Bezpośredni kontakt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem został zerwany w obliczu rosnącego napięcia w związku z brutalnym stłumieniem przez Teheran protestujących i rosnącymi obawami przed interwencją wojskową USA.

Wyższy urzędnik powiedział agencji Reuters, że komunikacja między ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Araghchi a specjalnym wysłannikiem USA Stevem Witkoffem została zawieszona.

Do zdarzenia doszło, gdy prezydent USA Donald Trump ponowił groźbę „bardzo zdecydowanych działań” wobec Iranu, gdzie według grup prawicowych ponad 2600 osób zginęło w jednym z największych ruchów protestacyjnych przeciwko rządom duchownych od 1979 r.

Tymczasem Teheran ostrzegł sąsiadów, w których przebywają wojska amerykańskie, że w przypadku ataku Waszyngtonu uderzy w amerykańskie bazy.

Według izraelskiej oceny Trump zdecydował się interweniować, chociaż zakres i termin tej akcji pozostają niejasne – powiedział izraelski urzędnik.

Trzej dyplomaci powiedzieli agencji Reuters, że części personelu zalecono opuszczenie amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze do środowego wieczoru. Jeden z dyplomatów opisał to posunięcie raczej jako „zmianę postawy”, a nie „nakazaną ewakuację”.

Wbrew ostrzeżeniom Trumpa i naciskom międzynarodowym władze irańskie zapowiedziały przyspieszone procesy dla osób, które określają mianem „uczestników zamieszek”. Teheran nazwał protesty „aktami terroru” wspieranymi przez zagranicę.

Szef irańskiego wymiaru sprawiedliwości Gholamhossein Mohseni Ejei powiedział podczas wizyty w więzieniu, w którym przetrzymywano więźniów protestujących, że „jeśli ktoś kogoś spalił, ściął komuś głowę i podpalił, musimy szybko wykonać swoją pracę” – w komentarzach nadanych przez telewizję państwową.

Irańskie agencje informacyjne również zacytowały jego wypowiedź, mówiącą, że procesy powinny odbywać się publicznie.

Irańscy prokuratorzy powiedzieli, że władze postawią niektórym zatrzymanym zarzuty śmierci za „prowadzenie wojny przeciwko Bogu”.

Trump od kilku dni otwarcie grozi interwencją w Iranie, nie podając jednak żadnych szczegółów.

We wtorkowym wywiadzie dla CBS News Trump zapowiedział „bardzo zdecydowane działania”, jeśli Iran dokona egzekucji na protestujących. „Jeśli ich powieszą, zobaczysz pewne rzeczy” – powiedział. We wtorek nawoływał także Irańczyków do kontynuowania protestów i przejmowania instytucji, deklarując, że „pomoc jest w drodze”.

Irański urzędnik, wysoka ranga osobistość wypowiadająca się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że Teheran zwrócił się do sojuszników USA w regionie, aby „powstrzymali Waszyngton przed atakiem na Iran”.

„Teheran powiedział krajom regionalnym, od Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Turcję, że bazy amerykańskie w tych krajach zostaną zaatakowane”, jeśli USA zaatakują Iran, powiedział urzędnik.

Minister obrony Iranu Aziz Nasirzadeh powiedział, że jego kraj ma w zanadrzu „wiele niespodzianek” dla każdego wroga, który go zaatakuje.

„Jeśli te groźby zamienią się w czyn, będziemy bronić kraju z pełną siłą i do ostatniej kropli krwi, a nasza obrona byłaby dla nich bolesna” – powiedział Nasirzadeh na spotkaniu dotyczącym bezpieczeństwa, według Press TV.

Ostrzegł także kraje, które zapewniają pomoc w przypadku jakiegokolwiek ataku na Iran, że „będą one uzasadnionymi celami”.

Przepływ informacji z Iranu został utrudniony z powodu awarii Internetu.

