Pies rzekomo porzucony na lotnisku po tym, jak jego właścicielowi odmówiono przyjęcia na pokład, znalazł nowy dom.
Policja twierdzi, że 2 lutego około godziny 23:40 kobieta zostawiła dwuletniego goldendoodla/minipudla przywiązanego do urządzenia do pomiaru bagażu na międzynarodowym lotnisku Harry Reid w Las Vegas, po tym jak personel linii lotniczych odmówił jej wpuszczenia na pokład ze szczeniakiem.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Pasażer aresztowany za porzucenie psa na lotnisku w Las Vegas.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Prawie trzy tygodnie później władze ogłosiły, że szczeniak – teraz pieszczotliwie nazywany „Jet Blue” – został adoptowany przez jednego z funkcjonariuszy zaangażowanych w jego ratunek.
Na nagraniu opublikowanym przez Departament Policji Metropolitalnej Las Vegas (LVMPD) widać kobietę zbliżającą się z psem do kasy JetBlue, rozmawiającą z personelem linii lotniczych, po czym odeszła i zostawiła zwierzę na smyczy.




LVMPD stwierdziło, że kobieta nie wypełniła wymaganych dokumentów online, aby móc podróżować z psem w charakterze zwierzęcia towarzyszącego.
„Personel linii lotniczych poinformował właścicielkę psa, że aby móc podróżować ze zwierzęciem w charakterze psa przewodnika, musi wypełnić dokumentację online” – napisano w czwartkowym oświadczeniu policji.
„Gdy nie wypełniono wymaganych dokumentów, pasażerowi odmówiono wydania karty pokładowej.
„Następnie zostawiła psa i poszła przez lotnisko do bramki odlotów”.
Funkcjonariusze odnaleźli później kobietę przy bramie i aresztowali ją.
„Zapytana, dlaczego porzuciła psa, stwierdziła, że linia lotnicza nie pozwoliła jej latać z nim i twierdziła, że pies ma urządzenie namierzające, co oznacza, że można go zostawić, a zwierzę wróci do niej” – powiedział LVMPD.
Policja stwierdziła, że stała się wrogo nastawiona i sprzeciwiała się próbom zatrzymania jej przez funkcjonariuszy.
Od tego czasu usłyszała zarzuty porzucenia zwierząt i stawiania oporu podczas aresztowania.


„Nie możemy uwierzyć, że musimy to powiedzieć… ale proszę, nie zostawiajcie psa na lotnisku ani gdziekolwiek indziej” – powiedziała LVMPD.
Przez obowiązkowy 10-dniowy okres przetrzymywania psem opiekowali się pracownicy lotniska i policja.
Kiedy kobieta rzekomo nie odebrała go, został umieszczony w pieczy zastępczej.
Jet Blue został później na stałe adoptowany przez funkcjonariusza LVMPD Skeetera Blacka i jego rodzinę, którzy zostali już zatwierdzeni przez organizację ratowniczą i pracowali nad adopcją goldendoodle.
„Ogrom wsparcia ze strony naszej społeczności w całej tej sytuacji był przytłaczający i jesteśmy niesamowicie wdzięczni wszystkim, którzy pomogli zapewnić temu szczeniakowi opiekę i współczucie, na jakie zasługiwał” – powiedział LVMPD.
„To, co zaczęło się jako rozdzierający serce akt porzucenia, stało się potężnym przykładem współczucia, pracy zespołowej i partnerstwa społecznego”.