Setki firm w Minnesocie zamknie w piątek swoje drzwi w ramach protestu gospodarczego przeciwko tłumieniu imigracji w ich stanie.

Organizatorzy wezwali mieszkańców, aby w miarę możliwości opuszczali pracę lub szkołę i powstrzymywali się od zakupów, co stanowiło wyraz sprzeciwu wobec amerykańskiej agencji ds. egzekwowania prawa imigracyjnego i celnego (ICE).

Zaplanowali także wiece w St Paul i Minneapolis, dwóch miastach, w których doszło do intensywnych działań związanych z egzekwowaniem prawa imigracyjnego.

Administracja Trumpa charakteryzuje egzekwowanie prawa imigracyjnego jako operację bezpieczeństwa publicznego, mającą na celu deportację domniemanych przestępców przebywających w kraju nielegalnie. Krytycy ostrzegają imigrantów bez przeszłości kryminalnej, a przetrzymywani są także obywatele USA.

Tysiące funkcjonariuszy federalnych zostało wysłanych do Minnesoty w ramach „Operacji Metro Surge”. W środę rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Tricia McLaughlin oświadczyła w oświadczeniu, że od czasu powrotu prezydenta Donalda Trumpa na urząd rok temu rząd aresztował „10 000 nielegalnych cudzoziemców w Minnesocie”.

Ale zabójstwo 37-letniej kobiety z Minneapolis Renee Dobrze na początku tego miesiąca wywołało powszechne protesty w całym stanie i potępienie ze strony lokalnych urzędników.

Choć wiele protestów ma charakter pokojowy, niektóre doprowadziły do ​​gwałtownych starć między demonstrantami a funkcjonariuszami federalnymi.

„Chcemy ICE wydostać się z Minnesoty i chcemy ICE z każdego stanu, z ich skrajnym zasięgiem” – powiedział biskup Dwayne Royster, którego organizacja Faith in Action wspiera lokalnych partnerów w Minneapolis podczas strajku. „Chcemy, aby Kongres wstał i zapewnił nadzór ICE”.

W piątek rano mieszkaniec Minneapolis, Corey Lamb, zamknął swoją firmę Harriet Grove Botanicals i udał się na protest. Sprzeciwił się obecności agentów ICE w jego mieście i był oburzony śmiercią Gooda na początku stycznia.

Postrzegał także naloty imigracyjne jako zagrożenie ekonomiczne dla swojej firmy i innych członków swojej społeczności.

„Mamy wielu przyjaciół, na których możemy polegać, mamy wiele firm, na których polegamy, aby nasza firma działała” – Lamb powiedział BBC. „Kiedy te osoby zmagają się z obawą, że zostaną zatrzymane lub zaginięte, ma to wpływ nie tylko moralny, ale także ekonomiczny na to, co dzieje się tutaj, a także na większym Środkowym Zachodzie”.

Oczekuje się, że do firmy Lamba dołączą setki innych, od restauracji i salonów tatuażu po sklepy z zabawkami.

Kim Bartmann jest właścicielem sześciu restauracji w Minneapolis, w tym czterech, które pozostają otwarte zimą, ale zostaną zamknięte w piątek.

Chociaż popiera tę sprawę, stwierdziła, że ​​decyzja o wzięciu udziału w programie była trudna, biorąc pod uwagę koszty.

„Wszyscy solidaryzują się, ale wszyscy muszą robić zakupy spożywcze i płacić czynsz” – stwierdziła, zauważając, że pracownicy jednej z jej lokalizacji początkowo prosili o pozostawienie otwartych lokali, zanim zdecydowali, że ryzyko reakcji z powodu braku uczestnictwa byłoby zbyt duże.

„Z ekonomicznego punktu widzenia jest to poważny cios dla mojego biznesu” – powiedziała.

Powiedziała, że ​​sprzedaż w jej restauracjach, do których należą Barbette i Gigi’s Café, spadła już o ponad 30% w ciągu ostatnich trzech tygodni w wyniku operacji ICE, co zmusiło ją do ograniczenia godzin otwarcia, ponieważ klienci i pracownicy pozostają w domu.

„Mamy wielu pracowników, którzy są obywatelami USA lub mają dokumenty uprawniające do pracy w USA, a którzy nadal boją się opuszczać swoje domy” – powiedziała.

Obecność ICE oburzyła wielu mieszkańców Minnesoty, którzy protestowali przeciwko ich działaniom i innym funkcjonariuszom federalnym działającym w ich mieście.

W tym tygodniu władze szkoły na przedmieściach Columbia Heights ogłosiły, że czterech ich uczniów było tam przetrzymywanych przez ICE, w wieku od pięciu do 17 lat.

W czwartkowym przemówieniu wiceprezydent JD Vance wezwał lokalne organy ścigania w Minnesocie do współpracy z funkcjonariuszami federalnymi w celu egzekwowania prawa imigracyjnego.

Minnesota i niektóre jej miasta prowadzą tak zwaną politykę „sanktuarium”, która ogranicza możliwości współpracy władz lokalnych i organów ścigania z ICE. Administracja Trumpa skrytykowała tę politykę jako zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

„Jest wiele rzeczy, które każdy z nas mógłby zrobić lepiej, aby obniżyć temperaturę” – powiedział Vance. „Ale najważniejsza rzecz, jakiej się dzisiaj nauczyłem, to że najlepszym sposobem na ułatwienie rozsądnego egzekwowania prawa, ale także na zmniejszenie chaosu w Minneapolis, byłaby współpraca urzędników stanowych i lokalnych”.

Source link