Pod koniec sierpnia Donald Trump opublikował film pt ogłoszenie za czwartą serię cyfrowych kart do gry z motywem Trumpa. „Te karty pokazują, jak tańczę, a nawet trzymam trochę bitcoiny– mówi były prezydent, odnosząc się do najpopularniejszej kryptowaluty. Jeśli kupisz piętnaście lub więcej kart cyfrowych – po dziewięćdziesiąt dziewięć dolarów za sztukę – otrzymasz jedną „piękną fizyczną kartę kolekcjonerską” – dodaje wraz z „autentyczną częścią mojego garnituru, który miałem na sobie podczas debaty prezydenckiej” w czerwcu. przeciwko Joe Bidenowi. Kupując siedemdziesiąt pięć kart, możesz zjeść kolację z Trumpem w Jupiter na Florydzie. Prezentacja nawiązywała do sklepów Trump Steaks, Trump University, Trump Wine i innych popularnych przedsięwzięć handlowych Trumpa. Jednak odniesienie do bitcoina i inne twierdzenie w reklamie – „wiesz, nazywają mnie krypto-prezydentem” – zasygnalizowały jego próbę pozyskania wyborcy nowego rodzaju. Po nazwaniu bitcoina „oszustwem” w 2021 r. były prezydent zrobił osiemdziesiąt; w zeszłym tygodniu ogłosił uruchomienie nowej platformy kryptograficznej o nazwie World Liberty Financial. Według białej księgi osiemnastoletni syn Trumpa, Barron, jest „wizjonerem DeFi” projektu („DeFi”, czyli zdecentralizowane finanse, to gałąź branży kryptowalut oferująca usługi finansowe); inny dyrektor jest byłym szefem firmy Date Hotter Girls. „Wychodzimy naprzeciw przyszłości z kryptowalutami i zostawiamy za sobą powolne i przestarzałe duże banki” – powiedział Trump, podając kilka dalszych szczegółów. Ogłoszenie nadeszło po tym, jak wziął udział w konferencji poświęconej bitcoinom w Nashville, na początku tego lata, gdzie ogłoszony jego zamiar stworzenia „strategicznego krajowego zapasu bitcoinów” i uczynienia Ameryki „kryptostolicą planety”.

Nawet Kamala Harris włącza się do gry. W niedzielę podczas zbiórki pieniędzy na Wall Street powiedziała uczestnikom, że wykorzysta swoją prezydencję do „zachęcania do innowacyjnych technologii”, takich jak „aktywa cyfrowe” – była to jej pierwsza wzmianka o kryptowalutach od czasu rozpoczęcia kampanii. Nadal nie jest jasne, czy entuzjastów kryptowalut naprawdę reprezentują znaczący, niewykorzystany blok wyborczy. Kryptowaluta jest w szczególności – i dla wielu jej fanów – co atrakcyjne – pseudonimem, co utrudnia oszacowanie całkowitej liczby osób, które ją posiadają. W 2023 r. Rezerwa Federalna szacowany że w Stanach Zjednoczonych jest około osiemnastu milionów użytkowników kryptowalut. Anthony Scaramucci, były doradca Trumpa, który stał się krytykiem Trumpa i prowadzi fundusz hedgingowy, położył liczba osiemdziesiąt pięć milionów. („Macie więcej właścicieli kryptowalut niż właścicieli psów” – powiedział na początku tego roku.) Tylko niewielka liczba tych osób wydaje się używać kryptowalut jako środka wymiany, biorąc pod uwagę jego dramatyczne wahania wartości. Wielu zdaje się traktować to jako zapas.

