Ława przysięgłych w Teksasie oczyściła z zarzutów pięciu aktywistów popierających Trumpa, ale uznała jednego za odpowiedzialnego w procesie cywilnym w związku z incydentem z 2020 r., kiedy to otoczyli autobus kampanii wyborczej Joe Bidena na autostradzie.
Kierowcy autobusu oskarżyli sześciu oskarżonych o złamanie prawa stanowego i prawa federalnego, mającego na celu zwalczanie Ku Klux Klanu, białej supremacji.
Po dwutygodniowym procesie ława przysięgłych nakazała Eliazarowi Cisnerosowi zapłatę 40 tys. dolarów (30 tys. funtów) odszkodowania za spisek mający na celu zastraszenie kampanii i zakłócenie jej działań.
Jednakże nie stwierdzono żadnej odpowiedzialności ze strony współoskarżonych: Stephena i Randi Ceh, Joeylynn i Roberta Mesarosa ani Dolores Park.
John Paredes, współprawnik w tej sprawie, powiedział, że orzeczenie to jest „szczególnie istotne w dzisiejszym klimacie wzmożonego napięcia politycznego i stanowi wyraźny sygnał dla wszystkich Amerykanów, że każda osoba, która dopuści się aktów zastraszania lub przemocy politycznej w nadchodzących wyborach lub jakichkolwiek innych wyborach, zostanie pociągnięta do odpowiedzialności”.
Jednak pięciu uniewinnionych mieszkańców Teksasu, którzy od dawna przedstawiali sprawę jako motywowaną politycznie, również pochwaliło wynik procesu.
Współoskarżona, pani Mesaros, powiedziała reporterom przed salą sądową, że ona i jej mąż czuli się „jak zwierzęta w zoo w klatce, źle scharakteryzowani i przeinaczeni. Chcemy po prostu znów poczuć się jak normalni ludzie”.
Prawie cztery lata temu sześciu oskarżonych brało udział w tzw. „pociągu Trumpa” – karawanie zwolenników kandydata Partii Republikańskiej w pojazdach – która otoczyła autobus kampanii Bidena jadący autostradą międzystanową 35.
Na nagraniu wideo z tego zdarzenia widać, jak około trzy tuziny samochodów i ciężarówek zajmuje każdy pas i jedzie niebezpiecznie, by zablokować autobus i spowolnić go do prędkości pełzania, zanim kierowca Timothy Holloway zdąży gwałtownie wyjechać i zgubić pojazdy.
Pan Holloway i dwoje pasażerów — były pracownik kampanii Bidena David Gins i była senator stanowa Partii Demokratycznej Wendy Davis — wnieśli w 2021 r. pozew w związku z tym, co określili mianem aktu przemocy politycznej.
Trzy wydarzenia kampanii Bidena w tym rejonie zostały odwołane po incydencie, który obejmował co najmniej jedną kolizję. Trump pochwalił osoby zaangażowane w tamtym czasie, publikując w mediach społecznościowych wpis: „KOCHAM TEKSAS!”
Prawnicy prowadzący sprawę powołali się na potencjalne naruszenia przepisów stanu Teksas dotyczących napaści cywilnej i spisku cywilnego, ale powołali się również na ustawę Ku Klux Klanu z 1871 r., aby „potwierdzić, że groźby, zastraszanie i siła nie mają absolutnie żadnego miejsca w amerykańskiej polityce”.
Prokuratorzy w ostatnich latach posługiwali się dawno nieużywanym federalnym statutem w klimacie wzmożonej polaryzacji politycznej. Środowe orzeczenie oznacza pierwszy raz, kiedy w czasach nowożytnych uznano oskarżonego za odpowiedzialnego.
Chociaż zwolennicy Trumpa przyznali, że brali udział w konwoju Trumpa i wielu podobnych konwojach, zaprzeczyli, jakoby planowali to wydarzenie lub mieli zamiar skrzywdzić osoby znajdujące się w autobusie.
Ławie przysięgłych przedstawiono jednak dowody na to, że pan Cisneros, weteran marynarki wojennej USA, pomógł wpaść na pomysł „eskortowania” autobusu.
Siedmioosobowy skład orzekający orzekł, że musi on zapłacić trzem powodom 30 000 dolarów odszkodowania oraz dodatkowe 10 000 dolarów kierowcy, panu Hollowayowi.
Adwokat pana Cisnerosa poinformował, że planuje on złożyć apelację.
W zeszłym roku dwóch pierwotnych współoskarżonych w tej sprawie zawarło ugodę prywatną i publicznie przeprosiło.
Miasto San Marcos wypłaciło powodom również 175 000 dolarów odszkodowania w zeszłym roku w odpowiedzi na zarzuty, że lokalne organy ścigania nie udzieliły pomocy pomimo wielokrotnych próśb o eskortę policyjną kierowanych pod numer alarmowy 911.


















