Jako Prezydent Joe Bidena w niedzielę obejrzało zniszczenia spowodowane przez huragan Milton, nieoficjalna liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do ponad dwudziestu, a ponad milion mieszkańców Florydy uznano za pozbawione prądu. Skutki burzy, choć poważne, były mniej dotkliwe, niż niektórzy prognozowali się obawiał. Jednak wraz z nadejściem Miltona po huraganie Helene, który spustoszył część Florydy, Karolina Północnai innych stanach sezon huraganów 2024 stanowi swego rodzaju przekroczenie progu. Ekstremalne zdarzenia pogodowe uwydatnione przez zmiany klimatyczne, mają poważne konsekwencje gospodarcze i stwarzają trudne wyzwania dla wszystkich szczebli władzy – lokalnego, stanowego i krajowego. A teraz prawicowi podżegacze spiskowi celowo komplikują wysiłki mające na celu rozwiązanie tego problemu.
Jednym z tych podżegaczy spiskowych jest republikański kandydat na prezydenta. 3 października na wiecu w Michigan Donalda Trumpa promowała fałszywe twierdzenie, które szeroko krążyło w mediach społecznościowych, jakoby Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (FEMA) kończyły się pieniądze, ponieważ skierowano je do migrantów. „Kamala wydała wszystkie swoje pieniądze FEMA, miliardy dolarów, na mieszkania dla nielegalnych imigrantów” – powiedział. Następnie inne MAGA Republikanie posunęli się nawet do twierdzenia, że za burze odpowiedzialny jest sam rząd. („Tak, potrafią kontrolować pogodę”, Marjorie Taylor Greene skomentowałna X.)
W miarę postępu prac porządkowych na Florydzie i dalej na północ Kongres rzeczywiście będzie musiał uzupełnić zapasy FEMAgłównego funduszu na wypadek klęsk żywiołowych, ale nie ma to nic wspólnego z programami migracyjnymi agencji, które są finansowane z odrębnego funduszu. Problem w tym, że fundusz na wypadek klęsk żywiołowych został już częściowo wyczerpany w związku z wcześniejszymi klęskami żywiołowymi, w tym powodziami, tornadami i pożary. Od spikera Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona odmówił zwołania organu, któremu przewodniczy, na posiedzenie przed wyborami, niezbędne uzupełnienie nastąpi dopiero 5 listopada.
W naszym zdegradowanym środowisku politycznym, upewniając się, że FEMA dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi i wdrożenie skutecznej polityki, nie jest sprawą trywialną. Kiedykolwiek więcej pomocy w przypadku katastrof Jest przywłaszczone, musimy mieć pewność, że dotrą one do tych, którzy ich najbardziej potrzebują, zwłaszcza do tych, którzy są marginalizowani lub znajdują się w niekorzystnej sytuacji ekonomicznej. „Duża część dokumentów badawczych wskazuje, że społeczności pozbawione zasobów i gospodarstwa domowe o niższych dochodach nieproporcjonalnie cierpią z powodu katastrof” – zauważyła w swoim raporcie grupa badaczy związanych z Brookings Institution artykuł opublikowany w ubiegłym roku.
Jednak zapewnienie skuteczności pomocy w przypadku klęsk żywiołowych, choć ważne i wymagające, stanowi jedynie niewielką część programu politycznego niezbędnego, aby stawić czoła realiom, przed którymi stoi kraj w miarę coraz częstszego występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych. Kolejną kwestią wymagającą pilnej uwagi jest pogłębiający się kryzys w branży ubezpieczeń mieszkaniowych, która okazuje się całkowicie nieprzygotowana na podnoszący się poziom mórz i inne produkty zmiany klimatyczne. W górach Blue Ridge w Północnej Karolinie, gdzie deszcze sprowadzone przez Helene wyrządziły niewypowiedziane szkody, zdecydowana większość właścicieli domów nie posiadała ubezpieczenia od powodzi zapewnianego przez rząd federalny w ramach krajowego programu ubezpieczenia od powodzi. Nieubezpieczony będzie teraz odpowiedzialny za wszelkie koszty odbudowy powodzi nieobjęte przez FEMA. (Agencja zapewnia właścicielom domów, którzy przejdą przez długi proces składania wniosków, dotacje na odbudowę w wysokości do czterdziestu dwóch tysięcy pięciuset dolarów. Rzeczywiste koszty mogą być znacznie wyższe.)
Nawet na Florydzie, gdzie huragany są częsteoraz na wielu obszarach przybrzeżnych, w tym w Miami, zagrożonych podnoszącym się poziomem mórz, ponad czterech na pięciu właścicieli domów nie ma ubezpieczenia od powodzi. Koszt jest jednym z czynników. Średnia cena ubezpieczenia od powodzi w stanie wynosi około osiemset dolarów rocznie. W grę wchodzi także bezwładność. Do niedawna większość właścicieli domów położonych nie bezpośrednio na wybrzeżu nie uważała za konieczne ubezpieczanie się na wypadek powodzi.
