Lindsey Vonn twierdzi, że „robi postępy” po trzeciej udanej operacji złamanej nogi, której doznała w niedzielnym wypadku podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich.
Wspaniała Amerykanka ścigała się zaledwie dziewięć dni po zerwaniu więzadeł w lewym kolanie, kiedy uderzyła w bramkę 13 sekund przed zjazdem w Cortinie.
Została przetransportowana helikopterem ze stoku i przewieziona do szpitala w Treviso, gdzie zdiagnozowano u niej „skomplikowane złamanie kości piszczelowej” lewej nogi.
„Dzisiaj miałem trzecią operację i zakończyła się sukcesem” – napisała w poście na Instagramie., zewnętrzny
„Sukces ma dziś zupełnie inne znaczenie niż kilka dni temu. Robię postępy i choć są one powolne, wiem, że wszystko będzie dobrze.
„Jestem wdzięczny za cały niesamowity personel medyczny, przyjaciół i rodzinę, którzy byli przy mnie, a także za piękny przypływ miłości i wsparcia od ludzi na całym świecie.
„Ponadto ogromne gratulacje dla moich kolegów z drużyny i wszystkich sportowców Team USA, którzy mnie inspirują i dają mi powód do kibicowania”.
Vonn była mistrzynią olimpijską w zjeździe w 2010 roku i miała nadzieję na bajkowe zakończenie swojej wspaniałej kariery.
Przeszła na emeryturę w 2019 roku jako najbardziej utytułowana narciarka w tamtym czasie po kilku poważnych kontuzjach nóg.
Po częściowej alloplastyce prawego kolana ogłosiła szokujący powrót do sportu w 2024 roku.
Od tego czasu osiem razy stanęła na podium zawodów Pucharu Świata, w tym dwa złote, i była typowana na medal na swoich piątych i ostatnich igrzyskach olimpijskich.
Jednak pomimo kontuzji więzadła krzyżowego przedniego w Szwajcarii podczas ostatniego wyścigu Pucharu Świata przed igrzyskami, była zdeterminowana wystartować na torze w Cortinie, gdzie odniosła tak duży sukces.
W poniedziałek stwierdziła, że „nie żałuje”, dodała: „Odważyłam się marzyć i ciężko pracowałam, aby to osiągnąć”.

















