Demencja jest największym zabójcą w Wielkiej Brytanii, powodując śmierć ponad 75 000 osób rocznie, ale często trudno ją zdiagnozować, dopóki objawy nie będą bardzo wyraźne.
Jednak może się to wkrótce zmienić dzięki testowaniu rewolucyjnej gamy nowych badań krwi w celu wykrycia choroby Alzheimera na dziesięciolecia przed pojawieniem się objawów.
Mamy nadzieję, że testy wykryją chorobę – najczęstszą formę demencji – na tyle wcześnie, że zmiany stylu życia, takie jak regularne ćwiczenia i zdrowe odżywianie w połączeniu z celowanymi lekami, będą w stanie ją zatrzymać. Niektórzy naukowcy uważają, że w przypadku braku lekarstwa ten rodzaj wczesnej interwencji jest najlepszym sposobem na walkę z chorobą Alzheimera.
Prawie milion osób w Wielkiej Brytanii cierpi na demencję, która według najnowszych statystyk powoduje więcej zgonów niż rak lub choroby układu krążenia – zwykle z powodu problemów wynikających z osłabienia układu odpornościowego, np zapalenie płuclub trudności w połykaniu.
Późna diagnoza stanowi duży problem, ponieważ jedna na cztery osoby czeka co najmniej dwa lata, aby zwrócić się o pomoc lekarską w związku z objawami demencji – często zakładając, że takie problemy, w tym zapominanie lub dezorientacja, wynikają po prostu ze starzenia się.
Lekarze obecnie diagnozują chorobę Alzheimera za pomocą testów pamięci i funkcji poznawczych, a także skanów MRI i PET w poszukiwaniu oznak blaszek (złóż białek) w mózgu. Nowa fala badań krwi może jednak przyspieszyć ten proces o lata.
Większość badań obecnie polega na pobraniu próbek z naczynia krwionośnego w ramieniu. Jednak co najmniej jeden zespół badaczy pracuje nad testem nakłutym palcem – podobnym do tego, którego używają pacjenci z cukrzycą do pomiaru poziomu glukozy we krwi. Próbkę pobierano w domu i przesyłano do laboratorium w celu analizy.
Zespół z Northwestern University w USA po raz pierwszy zidentyfikował toksyczne białka (zwane ACU193+) w mózgu, które wydają się odgrywać kluczową rolę w zapaleniu i uszkodzeniu komórek, które są cechami charakterystycznymi wczesnego stadium choroby Alzheimera.
Dołącz do debaty
Czy wczesne wykrywanie demencji powinno stać się rutyną, nawet jeśli nie ma jeszcze leku?
Testowane są nowe badania krwi w celu wykrycia choroby Alzheimera na dziesięciolecia przed pojawieniem się objawów
Opisując swoje odkrycia w czasopiśmie Alzheimer’s & Dementia, zespół stwierdził, że białka te można znaleźć we krwi 20 lat przed pojawieniem się objawów.
„Ważne jest, aby leczyć się, zanim pojawią się objawy, ponieważ do tego czasu doszło już do znacznej części neurodegeneracji” – Richard
Silverman, profesor chemii na Uniwersytecie Northwestern i główny autor badania, powiedział Good Health.
„Celem jest obietnica lepszej wczesnej diagnostyki, zanim objawy staną się widoczne – w połączeniu z lekiem, który mógłby zatrzymać chorobę w jej śladach”.
Niektóre leki, takie jak inhibitory cholinoesterazy (np. Aricept), są dostępne od lat i działają poprzez zwiększenie aktywności acetylocholiny, chemicznego przekaźnika w mózgu niezbędnego do zapamiętywania i uczenia się. Mogą złagodzić objawy i poprawić jakość życia, ale nie są lekarstwem.
Nowsze leki, takie jak lekanemab i donanemab, mogą spowolnić postęp choroby we wczesnych stadiach, gdy zaczynają pojawiać się objawy.
Nie zostały one jednak zatwierdzone do stosowania w ramach NHS, częściowo ze względu na zbyt małe korzyści, aby uzasadnić koszt i potencjalne skutki uboczne, takie jak krwawienia i obrzęk mózgu.
Jednak zespół Northwestern pracujący nad badaniem krwi odkrył również nowy lek o nazwie NU-9, który już jest lekiem na chorobę neuronu ruchowego (nieuleczalną chorobę prowadzącą do utraty kontroli mięśni) i może wyłączyć toksyczne białka ACU193+ u myszy.
Rodzi się nadzieję, że lek ten może potencjalnie zapobiec – lub znacząco opóźnić – także wystąpienie choroby Alzheimera.
Tymczasem drugie badanie krwi – zwane testem Fujirebio Lumipulse – zostało już zastosowane u około 1000 osób w szpitalu University College Hospital w Londynie przez lekarzy poszukujących białka o nazwie pTau217.
Białko to może wskazywać na obecność w mózgu cech charakterystycznych choroby Alzheimera, w tym splątków tau i płytek amyloidowych.
„Istnieją setki potencjalnych biomarkerów, ale pTau217 jest zdecydowanie jednym z najbardziej obiecujących” – mówi Jonathan Schott, profesor neurologii w Instytucie Neurologii University College London. Bierze udział w badaniach nad pTau217 w ramach programu wspieranego przez brytyjskie organizacje charytatywne zajmujące się demencją, mającego na celu zbadanie potencjalnych badań krwi.
Mówi, że niektóre z opracowywanych testów są tak czułe, że mogą wykryć jedną część na miliard lub nawet niższe stężenie określonych białek choroby Alzheimera we krwi.
Powiedział Good Health: „Aby dać wyobrażenie o czułości tych testów, wystarczy wrzucić ziarnko soli do basenu o wymiarach olimpijskich, a testy te wykryją je.
„Jesteśmy obecnie w trakcie prowadzenia badania klinicznego (na pTau217) w klinikach zajmujących się pamięcią, które, mamy nadzieję, dostarczy dowodów na to, że Narodowy Instytut Doskonałości Zdrowia i Opieki musi zapewnić rutynową dostępność tych testów w całej NHS”.
Dr Richard Oakley, zastępca dyrektora ds. badań i innowacji w Alzheimer’s Society, powiedział Good Health, że rutynowe wykonywanie badań krwi – takich jak te opracowywane na Northwestern University – jest jeszcze odległą perspektywą.
Dodał jednak: „Mogą zmienić sposób diagnozowania choroby Alzheimera. Postawienie dokładnej diagnozy zajmuje obecnie zdecydowanie zbyt dużo czasu i co trzecia osoba w Wielkiej Brytanii cierpiąca na demencję nie ma postawionej diagnozy. W obliczu nowych metod leczenia na horyzoncie wczesna i dokładna diagnoza musi być priorytetem”.


