Ale nie tylko ryzyko powodzi nie jest objęte ubezpieczeniem. W miarę jak główni ubezpieczyciele wycofują się z obszarów o wysokim ryzyku wystąpienia jakiejkolwiek katastrofy klimatycznej – w stanach takich jak Floryda, Kalifornia i Kolorado – znalezienie niedrogich polis ubezpieczenia domu staje się coraz trudniejsze także w wielu innych miejscach. Według Amerykańskiej Federacji Konsumentów w latach 2017–2022 średnie składki rosły o około czterdzieści procent szybciej niż inflacja, mierzona za pomocą wskaźnika cen towarów i usług konsumenckich, a dane rządowe pokazują, że od tego czasu stale szybko rosną. „Wraz z nasilaniem się skutków zmian klimatycznych ryzyko i związane z nimi problemy ubezpieczeniowe nie mają już wyłącznie charakteru przybrzeżnego – dotykają wszystkich” – powiedział mi Doug Heller, dyrektor ds. ubezpieczeń w Federacji Konsumentów.
Ponieważ branża ubezpieczeniowa spotyka się z rosnącą krytyką ze strony pokrzywdzonych właścicieli domów i reprezentujących ich polityków, niektóre czołowe osobistości z branży podkreślają to, co ich zdaniem stanowi sedno problemu. „Nigdy nie znajdziesz ubezpieczyciela, który powie: «Nie wierzę w zmiany klimatyczne»” – John Neal, dyrektor generalny Lloyd’s of London, giganta ubezpieczeniowego, powiedział the „Financial Times”. kilka miesięcy temu. „Częstotliwość i dotkliwość strat spowodowanych pogodą są wykładnicze”. W zeszłym roku składając przed Kongresem zeznania, Eric Andersen, prezes Aon, największego na świecie pośrednika reasekuracyjnego, powiedział: „Podobnie jak gospodarka amerykańska była nadmiernie narażona na ryzyko kredytów hipotecznych w 2008 r., dzisiejsza gospodarka jest nadmiernie narażona na ryzyko klimatyczne”.
Tradycyjnie ubezpieczyciele domów, tacy jak State Farm, Allstate i Liberty Mutual, ograniczali swoje potencjalne zobowiązania, zawierając umowy „reasekuracyjne” z firmami takimi jak Swiss Re i Monachium Re, które specjalizują się w ubezpieczaniu ryzyka katastroficznego. Jeśli zdarzy się kataklizm – huragan, trzęsienie ziemi, szalejący pożar – reasekuratorzy pomagają firmom ubezpieczeniowym w spłacie roszczeń zgłaszanych przez ich klientów. Ponieważ jednak w ostatnich latach koszty spowodowane ekstremalnymi warunkami pogodowymi wzrosły – w 2022 r. sam huragan Ian wygenerował straty ubezpieczeniowe na kwotę około sześćdziesięciu miliardów dolarów – reasekuratorzy gwałtownie podnieśli składki, co miało duży wpływ na finanse i zachowanie ubezpieczycieli. W zeszłym roku firma ubezpieczeniowa Farmers ogłosiła, że całkowicie wycofuje się z Florydy. W tym roku State Farm oświadczyło, że nie odnowi dziesiątek tysięcy polis mieszkaniowych w Kalifornii.
W obliczu rosnących luk na rynku ubezpieczeń mieszkaniowych, sponsorowane przez społeczeństwo polityki ostatniej szansy, znane jako sprawiedliwy dostęp do wymagań ubezpieczeniowych (SPRAWIEDLIWY) plany, odgrywają coraz większą rolę. Na przykład Kolorado niedawno stworzyło własne SPRAWIEDLIWY planu, podczas gdy obecnie stosowany plan Kalifornii odnotował dramatyczny wzrost wykorzystania. Chociaż takie polisy są zdecydowanie lepsze niż nic, są na ogół znacznie droższe i mniej kompleksowe niż zwykłe polisy. (Na przykład czasami nie pokrywają szkód spowodowanych przez wodę). Jednocześnie mniejsze, prywatne firmy ubezpieczeniowe o niewielkiej kapitalizacji wkraczają na rynki wysokiego ryzyka, oferując ochronę, której mogą nie być w stanie pokryć w przypadku wystąpienia klęski żywiołowej. Według badania rynku Florydy opublikowanego w zeszłym roku przez badaczy z Kolumbii, Harvardu i Rezerwy Federalnej: „Nowi ubezpieczyciele obsługują najbardziej ryzykowne obszary, są mniej zdywersyfikowani, posiadają mniej kapitału, a 20 procent z nich staje się niewypłacalnych”.
W miarę pogłębiania się kryzysu niektórzy obserwatorzy domagają się rozwiązania na szczeblu krajowym. Heller, dyrektor ds. ubezpieczeń Federacji Konsumentów, wzywa Kongres do utworzenia federalnej instytucji reasekuracyjnej – publicznej wersji firm takich jak Swiss Re – która umożliwiłaby dużym firmom, takim jak Allstate i Farmers, tańsze ubezpieczanie się od klęsk żywiołowych. Zgodnie z propozycją Hellera federalny reasekurator miałby pobierać składki odpowiadające ryzyku, a prywatni ubezpieczyciele byliby zobowiązani do ponownego wejścia na opuszczone przez siebie rynki, oferując pełną ochronę. Wpływ Helene i Miltona „wzmacnia fakt, że nie możemy po prostu siedzieć na uboczu i mieć nadzieję, że rynek rozwiąże problem” – powiedział mi. „Aby ustabilizować rynek ubezpieczeń majątkowych, potrzebny jest publiczny mechanizm ochronny”.


















