Nazwisko mężczyzny oskarżonego o rzucenie domowej roboty bomby w tłum protestujących z okazji Dnia Australii w CBD w Perth zostanie ujawnione po uchyleniu jego nakazu tłumienia.
Liam Alexander Hall mieszkał samotnie w swoim domu w Warwick, kiedy rzekomo napełnił szklany pojemnik trzema wybuchowymi cieczami i owinął go łożyskami kulkowymi i śrubami.
Wiec z okazji Dnia Inwazji w Forrest Place był już w toku, kiedy rzekomo rzucił zaimprowizowany granat w około 2500 demonstrantów, który wylądował przed sceną, na której wygłaszano żarliwe przemówienia.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Na szczęście lont albo wypadł, albo zgasł, gdy płynął w powietrzu z górnego chodnika przed Myer, gdzie niedługo później 31-latek został aresztowany.
Początkowo postawiono mu zarzuty o przygotowanie materiału wybuchowego w podejrzanych okolicznościach i narażenie życia, zdrowia i bezpieczeństwa innych osób.
Pojawiając się następnego dnia w sądzie pokoju w Perth, ubrany w niebieski kombinezon kryminalistyczny, uzyskał nakaz zatajenia informacji zabraniający publikowania jakichkolwiek danych szczegółowych.
Doniesienia mediów nie potrafiły nawet podać, w jakim więzieniu jest przetrzymywany, ze względu na obawę o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny.
Jednak we wtorek sędzia Lynette Dias wysłuchała argumentów sprzeciwiających się temu nakazowi przedstawionych przez trzy organizacje medialne, prokuratora policji stanu Waszyngton i radcę prawnego Wspólnoty Narodów.


Argumentowali, że w interesie otwartego i przejrzystego systemu wymiaru sprawiedliwości należy zezwolić mediom na podawanie szczegółowych danych mężczyzny.
Tony McCarthy, reprezentujący The West Australian, powiedział, że nie przedstawiono żadnych dowodów wskazujących na szczególne zagrożenie dla bezpieczeństwa mężczyzny.
„Istnieje również ryzyko błędnej identyfikacji oskarżonego” – powiedział McCarthy, dodając, że w mediach społecznościowych miał już miejsce jeden taki incydent.
Hall – któremu obecnie postawiono nowy zarzut udziału w ataku terrorystycznym – nie pojawił się w areszcie za pośrednictwem łącza wideo.


Podczas swojej pierwszej rozprawy był reprezentowany przez prawnika dyżurnego, ale obecnie występuje w jego imieniu czołowy adwokat z Perth, Simon Freitag.
Freitag nalegał, aby sędzia utrzymał środki zapobiegawcze.
„Oskarżony jest w trudnej sytuacji psychicznej” – powiedział Freitag.
„Nie może nawet dzisiaj stawić się przed sądem.
„Konsekwencje tej decyzji są potencjalnie poważne.
„To oczywiste ryzyko. Policja twierdzi, że jest to osoba o szczególnych poglądach konspiracyjnych.
„To doprowadzi go do konfliktu ze znaczną częścią populacji więziennej”.
Pani Dias uchyliła jednak nakaz aresztowania, twierdząc, że z doświadczenia sądu wynika, że w areszcie można zapewnić bezpieczeństwo oskarżonemu.
„I nie mam przed sobą przekonujących dowodów na to, że tak się nie stanie w przypadku tego oskarżonego” – dodała.
W przeciwnym razie pan Freitag odroczył sprawę na sześć tygodni, kiedy zostanie rozpoznana przez wyższy sąd pokoju w Stirling Gardens.
Ogłaszając zarzut terroryzmu – po raz pierwszy postawiony w stanie Waszyngton – policja stwierdziła, że Hall uzyskał dostęp do „materiałów pro-białych” w Internecie i kierował się względami ideologicznymi.
Twierdzą również, że w jego domu znaleźli przedmioty „przypuszczalne do produkcji materiałów wybuchowych domowej roboty”.
Sprzeciwiając się zniesieniu nakazu zatajenia, Freitag stwierdził, że media mają już wiele do przekazania na podstawie istotnych faktów – łącznie z tym, że śledztwo „odkryło dowody, które w znaczący sposób potwierdzają zarzuty”.


















