Huragan Melissa – najpotężniejsza burza w historii Jamajki – był czterokrotnie bardziej prawdopodobny przez zmiany klimatycznewedług badania.
Katastrofalny huragan kategorii 5 nawiedził wyspę we wtorek, powodując trwałe wiatry osiągające prędkość maksymalną 300 km/h, gwałtowne powodzie i osunięcia ziemi.
Pozostawił po sobie ślad zniszczeń na Karaibach, potwierdzono śmierć kilkudziesięciu osób i zniszczenie domów.
Teraz eksperci ostrzegają, że nasza nadmierna zależność od ropy, gazu i węgla zwiększyła zarówno prawdopodobieństwo, jak i intensywność burzy.
Patrząc w przyszłość, takie huragany będą się tylko nasilać, jeśli globalne ocieplenie nie zostanie pilnie ograniczone – dodali.
„Wywołane przez człowieka zmiany klimatyczne wyraźnie sprawiły, że huragan Melissa stał się silniejszy i bardziej niszczycielski” – profesor Ralf Toumi, dyrektor Instytutu Grantham w Imperial College Londynpowiedział.
„Te burze staną się w przyszłości jeszcze bardziej niszczycielskie, jeśli będziemy w dalszym ciągu przegrzewać planetę poprzez spalanie paliw kopalnych.
„Jamajka miała mnóstwo czasu i doświadczenia, aby przygotować się na tę burzę, ale istnieją granice możliwości przygotowania i przystosowania się krajów. Adaptacja do zmian klimatycznych jest niezbędna, ale nie jest wystarczającą reakcją na globalne ocieplenie.
Ten wykres pokazuje, jak zmiana klimatu wpływa na prędkość wiatru huraganu. Pomarańczowa linia przedstawia prędkości w dzisiejszym klimacie w porównaniu z niebieską linią, która oznacza erę przedindustrialną przed globalnym ociepleniem
Widok z lotu ptaka na zniszczone budynki po przejściu huraganu Melissa w Black River, St. Elizabeth, Jamajka, 29 października 2025 r.
Słupy elektryczne upadły, gdy mężczyzna jedzie na rowerze przez zniszczoną dzielnicę North Street po przejściu huraganu Melissa w Black River na Jamajce, 29 października 2025 r.
Zespół profesora Toumi użył Model burzy w Imperial College dla ich nauki. Zestawia to bazę danych zawierającą miliony symulowanych śladów cyklonów tropikalnych, umożliwiając naukowcom określenie prawdopodobieństwa, że prędkość wiatru danej burzy wpłynie na dowolne miejsce na świecie.
Odkryli, że zmiany klimatyczne zwiększyły prędkość wiatru Melissy o siedem procent, co odpowiada prędkości 18 mil na godzinę.
Stwierdzili, że w chłodniejszym świecie bez zmian klimatycznych huragan typu Melissa docierałby na ląd raz na 8 000 lat.
Jednak w dzisiejszym klimacie, przy ociepleniu o 1,3°C, stało się to czterokrotnie bardziej prawdopodobne – obecnie takie zdarzenie spodziewane jest raz na 1700 lat.
Naukowcy szacują, że w świecie, w którym ociepli się o 2°C, prędkość wiatru byłaby jeszcze większa, a szkody byłyby większe.
Wstępna analiza wg Badania Enki szacuje się, że bezpośrednie szkody w majątku fizycznym na Jamajce wyniosą 7,7 miliarda dolarów, czyli około 37 procent PKB kraju.
Naukowcy szacują, że w świecie bez zmian klimatycznych słabszy huragan byłby o około 12 procent mniej szkodliwy.
Jamajka stoi obecnie przed ogromną akcją pomocową, mającą na celu pomoc około 400 000 osób dotkniętych kataklizmem w kraju, w którym ponad dwie trzecie ludności mieszka w promieniu 5 km (3,1 mil) od morza.
Melissa to jeden z najsilniejszych huraganów atlantyckich w historii. Załoga Rezerwy Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych z 53. Eskadry Rozpoznania Pogodowego, znana jako „Łowcy huraganów”, przeleciała przez oko burzy 27 października 2025 r., gdy Melissa przebywała nad Karaibami
Melissa uderzyła na Jamajkę na początku tego tygodnia, pozostawiając po sobie ślad zniszczenia. Naukowcy twierdzą, że prawdopodobieństwo wystąpienia burzy było czterokrotnie większe w wyniku zmiany klimatu.
Widok z lotu ptaka na zniszczony targ Black River Market po przejściu huraganu Melissa w Black River, St. Elizabeth na Jamajce, 29 października 2025 r.
Powodzie zepchnęły szpitale na Jamajce na skraj krawędzi i istnieje pilna potrzeba zaopatrzenia w podstawowe artykuły. Setki i tysiące mieszkańców pozbawionych jest prądu i podstawowej telekomunikacji.
Zanim huragan dotarł na ląd, od soboty 25 października nastąpił ekstremalne i szybkie nasilenie, a prędkość wiatru wzrosła o 70 mil na godzinę w ciągu zaledwie 24 godzin.
To nasilenie jest skrajne w stosunku do tego, co kiedykolwiek zaobserwowano.
Kiedy kilka dni później uderzył w Jamajkę, spadł na wyspę aż 76 cm opadów, a wiatr osiągał prędkość 300 km/h.
Sąsiednie wyspy Haiti i Dominikana zostały już dotknięte przez burzę, która zniszczyła plony, spowodowała niedobory żywności i spowodowała powodzie.
Współautorka dr Emily Theokritoff, badaczka zajmująca się atrybucją szkód klimatycznych, powiedziała: „W tym badaniu pokazujemy jedynie bezpośredni i częściowy obraz całkowitych kosztów poniesionych przez huragan Melissa na przestrzeni czasu i w kilku krajach karaibskich.
„Niemniej jednak pokazuje, jak pogłębia się niesprawiedliwość klimatyczna: małe rozwijające się państwa wyspiarskie ponoszą bardzo niewielką odpowiedzialność za kryzys klimatyczny, a mimo to odczuwają niektóre z jego najgorszych skutków.
„W miarę jak zbliżamy się do COP30, stanowi to wyraźne przypomnienie zarówno ekonomicznej logiki ograniczania emisji obecnie, jak i moralnego imperatywu szybkiego zwiększenia międzynarodowego finansowania na pokrycie strat i szkód oraz adaptacji w krajach najbardziej bezbronnych”.
Komentując burzę, profesor Peter Thorne, dyrektor irlandzkiej grupy ds. analiz klimatycznych i jednostek badawczych, powiedział: „Zmiana klimatu, wyrażona poprzez rekordowo ciepłe temperatury oceanu, przez które Melissa przemierzała, nieuchronnie miała wpływ na burzę.
„Bez tak głębokich, ciepłych wód burza spowodowałaby wypiętrzenie się chłodnych wód i skuteczne zdławienie.
„Rekordowo ciepłe temperatury oceanów oznaczają również, że z oceanów wyparowało więcej wody, co prowadzi do jeszcze intensywniejszych opadów”.
Dodał jednak, że „w mieszance jest także spora dawka pogody”, której warunki napędzają burzę.


















