Na początku tego miesiąca, podczas debaty z wiceprezydent Kamalą Harris, były prezydent Donald Trump ogłosił, że haitańscy imigranci w Springfield w stanie Ohio zostali jedzenie psów i kotów. Od tego czasu Trump i jego kandydat na wiceprezydenta, J. D. Vance, nadal rozpowszechniają rasistowskie kłamstwa na temat Haitańczyków w Springfield. Biali nacjonaliści, w odpowiedzi na internetowe plotki o jedzeniu zwierząt domowych, które skłoniły Trumpa do komentarzy podczas debaty, już pojawili się w Springfield; w ciągu ostatnich kilku tygodni miasto otrzymało liczne groźby podłożenia bomby, a jego Celem byli mieszkańcy Haiti słownego nękania i zastraszania. Trump powiedział, że planuje odwiedzić Springfield, nawet gdy republikański gubernator Ohio i republikański burmistrz Springfield publicznie zaprzeczyli fałszywym historiom Trumpa i Vance’a i powiedzieli, że społeczność haitańska powinna zostać powitana.

Niedawno rozmawiałem przez telefon z liderem społeczności haitańskiej, Vilesem Dorsainvilem, który prowadzi Springfield’s Haitian Community Help and Support Center, organizację non-profit założoną w zeszłym roku. Dorsainvil, który ma trzydzieści osiem lat, urodził się na Haiti i przeprowadził się do Springfield w 2021 roku. Nasza rozmowa, zredagowana pod kątem długości i przejrzystości, znajduje się poniżej. Omawiamy w niej, jak wyglądało życie Haitańczyków w Springfield w ciągu ostatnich kilku tygodni, jego własną podróż do Ameryki i Springfield oraz jak próbuje zrozumieć, dlaczego ludzie demonizują jego społeczność.

Kiedy przyjechałeś do Springfield, czy to był twój pierwszy raz w Ameryce? Czy byłeś tu dłużej?

Podróżowałem do Ameryki od 2013 r. na wizie B-1 i B-2. Nigdy nie zamierzałem tu zostać. Przyjeżdżałem tu czasami, aby wziąć udział w konferencjach lub w zajęciach kościelnych, ale nigdy nie miałem zamiaru zostać w Ameryce.

Czy jesteś teraz obywatelem?

Nie jestem obywatelem. Mam status tymczasowej ochrony. (Administracja Bidena przedłużyła tę decyzję do 2026 r., zezwalając na pobyt w USA osobom pochodzącym z krajów dotkniętych klęskami żywiołowymi lub innymi katastrofami, w związku z czym mogły w niej przebywać setki tysięcy Haitańczyków, którzy już tam przebywali.)

Czy mógłbyś mi trochę opowiedzieć o tym, jak wyglądały ostatnie tygodnie dla Ciebie i Twojej społeczności?

Przytłaczające, szokujące, smutne. To wywołuje tyle niepokoju i strachu, wszystko to. Zapytałeś mnie, jak to było. Doświadczyłem najgorszego w Ameryce, jeśli chodzi o to, jak przywódca, poprzez swoje przemówienie, może poniżyć, zmarginalizować lub podzielić społeczność i wyrządzić krzywdę wrażliwej grupie ludzi, podżegając swoją bazę do własnych celów politycznych.

To właśnie przeżywałem. Ale jednocześnie doświadczałem tego, co najlepsze w Ameryce, gdzie jest solidarność, gdzie jest miłość. W zeszłą niedzielę, na zajęciach z języka angielskiego, które miałem z kilkoma haitańskimi studentami, niektórzy Amerykanie ze społeczności przyszli ze słodyczami, kwiatami, a niektóre dzieci przyszły z rysunkami, słowami miłości i zachęty. Ludzie mówili: „Kochamy was. Witamy was tutaj. Jesteśmy z wami”.

Która to była klasa?

Zajęcia, które prowadzimy w ośrodku społecznościowym — zajęcia dla Haitańczyków, aby nauczyć się angielskiego. Amerykańskie dzieci ze społeczności, które przyjechały, były tutaj ze swoimi rodzicami i nie bały się przytulać, ściskać dłoni i uśmiechać się do haitańskich uczniów. Uczniowie byli tak szczęśliwi.

Więc, podczas gdy doświadczałem najgorszego w Ameryce przez złą retorykę, jednocześnie widzę jej piękno. Widzę solidarność. Ludzie przyjeżdżali z daleka, żeby pokazać nam miłość — i telefony, i wsparcie, które nam dawali. I pieniądze. O mój Boże.

Czyli otrzymujesz darowizny?

Tak. Dostaliśmy kilka darowizn, aby utrzymać nasze programy.