Amerykańska grupa praw HRANA podała, że ​​do tej pory zweryfikowała śmierć 2403 demonstrantów i 147 osób powiązanych z rządem. We wtorek irański urzędnik powiedział agencji Reuters, że zginęło około 2000 osób.

Zachodni urzędnik powiedział, że nie wygląda na to, aby irański rząd stał w obliczu nieuchronnego upadku, a jego aparat bezpieczeństwa pozostał pod kontrolą. Urzędnik dodał, że represje przywróciły spokój, choć wywarło to wpływ na władze.

Urzędnik izraelskiego rządu powiedział, że we wtorek późnym wieczorem gabinet premiera Benjamina Netanjahu został poinformowany o prawdopodobieństwie upadku reżimu lub interwencji USA. W zeszłym roku Izrael stoczył 12-dniową wojnę ze swoim największym wrogiem.

Irańska telewizja państwowa wyemitowała materiał filmowy przedstawiający duże procesje pogrzebowe osób zabitych podczas zamieszek w Teheranie, Isfahanie i Bushehr, a także w innych miastach. Ludzie machali flagami i wizerunkami Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Alego Chameneiego oraz trzymali w górze transparenty z hasłami sprzeciwiającymi się zamieszkom.

Hengaw, irańska grupa praw Kurdów, poinformowała, że ​​w środę ma zostać stracona 26-letni Erfan Soltani, aresztowany w związku z protestami w mieście Karaj. Hengaw powiedział wczoraj agencji Reuters, że nie jest w stanie potwierdzić, czy wyrok został wykonany. Reuters nie mógł niezależnie potwierdzić tych doniesień.

ONZ i Amnesty International wezwały wczoraj Iran do natychmiastowego wstrzymania wszystkich egzekucji, w tym egzekucji Soltaniego.

Chociaż władze irańskie przetrwały poprzednie protesty, ostatnie niepokoje mają miejsce – Teheran wciąż dochodzi do siebie po zeszłorocznej wojnie, a jego pozycja regionalna jest osłabiona ciosami wymierzonymi sojusznikom, takim jak libański Hezbollah, od ataków pod przewodnictwem Hamasu na Izrael z 7 października 2023 r.

Zapytany, co ma na myśli mówiąc „pomoc jest w drodze”, Trump powiedział we wtorek reporterom, że będą musieli się tego dowiedzieć. Trump powiedział, że podjęcie działań wojskowych jest jedną z opcji, które rozważa.

„Wygląda na to, że zabójstwo było znaczące, ale nie mamy jeszcze pewności” – powiedział Trump po powrocie z Detroit w rejon Waszyngtonu.

Kiedy będzie miał już liczby, powiedział: „Będziemy działać odpowiednio”.

W poniedziałek Trump ogłosił 25-procentowe cła importowe na produkty z dowolnego kraju prowadzącego interesy z Iranem, co wywołało ostrą reakcję Chin, które są zależne od Teheranu w zakresie zapotrzebowania na ropę.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow obiecał wczoraj kontynuować współpracę z Iranem pomimo groźby ataków i ceł ze strony USA.

Zapytany o presję USA na Iran Ławrow powiedział, że Rosja wdroży umowy dwustronne, dodając, że żadna siła zewnętrzna nie może zmienić charakteru więzi między obydwoma krajami.

Przemawiając na konferencji prasowej w Moskwie Ławrow stwierdził, że działania USA przyczyniają się do fragmentacji porządku światowego i niszczą wiarygodność Waszyngtonu.

Dodał, że porzucając zasady, które od dawna promowały, Stany Zjednoczone osłabiają ramy międzynarodowe ustanowione przez dziesięciolecia.

Tymczasem Ambasada Indii w Teheranie wezwała wczoraj swoich obywateli do opuszczenia Iranu, powołując się na, jak to określiła, „rozwijającą się sytuację” w Republice Islamskiej.

W ostatnich dniach kilka krajów, w tym Stany Zjednoczone, Kanada i Australia, wezwało swoich obywateli do opuszczenia Iranu w obawie przed eskalacją przemocy.

Source link