Jasne jest jednak, że kryptowaluty to branża warta bilion dolarów, której regulacją rząd jest coraz bardziej zainteresowany. W 2023 r. amerykańscy prawodawcy zaproponowali ramy regulacyjne za to, co może mieć poważne konsekwencje finansowe. Według doniesień firmy kryptograficzne przekazały ponad sto dziewiętnaście milionów dolarów na obecną kampanię prezydencką. Ostatnio kilka firm opublikowało również badania, w których argumentuje, że na głosy użytkowników kryptowalut może wpłynąć stanowisko kandydatów na temat tej technologii. Na początku września opublikowała giełda kryptowalut Gemini raport mówiąc, że prawie trzy czwarte właścicieli kryptowalut w USA „planuje rozważyć politykę kandydata dotyczącą aktywów cyfrowych” w listopadzie. Grayscale, notowany na giełdzie fundusz bitcoinowy, zgasł raport odrębnie w sprawie wyborów w 2024 r., w którym twierdzi, że „prawie połowa wyborców (47%) spodziewa się obecnie, że część ich portfela inwestycyjnego będzie obejmować kryptowaluty”.

Raport Grayscale stwierdza również, że chociaż kryptowaluty są prawdopodobnie własnością mniej więcej tej samej liczby Demokratów co Republikanów, kwestie powiązane z kryptowalutami, takie jak inflacja, „wydają się być stosunkowo bardziej cenione przez Republikanów”. Joseph Uscinski, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Miami, który badał użytkowników kryptowalut, powiedział mi, że badania akademickie dotyczące zagadnień związanych z kryptowalutami są ograniczone, ale powtórzył tę ogólną charakterystykę. „Niektórzy właściciele kryptowalut są dość sceptyczni wobec establishmentu politycznego – przede wszystkim dlatego kupują kryptowaluty – a Trump jest w pewnym sensie kandydatem dla tego wyborcy” – powiedział Uscinski. „Emanuje ich sceptycyzmem wobec całego systemu”. Spekulował jednak, że jest też „wiele osób posiadających kryptowaluty, które nie będą głosować na Trumpa”.

Ostatnio uczestniczyłem w kryptowalutach spotkanie niedaleko Atlanty zatytułowany „Bitcoin wkracza na arenę polityczną głównego nurtu”. Zostało zorganizowane przez Richa Clarke’a, agenta nieruchomości po czterdziestce. Clarke prowadzi Bitcoin Atlanta, grupę liczącą kilka tysięcy członków. Było to pierwsze wydarzenie Clarke’a poświęcone skrzyżowaniu kryptowaluty i polityki, która, jak powiedział, „zawsze była drażliwym tematem”. Większość entuzjastów kryptowalut była w przeszłości „apatyczna lub rozczarowana polityką” – powiedział. W szczególności Bitcoin od dawna był przywiązany do pseudofilozofii „suwerenności finansowej”, a jego zwolennicy często głośno wypowiadali się na temat tego, co postrzegają jako nadmierne działanie rządu w postaci regulacji, cenzury i bankowości centralnej. Zainteresowanie Clarke kryptowalutami rozpoczęło się w 2012 roku, po dwukrotnym wspieraniu Rona Paula w wyborach prezydenckich. „Wyszedłem z założenia, że ​​działanie w ramach istniejącego systemu do niczego nas nie doprowadzi” – powiedział mi Clarke. „Będziemy musieli stworzyć nowy system lub system równoległy. Nie wiem.” Kontynuował: „W tym samym czasie bitcoin zyskiwał rozgłos. Pomyślałem więc: Oto coś, nad czym mogę popracować, aby pomóc w utworzeniu nowego zestawu utworów.

