Potworna burza, która przetoczyła się przez obszary Stanów Zjednoczonych, zabiła co najmniej 11 osób i spowodowała ostrzeżenia o konieczności trzymania się z dala od dróg, masowe odwołanie lotów i przerwy w dostawie prądu, ponieważ mróz utrzymywał się do wczoraj.
Gdy burza zrzuciła na rozległy obszar śnieg, deszcz ze śniegiem i marznący deszcz, urzędnicy ostrzegli, że masa powietrza arktycznego za systemem spowoduje niebezpiecznie niski spadek temperatury na kilka dni, przedłużając zakłócenia w codziennym życiu.
Amerykańska Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) poinformowała Amerykanów, że wczoraj rano spodziewają się takich samych warunków pogodowych. W niedzielę w szczytowym momencie burzy ponad milion domów i firm w ośmiu stanach, od Teksasu po Karoliny, było pozbawionych prądu.
Strona monitorująca ruch lotniczy wykazała, że od soboty odwołanych zostało ponad 19 000 lotów do i z kraju.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani powiedział, że w weekend na zewnątrz przy ujemnych temperaturach znaleziono ciała pięciu osób. Chociaż nie potwierdził, że zgony były związane z pogodą, powiedział reporterom „nie ma bardziej dobitnego przypomnienia o niebezpieczeństwie ekstremalnego zimna”.
W Teksasie władze potwierdziły trzy ofiary śmiertelne, w tym 16-letnią dziewczynkę, która zginęła w wypadku na sankach.
Departament zdrowia południowego stanu poinformował, że dwie osoby zmarły w Luizjanie w wyniku hipotermii.
W Tennessee, gdzie pas lodu zerwał linie energetyczne, ponad 300 000 klientów indywidualnych i komercyjnych było pozbawionych prądu, podczas gdy w Luizjanie, Mississippi i Gruzji – gdzie takie burze są rzadsze – doszło do ponad 100 000 przerw w dostawie prądu.
Awarie są szczególnie niebezpieczne, ponieważ południe nęka zdradzieckie zimno, które według NWS może bić rekordy.
Władze od Teksasu po Karolinę Północną i Nowy Jork wezwały mieszkańców do pozostania w domu ze względu na niebezpieczne warunki. „Trzymajcie się z dala od dróg, chyba że jest to absolutnie konieczne” – napisał Wydział Zarządzania Kryzysowego stanu Teksas w X.
Burza przemieszczała się w niedzielę na północny wschód, zrzucając śnieg i deszcz ze śniegiem na gęsto zaludnione miasta, w tym Filadelfię, Nowy Jork i Boston.


















