Banki główne zapraszają oszczędzających na przejażdżkę – odkryłem liczby, które to potwierdzają. Moje obliczenia pokazują dokładnie, co banki powinny Ci zaoferować – gdyby zamiast tego priorytetem nie było zwiększanie swoich imponujących zysków.
Jeśli więc nie dostajesz tego, na co zasługujesz, musisz to zmienić już teraz – w przeciwnym razie po prostu pomagasz wzbogacić się im, a nie sobie.
Banki osiągają zysk, przyjmując pieniądze od oszczędzających i pożyczając je kredytobiorcom po wyższej stopie procentowej niż płacą oszczędzającym w formie odsetek.
Różnica między stopą procentową, po której pożyczają i udzielają pożyczek, nazywana jest marżą odsetkową netto – a im jest większa, tym więcej zarabiają.
Najnowsze dane pokazują, że główne banki zarobiły w zeszłym roku z tej luki ogromne 44 miliardy funtów, co oznacza wzrost o 10 procent w porównaniu z 39,7 miliarda funtów w roku poprzednim.
Są to Barclays, Lloyds Banking Group (w skład której wchodzi Lloyds Bank, Halifax i Bank of Scotland) NatWest (w tym Royal Bank of Scotland). Ostateczna suma wzrośnie jeszcze bardziej w przyszłą środę, gdy dowiemy się, jak radził sobie HSBC, ogłaszając wyniki za drugą połowę ubiegłego roku.
Osiągnęli także ogromne zyski w wysokości 25 miliardów funtów, zapewniając ogromne podwyżki swoim dyrektorom naczelnym i poczynili oszczędności, zamykając setki oddziałów (432 według mistrza konsumenckiego „Which?”).
Te ogromne liczby sugerują, że zarabiają więcej niż wystarczająco, aby przekazać więcej odsetek lojalnym oszczędzającym posiadającym pieniądze na rachunkach łatwo dostępnych lub bieżących.
A mimo to płacą marne grosze.
Największy wzrost marży odsetkowej netto nastąpił w przypadku NatWest – wyniósł 2,63 proc., co oznacza wzrost o 11 proc. w porównaniu z 2,36 proc. w roku poprzednim dzięki zwiększeniu odsetek netto o 12,82 mld funtów w porównaniu z 11,27 mld funtów w 2024 r.
Barclays, który osiągnął wynik odsetkowy netto w wysokości 12,8 miliarda funtów w porównaniu z 11,3 miliarda funtów w roku poprzednim, odnotował wzrost marży o 10,3% do 3,63 z 3,29%.
Denerwujesz się? Mam nadzieję, że tak. Mam nadzieję, że to pobudzi Cię do działania.
Rozumiemy, że możesz przechowywać swoje oszczędności na swoim bieżącym rachunku lub koncie z łatwym dostępem, aby móc je szybko i łatwo uzyskać. Ale dzięki bankowości internetowej nie musisz już trzymać się swojego obecnego posiadacza konta – i możesz cieszyć się lepszymi stopami oszczędności u innych dostawców.
Według firmy Moneyfacts, zajmującej się analizą danych, na koniec ubiegłego roku liczba zwykłych rachunków z łatwym dostępem w bankach wynosiła zaledwie 1,12 szt. To mniej niż jedna trzecia stopy bazowej Banku Anglii, która wynosi 3,75 proc. Sytuacja będzie się pogłębiać w miarę planowanych kolejnych cięć.
Dzięki bankowości internetowej nie musisz już wiązać się ze swoim obecnym posiadaczem konta – i możesz cieszyć się lepszymi stopami oszczędności u innych dostawców
Tymczasem średnia stawka płacona przez wszystkich dostawców jest ponad dwukrotnie wyższa niż stawka dużych banków wynosząca 2,42 proc.
W zeszłym roku, kiedy duże banki osiągały ogromne zyski, średnio zarobiłeś 112 funtów odsetek na każde 10 000 funtów.
Gdyby jednak oferowali stopę podstawową, w zeszłym roku zarobiłbyś od 400 do 450 funtów na odsetkach.
Nie można oczekiwać, że banki nie będą osiągać zysków, ale uważam, że skala ich hojności jest niesprawiedliwa w stosunku do lojalnych oszczędzających. Nawet gdyby zarobili połowę marży odsetkowej, nadal mogliby osiągnąć zysk, płacąc ci o wiele rozsądniejsze 281 funtów za 10 000 funtów.
To najmniej, moim zdaniem, duże banki powinny płacić. Wiemy, że jest to możliwe, ponieważ ich najlepiej opłacani konkurenci płacili ponad 4 szt. – czyli minimum 400 funtów, czyli około cztery razy więcej.
Nawet w przypadku przeciętnego płatnika podwoiłbyś swoje pieniądze przy kwocie 242 funtów w porównaniu z bankiem z głównych ulic.
Najwyższą stawką oferowaną przez duże banki jest obecnie Santander Easy Access Saver, wydanie 30, za 2 szt., ale obowiązuje ona tylko przez rok, zanim zostaniesz wrzucony do skromnego Everyday Saver, płacącego za 1 szt.
Najgorsze są Halifax Everyday Saver i Lloyds Easy Saver – oba płacą zaledwie 0,75 szt. przy saldzie do 25 000 GBP i najwyżej 1 szt., jeśli masz na koncie ponad 100 000 GBP.
Jeśli jesteś na ich zamkniętych kontach, Halifax Instant Saver i Lloyds Standard Saver – trafiasz tutaj po roku korzystania z Everyday Saver lub Easy Saver – zarabiasz nieco więcej odpowiednio przy 1 szt. i 1,1 szt. Spodziewam się, że stawki te wkrótce spadną do 0,75 szt. i 1 szt.
Barclays Everyday Saver płaci zaledwie 1,06 szt., spadając do 1 szt. 11 marca. W HSBC Elastic Saver stawka wynosi 1,15 szt. i spada do 1,05 szt. 12 marca, podczas gdy NatWest Elastic Saver płaci 1 szt. przy saldzie do 25 000 GBP i 1,6 szt. w najlepszym przypadku przy saldzie o wartości 100 000 GBP lub więcej.
Duże banki oferują inne łatwo dostępne konta, ale wiążą się z ograniczeniami wypłat, premiami lub limitami kwoty, którą możesz wpłacić. Aby zakwalifikować się do tego konta, często potrzebujesz rachunku bieżącego w banku.
Najlepszy jest NatWest Digital Regular Saver, który płaci 5,25 szt. przy oszczędnościach od 1 do 150 GBP miesięcznie, ale tylko od pierwszych 5000 GBP na koncie.
Barclays Rainy Day płaci 4,21 szt. do kwoty 5000 funtów, spadając do 3,96 szt. 7 marca. HSBC płaci 3,5 szt. w ramach programu Online Bonus Saver, ale tylko w miesiącach, w których nie dokonuje się wypłat (spadek do 3,35 szt. 12 marca). W miesiącach, w których pobierasz pieniądze z konta, od połowy marca zarabiasz zaledwie 1,05 szt.


