Pod koniec 2020 roku Clarke, który w przeszłości pracował jako inżynier dźwięku, otworzył firmę konsultingową zajmującą się kryptowalutami, która nigdy nie odniosła sukcesu. Na początku swojego zainteresowania wydobywał trochę bitcoinów. „Będąc zaangażowanym w kryptowaluty tak długo, jak to robię, ludzie zakładają, że jestem multimilionerem” – powiedział mi. „Prawda jest taka, że ​​większość z tego przegrałem. Zachowałem się nieodpowiedzialnie. Ale oddzielenie się od aspektu finansowego pomogło mi jaśniej spojrzeć na wszystko”. Odkąd zanurzył się w kryptowalutach, Clarke głosował w wyborach prezydenckich „ale niechętnie” – aż do tego cyklu. Był zastępcą delegata Trumpa na konwencję GOP w lipcu, częściowo z powodu przyjęcia przez Trumpa kryptowalut. „To jedna kwestia, ale dotyka ona innych kwestii” – stwierdził. Clarke uważa, że ​​uczynienie bitcoina zamiast dolara amerykańskiego światową walutą rezerwową mogłoby zaprowadzić pokój. „Od I wojny światowej wszystkie wojny w USA są finansowane głównie przez inflację” – argumentował. „Bitcoin nie ma centralnego emitenta i stałej podaży, więc takie mechanizmy finansowania byłyby w dużej mierze niedostępne”. Clarke nie oczekuje, że Trump koniecznie tego dokona, ale, jak stwierdził, „on Móc dać technologii więcej miejsca na oddychanie.”

Zapytałem Clarke’a, czy zna ludzi, dla których niedawne wsparcie Trumpa dla kryptowalut zapewniłoby mu ich głos. Opowiedział historię trzydziestokilkuletniego przyjaciela, który nigdy wcześniej nie głosował, ale zdecydował się to zrobić w tym roku, po tym jak Trump powiedział, że ułaskawi Rossa Ulbrichta. Ulbricht jest założycielem Silk Road, internetowego czarnego rynku, który przed zamknięciem umożliwiał niezliczoną liczbę nielegalnych transakcji za pośrednictwem bitcoinów, co dało tej walucie jedno z pierwszych poważnych zastosowań. W 2015 roku otrzymał dwa wyroki dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego za przestępstwa związane z handlem narkotykami, praniem brudnych pieniędzy i włamaniami do komputerów. „Jest bohaterem ludowym naszej społeczności” – kontynuował Clarke. Zapytałem, czy ufa Trumpowi, że dotrzyma swoich obietnic. „Jeśli próbujesz rozważyć głosowanie na kogoś, kto jednoznacznie stwierdził, że lubi kryptowaluty i że wybaczy Rossowi, w porównaniu z kimś, kto całkowicie milczy w tej sprawie, myślę, że musisz wybrać pierwszą opcję – niezależnie od tego, czy jest kłamać czy nie.”

Spotkanie rozpoczęło się na patio przestrzeni coworkingowej w Chamblee w stanie Georgia, na północ od Atlanty. W połowie sierpnia Clarke planował zorganizowanie debaty pomiędzy przedstawicielami trzech najwybitniejszych kandydatów na prezydenta, ale nie udało im się znaleźć nikogo, kto reprezentowałby wiceprezydent Kamalę Harris, w związku z czym Robert F. Kennedy Jr. zawiesił stanowisko kampania. Clarke przypuszczał, że tego dnia obecni będą głównie prawicowcy i mężczyźni. „Kiedy kobieta przychodzi na twoje spotkanie związane z kryptowalutami” – powiedział – „to coś w stylu: «Hej! Co słychać!’ ”

Entuzjaści kryptowalut są świadomi krążących wokół nich stereotypów. „Przyzwyczailiśmy się, że przedstawia się nas jako szalonych, dziwaków z marginesu” – powiedziała mi Clarke. W lipcu czasopismo recenzowane PLOS Jeden opublikował artykuł zatytułowany „Polityczne, psychologiczne i społeczne korelaty własności kryptowalut”, który dał akademickie imprimatur niektórym z tych poglądów. Artykuł, którego współautorem jest Uściński i oparty na ankiecie przeprowadzonej w 2022 roku wśród dwóch tysięcy Amerykanów, obiegł świat kryptowalut. Clarke przeczytał mi streszczenie; osoby posiadające kryptowaluty, stwierdził, „wykazują różnorodność lojalności politycznych i tożsamości”. Odkryliśmy również, że posiadanie kryptowalut było powiązane z wiarą w teorie spiskowe, „ciemnymi” cechami osobowości (np. „Ciemną Tetradą” narcyzmu, makiawelizmu, psychopatii i sadyzmu) oraz częstszym korzystaniem z alternatywnych i pobocznych platform mediów społecznościowych. ” Wielu członków społeczności uważa, że ​​sieci społecznościowe takie jak X są legalnymi źródłami wiadomości. W artykule podano, że właściciele kryptowalut spędzają dużo czasu w Internecie, co jest jednym z niewielu wniosków, z którymi Clarke się zgodził. „To oczywiście całkowicie stronnicze” – podsumował w końcu. „Ale możesz sam ocenić, czy uważasz, że ludzie zajmujący się kryptowalutami mają tendencję do tych„ ciemnych cech ”czy coś takiego.”

