uwagę ze względu na ich dobro.
„To nie z ich winy znaleźli się w takiej sytuacji, a ich dobro powinno być prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem branym pod uwagę” – stwierdził.
„To naprawdę niegodziwy problem dla australijskiego rządu. Masz dzieci, które są australijskie z obywatelstwa, uwięzione w tych obozach, ale z drugiej strony głębokie obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, które należy zrównoważyć i rozważyć. „


Stanowisko rządu pozostaje niezmienione
Rząd Albanii wielokrotnie zapewniał, że nie pomoże w repatriacji kobiet i dzieci, mimo że paszporty zostały wydane i dostarczone grupie przed nieudaną próbą wyjazdu w zeszłym tygodniu.
Premier Anthony Albanese powiedział: „Jeśli pościelisz łóżko, połóż się w nim”.
„A jeśli o mnie chodzi, nie mam nic poza pogardą dla tych ludzi”.
Naciskany dalej, powiedział radiu ABC: „Pogardzam ich rodzicami, którzy postawili te dzieci w takiej sytuacji”.
„Mamy zdecydowane stanowisko, że w tej sprawie matki, które podjęły decyzję o wyjeździe za granicę wbrew interesowi narodowemu Australii, są odpowiedzialnymi osobami, które postawiły swoje dzieci w takiej sytuacji… Nie zrobimy nic, aby pomóc tym osobom w powrocie do Australii”.
Jedna z 11 kobiet objęta jest obecnie dwuletnim nakazem tymczasowego wykluczenia, a władze badają, czy można jej postawić zarzuty takie jak wkroczenie na obszar uznany za terrorystyczny.