Jaylena Browna
Policja przerwała wydarzenie All-Star
… „Beverly Hills to takie śmieci!”
Opublikowany
Jaylena Browna twierdzi, że Beverly Hills schrzaniło sprawę i nie zamierza milczeć w tej sprawie.
Policja z Beverly Hills przerwała w sobotni wieczór jego panel dyskusyjny w ramach weekendu All-Star, a gwiazda Celtics nie powstrzymuje się przed… wkroczeniem na miasto po niedzielnym festynie All-Star Game.
„Beverly Hills to takie tandeta” – Brown napisał do X. „Jestem urażony, że odbyłem świetny panel na temat przyszłości kultury, w którym wspaniali goście ciężko na to pracowali, jak śmiecie”.
Następnie oznaczył miejski wydział policji… mówiąc: „300 tys. wyrzuconych w błoto”.
300 tys wyrzucone w błoto @BeverlyHillsPD
— Jaylen Brown (@FCHWPO) 16 lutego 2026 r
@FCHWPO
To nie był pierwszy raz, kiedy Brown – który występował w drużynie wicemistrza USA Stripes w meczu All-Star – pojawił się w ten weekend na Bev Hills… po tym, jak organizatorzy zasugerowali mu, że złożył wniosek o pozwolenie, został odrzucony, a mimo to przeniósł się do przodu.
Mówi, że ta wersja jest całkowicie błędna.
„Uraziło mnie Beverly Hills oświadczenie, które wydali, jakbyśmy ubiegali się o coś i tego nie dostaliśmy, a mimo to to zrobiliśmy (i) byliśmy niesubordynowani” – stwierdził Brown. „Wiem, jak przestrzegać zasad. Jestem na tyle mądry, aby przestrzegać wytycznych. „
Brown opowiada o tym wydarzeniu – dla swojej marki performance, 741, które odbyło się w prywatnej rezydencji należącej do założyciela Oakley Jima Jannardaw ogóle nie wymagało pozwolenia.
„Nie musiałem płacić za dom ani nic” – powiedział. „Właśnie to otworzyli. Musiałem zapłacić za rozbudowę, ale były to setki tysięcy dolarów zmarnowane na wydarzenie, które miało być pozytywne”.
Według Browna zamknięcie nie opłaciło się – szczególnie biorąc pod uwagę moment.
„Była 19:00, nie była 22:00, nie była 23:00, nie była północ” – powiedział. „(Była) 19:00… Robimy panel. Robimy rzeczy pozytywne. Nikt nie czuł się niekomfortowo”.
Zwrócił również uwagę, że inne aktywacje All-Star przebiegły bez żadnych problemów.
Departament Policji w Beverly Hills utrzymuje, że wydarzenie to nie uzyskało odpowiedniej zgody, ale Brown wyraźnie uważa, że w grę wchodziło coś innego.
I nie pozwala miastu mieć ostatniego słowa.


















