Wybitny lekarz z Sydney walczy o sprowadzenie australijskich dzieci z Syrii do domu rząd federalny pozostaje niezmienny w odmowie pomocy repatriacyjnej.
Dr Jamal Rifi powiedział podcastowi 7NEWS The Issue o pilnej sytuacji, w jakiej znajduje się 23 australijskich dzieci urodzonych przez narzeczone ISIS, które nadal mieszkają w obozie dla zatrzymań w północno-wschodniej Syrii.
„Mam nadzieję, że te dzieci nie będą już przetrzymywane w ośrodku detencyjnym i jako obywatele Australii będą w swoim kraju, który kochają, a niektóre z nich nie będą zbyt często widywać tego kraju” – powiedział reporterowi 7NEWS Timowi Lesterowi.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Zbyt długo przebywali w obozie dla zatrzymanych”.
Rifi pomagał grupie 34 kobiet i dzieci, kiedy 10 dni temu zawrócono je do obozu.
Zapytany, czy obóz był niebezpieczny dla kobiet i dzieci, Rifi, który obecnie przebywa w Libanie, powiedział, że sytuacja jest „płynna” ze względu na stale zmieniające się walki między siłami syryjskimi.
„Na razie walki ustały, pod tym względem są bezpieczniejsi, ale fakt, że obóz zostanie zamknięty i nastąpi przejście między syryjskimi siłami demokratycznymi a syryjskimi siłami rządowymi, będzie w porządku” – powiedział.
„Ale to przejście było nieskoordynowane lub chaotyczne, co mogło doprowadzić do ucieczki niektórych kobiet z obozu lub innych osób próbujących wykorzystać te kobiety i dzieci.
„Nie wiemy, co się stanie. To bardzo niestabilna sytuacja. „
Rząd Albanii wielokrotnie zapewniał, że nie pomoże w repatriacji kobiet i dzieci, mimo że paszporty zostały wydane i dostarczone grupie przed nieudaną próbą wyjazdu w zeszłym tygodniu.
Premier Anthony Albanese powiedział: „Jeśli pościelisz łóżko, połóż się w nim”.
„A jeśli o mnie chodzi, nie mam nic poza pogardą dla tych ludzi”.
Rifi miał wiadomość dla rządu australijskiego: „Powinni zajrzeć w swoje serce i okazać więcej współczucia tym dzieciom”.