Nowy statek wzniesie rejsy na wyższy poziom, a jedyny na świecie luksusowy lodołamacz przybędzie w tym tygodniu na jedyną w swoim rodzaju wyprawę na Antarktydę, która wiąże się z oszałamiającą ceną.
Le Commandant Charcot, pierwszy i jedyny luksusowy lodołamacz na świecie, odbył swoją inauguracyjną podróż do Australii po wcześniejszym zabraniu Willa Smitha na Biegun Północny.
Statek jest całkowicie wyjątkowy, może poszczycić się dwiema restauracjami, dwoma basenami i spa, oferując pasażerom nowy poziom luksusu i przygody.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Luksusowy statek wycieczkowy wyrusza na jedyną w życiu wyprawę na Antarktydę.
„Zaledwie dwoma palcami można uzyskać 25 000 koni mechanicznych” – zademonstrował kapitan Stanislas Devorsine.
Pasażerowie mogą doświadczyć rzadkich możliwości, w tym spaceru po szybkim lodzie i odwiedzenia jednego z największych lodowców na świecie, lodowca Thwaites.
Te wyjątkowe doświadczenia i gościnność na najwyższym poziomie kosztują kilka tysięcy dolarów dziennie.
„Chodzi o dostęp, a dostęp jest nowym luksusem” – powiedziała Deb Corbett z Ponant Explorations.


Pomimo kryzysu związanego z kosztami życia popyt na luksusowe podróże wśród Australijczyków gwałtownie rośnie.
Prognozuje się, że w ciągu najbliższych trzech lat liczba podróżnych wybierających luksus wzrośnie o ponad 20 procent.
Inne luksusowe statki również płyną na wody australijskie, przy czym statek Cunarda „The Queen Anne” przybędzie do Sydney w przyszłym miesiącu, a statki premium firmy Viking przygotowują się do dwukrotnego okrążenia Australii w tym roku.


Le Commandant Charcot przygotowuje się teraz do wyruszenia w rzadką i ambitną przygodę – 60-dniowego pełnego opłynięcia Antarktydy z Argentyny do Hobart i z powrotem.
„Jest wystawiony na sprzedaż, ale nie zostało już zbyt wiele domków” – powiedział Corbett.
Kosztujący ponad 147 000 dolarów rejs wyruszy w 2028 r., dając potencjalnym pasażerom co najmniej dwa lata oszczędności.
















