Zaledwie kilka dni po masakrze w szpitalu położniczym w Sudanie, w wyniku której zginęło 460 osób, po 48-godzinnym szaleństwie, w wyniku którego rebelianci paramilitarni zamordowali ponad 2000 cywilów.
The Światowa Organizacja Zdrowia powiedział, że saudyjski szpital położniczy w El Fasher, ostatni szpital w mieście, został w niedzielę „zaatakowany po raz czwarty w ciągu miesiąca, zabijając jedną pielęgniarkę i raniąc trzech innych pracowników służby zdrowia”.
Dwa dni później „uprowadzono sześciu pracowników służby zdrowia, czterech lekarzy, pielęgniarkę i farmaceutę”, a „według doniesień ponad 460 pacjentów i ich towarzyszy zostało zastrzelonych w szpitalu” przez siły paramilitarne Sił Szybkiego Wsparcia (RSF) – podała organizacja.
Materiał filmowy rzekomo rejestrujący następstwa masakry w szpitalu ukazuje ciała rozrzucone po podłodze wśród gruzu i zepsutego sprzętu.
„Przeprowadzałem operację w szpitalu, kiedy doszło do ciężkiego ostrzału. Moździerz uderzył w szpital. Bardzo się martwiłam, ponieważ rany kobiety były otwarte i wszyscy wokół mnie biegali” – powiedziała UNFPA, ginekolog, dr Suhiba. Organizacja Narodów Zjednoczonych agencja zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego.
Naród północno-wschodnioafrykański pogrążył się w śmiertelnym konflikcie w połowie kwietnia 2023 r., kiedy wybuchło długotrwałe napięcie dotyczące przyszłości kraju między sudańskimi siłami zbrojnymi (SAF) a szefem paramilitarnej grupy rebeliantów.
W następstwie ostatniego incydentu sojusznicy armii, Siły Połączone, oświadczyły we wtorek, że RSF „dopuściła się ohydnych zbrodni na niewinnych cywilach, w wyniku czego 26 i 27 października stracono i zabito ponad 2000 nieuzbrojonych obywateli, w większości kobiety, dzieci i osoby starsze”.
Światowa Organizacja Zdrowia podała, że saudyjski szpital położniczy w El Fasher, ostatni pozostały szpital w mieście, został w niedzielę „zaatakowany po raz czwarty w miesiącu, zabijając jedną pielęgniarkę i raniąc trzech innych pracowników służby zdrowia”.
Materiał filmowy rzekomo pokazujący następstwa masakry, schwytane ciała rozrzucone po podłodze wśród gruzów
Twoja przeglądarka nie obsługuje ramek iframe.
Nie udało się od razu potwierdzić całkowitej liczby ofiar śmiertelnych, ale szokujące zdjęcia satelitarne wykonane po upadku El Fasher ukazały dowody masowych morderstw.
Na zdjęciach satelitarnych widać obiekty wielkości ciała skupione wokół pojazdów oraz w pobliżu nasypu piaskowego RSF zbudowanego wokół miasta. Pojawiły się doniesienia o zastrzeleniu cywilów, którzy próbowali wyrwać się i uciec przed rozlewem krwi.
Analiza przeprowadzona przez Laboratorium Badań Humanitarnych (HRL) Szkoły Zdrowia Publicznego Yale, które śledzi oblężenie przy użyciu obrazów open source i zdjęć satelitarnych, wykazała skupiska obiektów „odpowiadających rozmiarom ludzkich ciał” i „czerwonawym przebarwieniu podłoża”, które uznawano za krew lub wzburzoną glebę.
Film opublikowany we wtorek przez lokalnych aktywistów i potwierdzony przez AFP pokazuje, jak bojownik znany z wykonywania egzekucji na cywilach na obszarach kontrolowanych przez RSF strzela z bliskiej odległości do grupy nieuzbrojonych cywilów siedzących na ziemi.
Inny film rzekomo pokazywał dziecko-żołnierza mordującego z zimną krwią dorosłego mężczyznę, podczas gdy inny klip przedstawiał bojowników RSF dokonujących egzekucji na cywilach chwilę po udawaniu, że ich wypuszczają.
Z opublikowanego w poniedziałek raportu wynika, że działania RSF „mogą mieć charakter zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości i mogą osiągnąć poziom ludobójstwa”.
Mohammad Hamdan Daglo, szef RSF, przyrzekł, że kraj zostanie zjednoczony „pokojem lub przez wojnę”.
Zdobycie El-Fasher, ostatniego oporu armii w rozległym zachodnim regionie Darfuru, następuje po ponad 18 miesiącach brutalnego oblężenia, wywołując strach przed powrotem do okrucieństw wymierzonych na tle etnicznym sprzed 20 lat.
Szef ONZ Antonio Guterres wezwał w czwartek do natychmiastowego zaprzestania eskalacji działań zbrojnych w Sudanie po doniesieniach o okrucieństwie w szpitalu położniczym.
