Policja Covington
Obrońca Cincinnati Bengals Cam Taylor-Britt ma szczęście, że żyje – zawodnik NFL powiedział policji, że był pasażerem przerażającego wypadku w listopadzie, kiedy pojazd przewrócił się na ulicy po zderzeniu z zaparkowanym samochodem.
Moment ten uchwycił materiał z monitoringu, który pokazał, że 15 listopada około godziny 3 nad ranem czarny Jeep zarejestrowany na Taylor-Britt przejeżdżał na czerwonym świetle.
Samochód przewrócił się na dach… i wypadł z ramy.
Na nagraniu z kamery osobistej uzyskanym przez Lokal 12 widać, że gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, miejsce było puste… i kiedy rozmawiali z Taylor-Britt i jego bratem, Jafabiana Bookerao tym, kto siedział za kierownicą… krążyły sprzeczne historie.
Uzyskaliśmy 2,5 godziny kamery korpusowej. Funkcjonariusze nie znajdują nikogo w miejscu wypadku. Śledzą Taylor-Britt aż do jego domu, a funkcjonariusze znajdują go na zewnątrz.
„Jest tak, jak jest.” Następnie Taylor-Britt proponuje powrót na scenę. Funkcjonariusz pyta: „Kto prowadził?”
Oglądać @Lokalne12 6 po więcej pic.twitter.com/OZXybBLfQT— meghan mongillo (@meghanmongillo) 14 stycznia 2026 r
@meghanmongillo
Podczas rozmowy z policjantami Taylor-Britt przyznał, że jego prawo jazdy zostało wówczas zawieszone.
Ostatecznie Booker stwierdził, że to on był kierowcą… po tym, jak początkowo zrzucił winę na pijaną „kobietę”, która uciekła po wypadku.
Do zdarzenia doszło dzień przed tym, jak Taylor-Britt doznała kończącej sezon kontuzji podczas meczu Bengals vs. Steelers.
Na początku tego miesiąca Taylor-Britt przyznała się do lekkomyślnej jazdy oraz prowadzenia pojazdu z ograniczonym prawem jazdy… i została skazana na pięć dni za kratkami.


















