Delegacje Rosji i Ukrainy mają dziś wziąć udział w kolejnej rundzie rozmów w Genewie w ramach ostatnich zdecydowanych wysiłków Stanów Zjednoczonych mających na celu zakończenie czteroletniej wojny.
Prezydent USA Donald Trump stara się zająć pozycję rozjemcy w konflikcie rozpętanym wraz z inwazją Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r., ale dwie poprzednie rundy rozmów, w których pośredniczył Biały Dom, nie przyniosły żadnych przełomów.
„Lepiej, żeby Ukraina szybko podeszła do rozmów” – powiedział Trump reporterom na pokładzie Air Force One w drodze do Waszyngtonu.
Ukraina twierdzi, że Rosja nie chce pójść na kompromis w sprawie swoich szeroko zakrojonych żądań terytorialnych i politycznych i chce dalej walczyć.
„Nawet w przeddzień trójstronnych spotkań w Genewie armia rosyjska nie ma innego rozkazu niż kontynuować uderzenia na Ukrainę. To mówi wiele o tym, jak Rosja postrzega wysiłki dyplomatyczne partnerów” – napisał wczoraj w mediach społecznościowych ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski.
„Tylko przy wystarczającej presji na Rosję i jasnych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy można realnie zakończyć tę wojnę” – dodał.
Rozmowy, które według Kremla odbędą się za zamkniętymi drzwiami i bez obecności mediów, mają miejsce po dwóch wcześniejszych rundach, które odbyły się w tym roku w Abu Zabi.
Punkty zaczepienia
Wojna przerodziła się w najbardziej śmiercionośny konflikt w Europie od czasów II wojny światowej, w wyniku którego zginęły setki tysięcy ludzi, miliony zmuszono do opuszczenia swoich domów na Ukrainie, a znaczna część wschodniej i południowej części kraju została dotknięta wojną.
Rosja okupuje około jednej piątej Ukrainy – łącznie z Półwyspem Krymskim, który zajęła w 2014 r. – oraz obszary, które wspierani przez Moskwę separatyści zajęli przed inwazją w 2022 r.
Chce, aby w ramach porozumienia pokojowego wojska ukraińskie wycofały się z obszarów silnie ufortyfikowanych i strategicznych terytoriów.
Kijów odrzucił to głęboko niepopularne żądanie, napięte politycznie i militarnie, i zamiast tego zażądał od Zachodu solidnych gwarancji bezpieczeństwa przed wyrażeniem zgody na jakiekolwiek propozycje z Rosją.
Jak wynika z analizy danych AFP Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), Ukraina poczyniła ostatnio znaczne postępy na polu bitwy, odzyskując w zeszłym tygodniu 201 kilometrów kwadratowych (78 mil kwadratowych).
Według ISW kontrataki prawdopodobnie wykorzystały brak dostępu sił rosyjskich do Starlink, co zakłóca komunikację.
Zdobycze terytorialne koncentrują się głównie około 80 kilometrów na wschód od miasta Zaporoże, na obszarze, na którym wojska rosyjskie poczyniły od zeszłego lata znaczny postęp.
W centralnie położonym regionie znajduje się największa w Europie elektrownia jądrowa, kontrolowana obecnie przez Rosję, co jest kolejnym punktem spornym w negocjacjach.
Na potrzeby rozmów w Genewie Kreml przywrócił na głównego negocjatora nacjonalistycznego jastrzębia i byłego ministra kultury Władimira Medyńskiego.
„Tym razem planujemy omówić szerszy zakres zagadnień, koncentrując się na kluczowych, związanych z terytoriami i innymi żądaniami” – powiedział dziennikarzom, w tym AFP, rzecznik Władimira Putina, wyjaśniając zmianę personalną.
Zespołem Kijowa będzie dowodził były minister obrony Rustem Umerow, zaś Biały Dom ma wysłać specjalnego wysłannika Steve’a Witkoffa oraz biznesmena i zięcia Trumpa Jareda Kushnera.


















