W rzadkim momencie porozumienia wszyscy trzej kandydaci ubiegający się o stanowisko burmistrza Nowego Jorku potępili w środę federalny nalot imigracyjny, którego celem byli sprzedawcy uliczni.
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego podał, że agenci federalni zatrzymali we wtorek dziewięciu „nielegalnych cudzoziemców” pod zarzutem różnych przestępstw, w tym sprzedaży podrobionych towarów.
Podczas drugiej i ostatniej debaty w ramach wyścigu na burmistrza faworyt Demokratów Zohran Mamdani ostro skrytykował jednostkę ds. imigracji i egzekwowania prawa celnego (ICE) tego departamentu jako „lekkomyślną jednostkę, która niewiele dba o prawo, a jeszcze mniej o ludzi, którym ma służyć”.
Jego przeciwnicy, Andrew Cuomo, niezależny Demokrata, i republikanin Curtis Śliwa, argumentowali, że wszelkimi atakami na sprzedaż podróbek powinna zajmować się miejska policja, a nie agenci federalni.
Cuomo (67 l.) powiedział, że taka praca to „podstawowa funkcja policyjna” lokalnych urzędników.
Śliwa (71 l.) zgodziła się z tym, mówiąc, że „federalni nie powinni byli wkraczać w tę sytuację”.
Cuomo dodał, że gdyby był burmistrzem miasta, zadzwoniłby do prezydenta USA Donalda Trumpa – który zainicjował represje w całym kraju – aby poinformować go, że znajduje się za zakazem.
Trump, urodzony w Nowym Jorku, który nigdy nie wygrał wyborów w swoim stanie, często wypowiadał się na temat wyścigu na burmistrza największego miasta w kraju, nazywając Mamdani „komunistą”.
We wtorek Trump powiedział reporterom, że następny burmistrz będzie musiał „przejść przez Biały Dom”.
Nowojorczycy odpowiedzieli na federalny nalot imigracyjny protestami we wtorek i środę wieczorem.
„To naprawdę ważne, aby okazać solidarność naszym sąsiadom, którzy stają się celem coraz bardziej autorytarnego i skorumpowanego państwa” – powiedziała AFP Emma Ehrlich, 37-letnia protestująca.
„Cenimy imigrantów, niezależnie od tego, czy mają dokumenty, czy nie. Wnoszą ogromny wkład w rozwój tego miasta” – dodała.

















