Minister pracy oskarżony o płacenie firmie PR za oczernianie dziennikarzy stanął wczoraj wieczorem w obliczu nowych pytań dotyczących swojej roli w skandalu.
Josh Simons staje przed dochodzeniem Urzędu Rady Ministrów w związku z kontrowersyjnym dochodzeniem, które zlecił w związku ze szkodliwym artykułem w gazecie, gdy kierował zespołem doradców Labor Together.
Amerykańska firma PR APCO Worldwide sporządziła poufny raport do artykułu w Sunday Times z 2023 r., w którym ujawniono, że firma Labor Together nie ujawniła darowizn w wysokości 730 000 funtów, gdy była zarządzana przez Morgana McSweeneya, późniejszego Sir Keira Starmeraszef sztabu.
Simons odrzucił wcześniej twierdzenia, że zlecił to zadanie, uznając je za „nonsens”.
Jednak wczorajsze szczegóły umowy, które wyciekły, potwierdziły, że APCO zostało poproszone o zbadanie „pochodzenia, finansowania i pochodzenia” artykułu, a także planowanej pracy dwóch niezależnych dziennikarzy, którzy dostarczyli materiały źródłowe.
W piśmie potwierdzającym skierowanym do pana Simonsa firma obiecała „dostarczyć zbiór dowodów, które można było przygotować do wykorzystania w mediach”.
Stwierdzono, że do opracowania raportu wykorzysta „ludzką inteligencję”, a także „rachunkowość kryminalistyczną” i „cyfrowe dochodzenie kryminalistyczne”.
58-stronicowy raport, który kosztował zespół doradców 36 000 funtów, przedstawia dwóch reporterów uczestniczących w rosyjskiej kampanii mającej na celu sabotowanie reputacji Sir Keira i zawiera strony zawierające głęboko osobiste i fałszywe twierdzenia na temat jednego z nich, Gabriela Pogrunda.
Josh Simons (na zdjęciu) staje przed dochodzeniem Urzędu Rady Ministrów w związku z kontrowersyjnym dochodzeniem, które zlecił w związku ze szkodliwym artykułem w gazecie, gdy kierował zespołem doradców Labor Together
Premier Sir Keir Starmer we wrześniu ubiegłego roku. Zespół doradców Labor Together poparł kandydaturę Starmera na przywództwo Partii Pracy
Simons stwierdził, że był „zaskoczony i zszokowany” decyzją APCO o włączeniu informacji na temat pana Pogrunda, ponieważ „wykraczała ona poza zakres umowy”.
Wczorajsze e-maile, które wyciekły, potwierdziły, że Simons przekazał wyniki dochodzenia Narodowemu Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego (NCSC), sugerując, aby zbadało ono, czy zespół doradców był przedmiotem rosyjskiej operacji hakerskiej.
Doniesienia te wywrą presję na Simonsa, który już spotyka się z wezwaniami do rezygnacji. Prywatnie niektórzy starsi przedstawiciele Partii Pracy uważają, że Simons będzie miał trudności z przetrwaniem skutków skandalu.
Rzeczniczka Gabinetu Lib Dem Lisa Smart powiedziała, że jest „przerażona” donosami o „taktyce oszczerstw”.
APCO oświadczyło, że przeprowadza „szczegółowy wewnętrzny przegląd projektu”.