Porwanie Nancy Guthrie
FBI kontaktuje się z meksykańskimi organami ścigania…
TMZ otrzymuje nowe żądanie okupu
Opublikowany
FBI skontaktowało się z władzami Meksyku w sprawie poszukiwania Nancy Guthrie i jej porywacza TMZ dowiedziało się… i TMZ otrzymało nowy list z żądaniem okupu.
Źródła organów ścigania zaangażowane w śledztwo mówią nam, że… FBI skontaktowało się z meksykańskimi federalnymi organami ścigania, aby przekazać informację różnym agencjom policyjnym. Powiedziano nam, że jak dotąd nie ma żadnych solidnych tropów.
Nasze źródła podają, że FBI uważa, że Nancy została zabrana przez granicę, ale jest mało prawdopodobne, że stało się to bezpośrednio po porwaniu. Władze sprawdziły kamery Straży Granicznej i inne urządzenia elektroniczne i okazały się suche. To powiedziawszy, nasze źródła podają, że możliwe jest, że Nancy mogła zostać przewieziona przez granicę w innym czasie. Oczywiście istnieją sposoby na ominięcie władz podczas przekraczania granicy.
TMZ uzyskało kolejny żądanie okupu – tym razem było to wysoce wyrafinowane żądanie dotyczące kryptowaluty innej niż bitcoin. W e-mailu żąda się kwoty w dolarach podobnej do 6 milionów dolarów żądanie okupu w poprzednim e-mailu, który otrzymaliśmy kilka dni po porwaniu. Ta wiadomość e-mail graficznie opisuje konsekwencje niezapłacenia okupu.
Nowy e-mail z żądaniem okupu zawiera numer konta kryptograficznego inny niż oryginał. Przesłaliśmy e-mail do FBI i nie będziemy podawać bardziej szczegółowych informacji.
Jedną rzecz FBI chce wyjaśnić… każdy, kto próbuje oszukać rodzinę Guthrie, składając fałszywe żądania okupu, igra z ogniem, ponieważ, jak podaje jedno ze źródeł, „pójdą do więzienia federalnego na długi, długi czas”. Z tego, co wiemy, nie jest to pusta obietnica.
Kilka innych rzeczy… Źródła organów ścigania twierdzą, że nie uzyskały żadnych wskazówek ze sklepów z bronią, z którymi skontaktowało się FBI. Jak donosiliśmy, FBI utworzyło listę osób, które kupiły rodzaj kabury, którą miał na sobie porywacz, i przedstawiło ją różnym właścicielom sklepów z bronią w rejonie Tucson, pytając, czy ktoś o tych nazwiskach kupił broń w zeszłym roku. Brak szczęścia.
Powiedziano nam również, że zespół FBI współpracuje z Walmartem i innymi sprzedawcami detalicznymi, aby ustalić, kto mógł kupić niektóre przedmioty, które miał na sobie porywacz. Znów nie ma na razie żadnych przełomów.
Jak powiedziało nam jedno ze źródeł organów ścigania: „Potrząsamy drzewami”, aby rozwikłać sprawę.


















