Gwiazda japońskiej siatkówki Yuji Nishida zyskała w weekend popularność dzięki swoim wyczynom na korcie. Jednak to nie jego skok, set czy serwis przykuły uwagę fanów.
26-latek brał udział w wyzwaniu serwowania w przerwie podczas turnieju gwiazd ligi SV w Kobe w zachodniej Japonii, gdy jedno z jego trafień zboczyło z kursu.
Nishida był przerażony, gdy jego lewą ręką uderzenie przeleciało daleko w lewo od bocznej linii ograniczającej boisko i trafiło w plecy biednej, niczego niepodejrzewającej sędziny.
Upokorzony Nishida szybko próbował zadośćuczynić, pobiegł przez boisko i poleciał na brzuch, wślizgując się pod siatkę z nosem do ziemi i rękami skrzyżowanymi na bokach.
Przesunął się aż do stóp sędziego, a kiedy jego mierząca 6 stóp i 1 stopa sylwetka w końcu się zatrzymała, wyniósł rycerskość na wyższy poziom.
Nishida padł na kolana i zaczął obficie się kłaniać, nawet składając dłonie na piersi.
Gwiazda japońskiej siatkówki Yuji Nishida zyskała w ten weekend ogromną popularność dzięki swoim wyczynom na korcie
26-latek przejechał przez sąd w przeprosinach po tym, jak uderzył jedną z sędziów
Nishida przypadkowo uderzył sędzię po jednym, jeśli jego serwis skręcił w lewo
Kontynuował czynność, wstając, co wywołało podobny gest ze strony sędzi, która odzyskała panowanie nad sobą po tym, jak pozostawiono ją wstrząśniętą, ale bez obrażeń.
Jego płaszczące się przeprosiny wywołały śmiech i aplauz wśród widzów i kolegów z drużyny, a jednocześnie wzbudziły podziw w Internecie.
„Ten slajd wyraża szacunek i szczerość głośniej niż słowa” – zachwycił się jeden z użytkowników.
„Stary, ten slajd wygląda bolesnie” – stwierdził inny, a trzeci dodał: „On wie, jak okazywać szacunek i szczerość poprzez szalenie dobry slajd”.
Po otrząsnięciu się z błędu Nishida, który jest kapitanem drużyny Osaka Bluteon, zrobił wrażenie w pojedynku gwiazd.
Według doniesień, pomógł swojej drużynie odnieść zwycięstwo 3:0, zdobywając przy okazji nagrodę MVP Strażnik.
Gest Nishidy, znany jako dogeza, to tradycyjna japońska forma przeprosin i prośby. Zwykle polega na klęczeniu na ziemi i pochylaniu się tak, aby czoło dotykało podłogi.
Dogeza jest zazwyczaj zarezerwowana na chwile głębokiej skruchy lub silnego okazania szacunku.
















