Mężczyzna, który spowodował wypadek, w którym zginęła jego dziewczyna i jej przyjaciółka, błagał o złagodzenie kary, ponieważ zdruzgotane rodziny powiedziały przed sądem, że ich życie zostało zrujnowane.
Seth Rigney (24 l.) wrócił we wtorek do sądu w związku z wydaniem wyroku w sprawie śmiertelna kolizja w Korunye w pobliżu Two Well’s na północy Adelajdy w lutym 2024 r.
ZOBACZ POWYŻEJ: Przed sądem zapadł wyrok w sprawie zabójczego kierowcy
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Rigney jechał z przyjaciółmi na biwak, aby świętować swoje urodziny, kiedy nie zatrzymał się przed znakiem stopu i znakiem pierwszeństwa na skrzyżowaniu Mallala Rd i Navvy Hill Rd, zderzając się z autobusem szkolnym jadącym na poranny odbiór.
Uderzenie przewróciło oba pojazdy.
Jego dziewczyna, 22-letnia Chloe Glasson, zginęła na miejscu. Druga pasażerka – 19-letnia kobieta, której rodzina prosiła o zachowanie anonimowości – została przewieziona samolotem do szpitala Royal Adelaide Hospital, ale kilka dni później zmarła z powodu ciężkiego obrzęku mózgu.


Rigney i inny pasażer również zostali przewiezieni drogą lotniczą do szpitala. Świadkami wypadku byli jego brat i przyjaciele, podróżujący z tyłu innym samochodem.
Pierwotnie postawiono mu zarzut spowodowania śmierci w wyniku niebezpiecznej jazdy, ale później prokuratorzy przyjęli przyznanie się do winy w związku z mniejszymi wykroczeniami, w tym trzema zarzutami kwalifikowanej jazdy bez należytej staranności.
W sądzie matka Chloe, Belle Glasson, opisała moment, w którym zmienił się jej świat.
„Nasz świat się zawalił, a nasza rodzina została zniszczona” – powiedziała.
„Najgorszą rzeczą dla matki jest konieczność identyfikacji swojego dziecka”.
Matka 19-letniej ofiary stwierdziła, że jej córka jest „jej skałą”, a Rigney „zniszczył ich rodzinę”. Wyszła z sali sądowej, zanim Rigney przeprosił i nie chciał słuchać jego przemówienia.
„Do końca życia będę nosić w sobie poczucie winy i smutek. Przepraszam za krzywdę, którą wyrządziłem” – powiedział w sądzie.
Przyjaciele Chloe również zwrócili się do niego bezpośrednio w sądzie.
„Jestem na ciebie bardzo zły, Seth, za twoje beztroskie i samolubne decyzje, które przyniosły nam ogromny ból” – powiedział przyjaciel.
„Nazwałeś ją miłością swojego życia, ale minęły niecałe dwa tygodnie, zanim znów zacząłeś imprezować”.


Prawnik Rigneya nalegał, aby sąd rozważył karę w zawieszeniu lub areszt domowy, argumentując, że okazał skruchę i poniósł znaczną stratę osobistą.
Sędzia zauważył jednak, że Rigney przed wypadkiem zignorował dwa znaki drogowe, mówiąc: „Nie byłoby nas tutaj”.
Rigney zostanie skazany w marcu.


