Na spotkaniu był darmowy grill i kiedy przybyłem, bawiło się nim około trzydziestu osób. Jak przewidywano, większość stanowili mężczyźni i brodaci. Wielu było całkiem przyjaznych. Pierwszą osobą, z którą rozmawiałem dłużej, był Joey, dyrektor teatralny po sześćdziesiątce, który miał na sobie T-shirt z napisem „POJEDYNCZY”, „ZAJĘTY,” I „HODLOWANIE.” Przy każdym słowie znajdowało się pudełko. „HODLOWANIE” zostało zaznaczone: żart o bitcoinie. („HODL” to akronim od „trzymaj się o kochane życie”, co jest potwierdzeniem mentalności bunkra dla zmienności kryptowalut.) Kiedy usiedliśmy, żeby zjeść mostek, przy dźwiękach Counting Crows w tle, Joey powiedział mi, że dowiedział się o kryptowalutach ponad dekadę wcześniej od syna, który wydobywał go w ich piwnicy. Joeya zainteresowała „związana z nim filozofia – cała koncepcja tego, w jaki sposób potencjalnie może zapewnić nam miejsce do przechowywania pieniędzy bez utraty ich wartości w miarę kontynuowania drukowania pieniędzy w naszym kraju”. Zapytałem o Trumpa. „Postępuje zgodnie z tym, co myśli Kennedy” – powiedział Joey, zaznaczając, że woli to drugie. (Kennedy, który ujawnione w zeszłym roku posiadał bitcoiny warte aż ćwierć miliona dolarów i opisał, że „zakochał się” w nim podczas: wywiad podczas północnoamerykańskiego szczytu Blockchain w listopadzie ubiegłego roku. „To demokracja” – powiedział.) „Więc to naprawdę prawda? Może tak być. Kontynuował: „Trump kiedyś nie lubił bitcoinów, teraz to lubi. Bidenowi się to nie podobało. Może by się zmienił? Harris nie ma jeszcze głosu w tej sprawie.” Ponieważ Kennedy odpadł z wyścigu, Joey był niezdecydowany.

Spotkałem Kamila, trzydziestopięcioletniego inżyniera mechatronika urodzonego w Polsce, który pod koniec lat dziewięćdziesiątych przyjął obywatelstwo USA i zajmuje się handlem kryptowalutami od 2011 roku. Kiedyś był właścicielem setek bitcoinów, ale powiedział: „Byłem biednym studentem, który miał darmowe, magiczne pieniądze z Internetu, więc zdecydowanie się zaangażowałem”. Krypto zgodne z wiarą Kamila w „wolność gospodarczą”. Głosował na Republikanów od swoich pierwszych wyborów w 2016 r., głównie z powodu polityki kryptograficznej. „Opozycja była zdecydowanie przeciwna kryptowalutom pod każdym względem. Chcieli to monitorować, ograniczać, opodatkowywać. To było automatyczne „nie”. Nowe poparcie Trumpa zachwyciło go, ale wątpił, czy wielu entuzjastów kryptowalut, którzy nie głosowali jeszcze na Republikanów, zmieni partię. „Mam nadzieję, że uścisk Trumpa poruszy ludzi, ale nie widziałem jeszcze, żeby ludzie zmienili swój głos. Nawet ludzie, którzy odnieśliby ogromne korzyści.

Source link