Ale ludzie w twojej społeczności byli zagrożeni? Co możesz o tym powiedzieć?

Tak, i to jest część najgorszej części Ameryki. Groźby są zarówno werbalne, jak i SMS-y, a ludzie wyzywają nas od F-słowa i każą nam się stąd wynosić itd. itd. Nadal mamy z tym do czynienia w tym tygodniu, a wielu Haitańczyków właśnie postanowiło wyjechać. Uważają, że nie są bezpieczni w tej społeczności. Na przykład dzisiaj udzielaliśmy wywiadu reporterowi i facet wjechał na cmentarz kościelny z — miał dużą ciężarówkę i trąbił na nas tak strasznie, kiedy to się działo. Mam na myśli, że widzicie, ci faceci są gotowi na przemoc. Sposób, w jaki wjechał na podwórko, sprawił, że bałem się, że kogoś potrąci. Dzięki Bogu, że nabożeństwo się skończyło.

Czy podobne incydenty zdarzają się często?

Tak, mieliśmy wielu Haitańczyków, którzy odkrywali na szybie samochodu jakieś papiery od Ku Klux Klanu lub jakiejś białej supremacji grupy, same złe słowa i mówili im, że jeśli nie wyjadą, będzie brzydko. Wszystkie te rzeczy. Wszystko wydaje się bardzo niebezpieczne. I mamy ludzi, których domy zostały zdewastowane, a okna wybite i wszystko. Jak ci mówiłem, ta retoryka liderów może wywołać tyle chaosu w naszej społeczności.

Jaka była reakcja, gdy po raz pierwszy przyjechałeś do Springfield, prawie cztery lata temu?

To była spokojna społeczność, w której każdy skupiał się na swoich sprawach, chodzeniu do pracy i takich rzeczach. Ale kiedy zaczęli przybywać Haitańczycy, niektórzy obywatele byli zaniepokojeni. Najgorsze było to, że w 2020 r. wielu Amerykanom przyznano bezpłatną pomoc społeczną, czy to pomoc pieniężną, czy pomoc żywnościową. Była ona dla nich bezpłatna w czasie COVID-19. Ale w 2023 i 2024 roku Amerykanie musieli ponownie zapisać się do programów i nie byli już wolni. Teraz wierzą, że rząd zabrał im pieniądze, aby dać je Haitańczykom. To właśnie tutaj zaczęło rosnąć napięcie wobec Haitańczyków, a ludzie mówili, że rząd dał Haitańczykom gotówkę, co było fałszywym twierdzeniem. Niektórzy ludzie nie rozumieją, że w pewnym momencie po COVIDkorzyści, które otrzymywali za darmo, miały się skończyć. Ale zamiast szukać prawdy, po prostu wbili sobie do głowy, że te korzyści, które im zabrano, trafią do nas, Haitańczyków. I zaczęli nas nienawidzić. Ludzie zaczęli mówić o nas złe rzeczy.

A ci ludzie są w Springfield?

Tak, to są miejscowi obywatele.

Dlaczego przyjechałeś do Springfield? Jakie były twoje konkretne—

Musisz zrozumieć, Isaac, że tak wielu Haitańczyków przyjechało do Springfield nie dlatego, że chcieli przyjechać. Przyjechali z powodu niepokoje polityczne na Haiti. Jeśli czytasz międzynarodowe czasopisma lub artykuły, wiesz, że Haiti nie jest łatwym miejscem ze względu na wszystkie porwania, brak bezpieczeństwa itd. i tak dalej.

Mam pewne zrozumienie. Nie jestem ekspertem od Haiti, ale byłem ciekaw, dlaczego akurat Springfield.

No cóż, zazwyczaj przyjeżdżali do Springfield, bo szukali miejsca, w którym mogliby podjąć pracę, i w tamtym momencie wydawało się, że Springfield było dla nich odpowiednim miejscem.

Rozumiem, że grupy biznesowe w Springfield chciały mieć tam więcej mieszkańców, ponieważ potrzebowały większej liczby osób do obsadzenia stanowisk pracy.

Nie jestem tego pewien, ponieważ, z mojego doświadczenia, trafiłem do Springfield dzięki poleceniom mojego siostrzeńca. I ściągnąłem tu dwóch moich młodszych braci, ponieważ powiedziałem im, żeby tu przyjechali. Nie wiem, ile z tego jest prawdą w kontekście pracodawców sprowadzających pracowników do Springfield, czy czegoś takiego. Wiem, że ludzie trafiali do Springfield dzięki poleceniom. To wiem. Taka jest rzeczywistość dla mnie, dla ludzi, których znam. Więc nie wiem, czy to, co powiedziałeś wcześniej, jest prawdą, czy jest ktoś inny, kto może to dla ciebie sprawdzić.

Source link