Jeden z najbardziej znanych meksykańskich baronów narkotykowych, Nemesio Oseguera, czyli „El Mencho”, zginął w niedzielnym nalocie wojskowym, co wywołało powszechną przemoc odwetową.
Prezydent Claudia Sheinbaum znajduje się pod rosnącą presją Waszyngtonu, aby zintensyfikować ofensywę przeciwko kartelom narkotykowym oskarżanym o produkcję i przemyt narkotyków, w szczególności syntetycznego opioidu fentanylu, przez granicę z USA. Minister bezpieczeństwa Meksyku Omar Garcia Harfuch powiedział, że 27 członków Gwardii Narodowej zginęło w atakach w stanie Jalisco.
Według meksykańskiego ministerstwa obrony Meksyk, 60-letni Oseguera, twórca potężnego kartelu nowej generacji Jalisco (CJNG), zmarł w areszcie po tym, jak został ranny w operacji wojskowej meksykańskich sił specjalnych w mieście Tapalpa na meksykańskim wybrzeżu Pacyfiku w stanie Jalisco.
Jego zwłoki przybyły do Meksyku w niedzielne popołudnie w silnie strzeżonym konwoju żołnierzy Gwardii Narodowej. W niedzielę agencja Reuters poinformowała, że w nalocie prowadzonym i prowadzonym przez siły meksykańskie odegrała rolę nowa grupa zadaniowa dowodzona przez wojsko amerykańskie. Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt napisała później w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone zapewniły wsparcie wywiadowcze.
Leavitt dodał, że administracja Trumpa „pochwala i dziękuje meksykańskiemu wojsku za współpracę i pomyślne przeprowadzenie tej operacji”.
Po doniesieniach o śmierci El Mencho poplecznicy kartelu blokowali autostrady płonącymi samochodami i podpalali firmy w ponad pół tuzinie stanów. W popularnym nadmorskim kurorcie Puerto Vallarta w Jalisco przestraszeni turyści opisali w mediach społecznościowych „strefę działań wojennych”, gdy znad zatoki unosiły się w niebo kłęby ciemnego dymu. Air Canada, United Airlines, Aeromexico i American Airlines zawiesiły loty w tym regionie.