Guterres oświadczył w oświadczeniu, że jest „poważnie zaniepokojony niedawną eskalacją militarną” w El-Fasher i wzywa do „natychmiastowego zakończenia oblężenia i działań wojennych”.
Mocarstwa międzynarodowe od miesięcy walczyły o pośrednictwo w zakończeniu walk między siłami paramilitarnymi a regularną armią, szalejących od kwietnia 2023 r.
Siły paramilitarne Daglo kontrolują obecnie większość zachodniego Sudanu, trzeciego co do wielkości kraju Afryki, podczas gdy regularna armia pod dowództwem Abdela Fattaha al-Burhana dominuje na północy, wschodzie i w centrum.
Zdjęcia satelitarne ukazały tragiczne następstwa 48-godzinnej masakry w Sudanie, w wyniku której bojownicy paramilitarni stracili ponad 2000 cywilów
Ciała i krew: Piasek wokół zachodniego miasta El Fasher jest teraz zabarwiony na czerwono, a kałuże krwi są tak gęste, że można je zobaczyć z kosmosu
Podczas gdy w marcu armia odzyskała pełną kontrolę nad stolicą Chartumem, RSF utworzyła równoległą administrację w południowo-zachodnim mieście Nyala.
Analitycy ostrzegają, że kraj jest obecnie de facto podzielony i jego ponowne poskładanie w całość może okazać się bardzo trudne.
W środowym przemówieniu Daglo powiedział, że „przeprasza mieszkańców El-Fasher za katastrofę, która ich spotkała” oraz że ludność cywilna jest niedostępna.
RSF – wywodząca się z bojówek Janjaweed, które dwie dekady temu zaatakowały społeczności niearabskie w Darfurze – została ponownie oskarżona o dokonanie ludobójstwa na tle etnicznym na ludności cywilnej, czego drastyczne filmy krążą w mediach społecznościowych.
Sudańscy Arabowie stanowią dominującą grupę etniczną w kraju, ale większość w Darfurze pochodzi ze społeczności niearabskich, takich jak lud Fur.
Zajęcie El-Fasher pozostawiło RSF kontrolę nad jedną trzecią Sudanu, a walki koncentrują się obecnie w środkowym regionie Kordofanu.
We wtorek Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca poinformowała, że w Bara, mieście w Kordofanie, zdobytym w zeszłym tygodniu przez RSF, zginęło pięciu sudańskich ochotników, a trzech zaginęło.
Od niedzieli ponad 33 000 osób uciekło z El-Fasher do miasta Tawila, około 60 km na zachód, które przyjęło już ponad 650 000 wysiedleńców.
Zdjęcia AFP z Tawili pokazują wysiedlonych ludzi, niektórzy z nich w bandażach, niosących swoje rzeczy i tworzących tymczasowe schronienia.
W El-Fasher, które przed wojną liczyło ponad milion mieszkańców, pozostało około 177 000 osób.
Drogi dostępu do El-Fasher i łączność satelitarna w mieście pozostają odcięte – choć nie dla RSF, która kontroluje tamtejszą sieć Starlink.
Wojna w Sudanie zabiła dziesiątki tysięcy ludzi, wysiedliła miliony i wywołała największy na świecie kryzys związany z przesiedleniami i głodem.
W stolicy Chartumie wybuchły walki, które szybko się rozprzestrzeniły i szacuje się, że zginęło co najmniej 150 000 osób, w tym wielu cywilów.
Bojownicy RSF trzymający broń i świętujący na ulicach El-Fasher w sudańskim Darfurze
Zrzut ekranu przedstawia bandytę celującego z broni w nieuzbrojonych cywilów
Wojna domowa zmusiła ponad 14 milionów ludzi do opuszczenia swoich domów, a niektóre rodziny jadły trawę w desperackiej próbie przetrwania, gdy w niektórych częściach kraju panował głód.
Dochodzenie przeprowadzone przez Amnesty International sugeruje, że rebelianci RSF przeprowadzili skalkulowaną kampanię przemocy seksualnej wobec bezbronnej ludności cywilnej, wykorzystując gwałty, morderstwa i tortury do terroryzowania, demoralizowania i ujarzmiania ludności zamieszkującej zajęte obszary.
O zbrodnie wojenne oskarża się także armię, która od dwóch i pół roku walczy z RSF.
Tak zwana grupa Quad, składająca się ze Stanów Zjednoczonych, Egiptu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej, prowadziła przez kilka miesięcy rozmowy w celu zapewnienia rozejmu.
Jednak rozmowy te znalazły się w impasie, powiedział urzędnik bliski negocjacjom, w związku z „ciągłym obstrukcjonizmem” ze strony rządu sprzymierzonego z armią.
Choć dyplomaci głosili pokój, siły zewnętrzne, w tym członkowie Czwórki, oskarżano o ingerencję w konflikt.


















