Skandal w college’u Hoops
Federalni przedstawiają masowy program golenia punktów
… Z udziałem 17 szkół, 39 graczy
Opublikowany
Prokuratorzy federalni twierdzą, że niektóre uniwersyteckie mecze w kosza były od razu sfałszowane… i po prostu rzucili młotek.
Według ujawnionego w czwartek aktu oskarżenia, 20 mężczyzn zostało oskarżonych o oszałamiający program golenia i przekupstwa, w wyniku którego w ciągu ostatnich dwóch sezonów rzekomo skorumpowano co najmniej 39 graczy I ligi, 17 szkół i prawie 30 sfałszowanych pojedynków.
Prokuratorzy twierdzą, że akcją kierował Shane’a Hennena I Marvesa Fairleya – dwóch facetów, którzy są już głęboko zaangażowani w inne federalne sprawy hazardowe – z pomocą byłego gracza LSU i NBA Antonia Blakeneya.
Rzekomy plan? Płacić graczom 10–30 tys. dolarów za mecz, aby grali na tyle słabo, aby ich drużyny nie pokryły różnicy w zakładach… podczas gdy obstawiający zarabiali.
Federalni twierdzą, że wszystko zaczęło się w Chinach, gdzie Blakeney rzekomo niszczył mecze podczas gry za granicą, pomagając grupie wygrywać ogromne zakłady w USA
Prokuratorzy twierdzą, że za swoje wysiłki na koniec sezonu zainkasował około 200 000 dolarów.
Gdy pieniądze zaczęły napływać, grupa rzekomo przeniosła się do Stanów, kierując programy uniwersyteckie głównie do mniejszych szkół średniej wielkości, w tym DePaul, Tulane, La Salle, Fordham, Saint Louis, Buffalo, Southern Miss i nie tylko.
Ci sami przywódcy stoją także w obliczu odrębnych spraw federalnych związanych z hazardem w NBA – w tym jednej dotyczącej hazardu Terry’ego Roziera – i kolejne rzekome oszustwo wykorzystujące byłych graczy NBA jako przynętę.
Hennen i Fairley nie przyznają się do winy, ale skutki są już brutalne – NCAA na stałe zbanowała kilkunastu graczy związanych z hazardem i ustawianiem gier.
Prokuratorzy twierdzą, że zalegalizowany hazard otworzył drzwi… a koszykówka uniwersytecka może płacić za to cenę.


















