Atlanta
Krzyczący N-Word aresztowany po tym, jak wideo stało się wirusowe
Opublikowany
Mężczyzna w Gruzji został aresztowany po tym, jak wygłosił rasistowską tyradę przeciwko ochroniarzowi na przedmieściach Atlanty… a wideo przedstawiające napiętą interakcję stało się wirusowe w Internecie.
Roberta Johna Burke’a został oskarżony o wykroczenie i zakłócanie porządku w związku ze zdarzeniem, które miało miejsce w środę przed biurem Administracji Ubezpieczeń Społecznych w hrabstwie Gwinnett. Burke’owi zrobiono zdjęcie policyjne… i nie wygląda na zbyt zadowolonego z pobytu w areszcie – rzucając kamerze mordercze spojrzenie.
Jeśli jeszcze nie widziałeś tego filmu, uczciwe ostrzeżenie – jest przygnębiający. Nie jest jasne, co tak zdenerwowało mężczyznę na nagraniu, ale krzyczy na ochroniarza… wielokrotnie wypowiadając na niego słowo na „n” i najwyraźniej szykując się do uderzenia.
Ostatecznie tchórz odchodzi… rzucając przez ramię serię obelg, wycofując się. Według doniesień do tej kłótni doszło przed biurem Administracji Ubezpieczeń Społecznych w Norcross.
Według gliniarzy… Burke’a nie było na miejscu zdarzenia, kiedy przybyli, dlatego wydano nakaz aresztowania. Jednak w czwartek spowodował kolejne zamieszanie w hotelu Courtyard Marriott, w którym przebywał jako gość… i stamtąd otrzymał eskortę policji prosto na miejsce.
Mieszkaniec Atlanty wygłasza rasistowską tyradę. pic.twitter.com/9w8zuN10Vw
— Dzikie treści (@Nocapmedia) 15 stycznia 2026 r
@Nocapmedia
Policja hrabstwa Gwinnett informuje TMZ, że… zadzwonił pracownik recepcji i powiedział policji, że Burke jest wrogi i poprosił o usunięcie go oraz naruszenie prawa karnego. Policja podaje, że był „agresywny, krzyczał na pracowników, a także mówił do siebie”.
Kiedy funkcjonariusze przybyli do jego pokoju, początkowo odmówił opuszczenia, ale ostatecznie się zgodził. Robert powiedział policji, że cierpi na schizofrenię, paranoję i zaburzenia psychiczne.
Burke został już zwolniony za kaucją w wysokości 1000 dolarów.
Skontaktowaliśmy się z Burke’em… jak dotąd bez odpowiedzi.


















