Fantasta, który zamiatał Cena Katie zrywając się z nóg, przedstawiając się jako miliarder, który dorobił się majątku, w rzeczywistości jest mężczyzną do towarzystwa, rzucającym wyzwanie bogatym kobietom Dubai Daily Mail może ujawnić, że prawie 1000 funtów za godzinę usług „masażu”.
Katie (47 l.) rzekomo po raz czwarty związała się z Lee Andrewsem podczas wystawnej ceremonii w pustynnym królestwie po burzliwym tygodniowym romansie.
Szybko jednak okazało się, że wiele twierdzeń Andrewsa na temat swojej przeszłości, którymi mógł jej zaimponować, pozostaje dyskusyjnych – choć to, o którym prawdopodobnie nie wspomniał, okazuje się aż nazbyt prawdziwe.
Ponieważ „Daily Mail” dowiedział się, że Andrews reklamuje się w Internecie w Dubaju jako „seksownie wykształcona profesjonalistka z Wielkiej Brytanii”, pobierając co najmniej 940 funtów za godzinę odwiedzania „wymagających profesjonalistek i klientów wysokiego szczebla, poszukujących czegoś więcej niż tylko towarzystwa”.
Na profilu 43-latka na stronie „Massage Republic”, gdzie występuje pod pseudonimem „Noah”, można przeczytać: „Dzięki imponującej prezencji i niewymuszonemu urokowi z wdziękiem poruszam się po elicie społecznej, upewniając się, że każde spotkanie jest dostosowane do Twoich pragnień.
„Moja wytworna postawa w połączeniu z uważną naturą tworzy bezpieczną przystań, w której ambicja spotyka się z intymnością.
„Bez względu na to, czy jest to elegancka kolacja z widokiem na panoramę miasta, czy prywatna ucieczka w wystawnym apartamencie hotelowym, zapewniam doświadczenie, które wykracza poza zwyczajność, rozpalając pasję i połączenie w atmosferze wyrafinowania i dyskrecji”.
Andrews w serii chaotycznych notatek głosowych wysyłanych do Daily Mail zaprzeczył jakoby był to jego profil, twierdząc, że był to „brutalny atak” i nie miał z nim nic wspólnego.
Lee Andrews – mężczyzna, który zwalił z nóg modelkę Katie Price – poślubiając ją po tygodniowym romansie w Dubaju, pobiera od bogatych kobiet 1000 funtów za usługi „masażu”
Lee – udający odnoszącego sukcesy biznesmena mającego powiązania z Elonem Muskiem i Kim Kardashian – reklamuje swoje usługi jako „profesjonalny, wykształcony, seksowny brytyjski dżentelmen”, który nazywa siebie Noah
Lee mówi na stronie towarzyskiej „Massage Republic”: „Uosabiam najlepsze doświadczenie dla wymagających profesjonalnych kobiet i klientów wysokiego szczebla, którzy szukają czegoś więcej niż tylko towarzystwa”
W sobotę Katie najwyraźniej po raz czwarty związała się z Lee podczas wystawnej ceremonii w Dubaju
Dzieje się tak, jak ujawniono, że Lee oświadczył się byłej Alanie Percival zaledwie cztery miesiące temu – i odtworzył dokładnie tę samą konfigurację, kiedy uklęknął przed Katie (na zdjęciu)
Powiedział: „Mogę cię zapewnić, że to na pewno nie ja. Nic o tym nie wiem. Bez względu na to, jakie stawki lub liczby podali, na pewno nie jestem to ja – to jest całkowicie fałszywe, jak tylko mogłoby być.
„Może to być niezadowolony były eks lub coś w tym rodzaju, więc nic mi na ten temat nie wiadomo”.
Daily Mail ustalił jednak, że konto reklamujące się jako „Noah” nie mogłoby zostać utworzone ani zweryfikowane bez bezpośredniego zaangażowania Andrewsa.
Jego wpis w Massage Republic jest w pełni zweryfikowany – proces ten wymaga od właściciela konta przesłania zdjęcia na żywo za pośrednictwem witryny, trzymając w ręku kartkę papieru z unikalnym numerem dostarczonym przez platformę, który moderatorzy następnie ręcznie dopasowują do zdjęć profilowych.
Każde zdjęcie na koncie ma zweryfikowaną odznakę.
Profil jest również powiązany z osobistym numerem telefonu komórkowego Andrewsa, weryfikowanym za pomocą uwierzytelniania dwuskładnikowego.
Co najważniejsze, jest to ten sam numer telefonu komórkowego, którego użył, aby zaprzeczyć twierdzeniom Daily Mail.
Oznacza to, że konto nie mogło zostać utworzone ani uwierzytelnione przez osobę trzecią bez dostępu zarówno do jego kamery na żywo, jak i telefonu oraz bez fizycznego dopasowania jego wyglądu.
Rzeczniczka Katie Price początkowo sprzeciwiała się, gdy „Daily Mail” udostępniła jej profil towarzyski, kwestionując, czy można zweryfikować, czy rzeczywiście należy on do Andrewsa.
Po przedstawieniu dowodów łączących konto ze zweryfikowanymi zdjęciami i osobistym numerem telefonu komórkowego nie kwestionowała twierdzenia.
W krótkiej odpowiedzi powiedziała: „OK… bez komentarza”.
Choć o dodatkowej działalności Andrewsa jako osoby do towarzystwa nie widać na jego portalach zawodowych ani profilach w mediach społecznościowych, nie wynika to ze skromności – zamiast tego dumnie przedstawia siebie jako „światowego magnata i filantropa”.
W poniedziałek Daily Mail ujawnił również, że wiele tak zwanych osiągnięć biznesowych Lee to farsa, a większość jego zdjęć z głośnymi gwiazdami oceniono jako sztuczną inteligencję
Modelka wzięła ślub podczas intymnej ceremonii, która odbyła się w weekend zaledwie kilka dni po zaręczynach, a źródła podają, że nawet jej rodzina nie była świadoma nowego związku gwiazdy
Całując swój pierścionek zaręczynowy, Katie przechwalała się swoim obserwującym: „Pomimo całego hałasu, jaki się dzieje, tęsknię za tobą, Lee, kocham cię bezwarunkowo. I tak, jest po prawej stronie”
Wkrótce jednak odkryliśmy, że Andrews nie jest odlotowym potentatem biznesowym z doktoratem z Cambridge, ale w rzeczywistości jest uczniem szkoły średniej w Nottinghamshire, zarabiającym na życie zabawianiem zamożnych kobiet w Zatoce Perskiej.
„Daily Mail” zbadał twierdzenia pojawiające się w jego mediach społecznościowych i na profilach LinkedIn i szybko stwierdził, że prawie wszystkie są co najmniej wątpliwe.
Weslee Andrews, używając jego pełnego imienia, twierdzi, że jest dyrektorem generalnym „Aura Sustainable Vehicles & Energy / Aura Worldwide Holding Co (BVI)”.
Jednak zdjęcia różnych produktów „firmy” wydają się być generowane przez sztuczną inteligencję, w tym zdjęcie rzekomo przedstawiające Andrewsa i szefa Tesli Elona Muska.
Twierdzi również, że otarł się o Kim Kardashian, jednak jedynym dowodem na to jest wygenerowany przez sztuczną inteligencję klip, na którym Kardashian rzekomo podpisuje część towarów swojej firmy, np. czapkę z daszkiem.
Andrews twierdzi, że Aura „osiągnęła już kapitalizację rynkową na poziomie 1,3 miliarda dolarów” i że ma „dwie odnoszące sukcesy spółki, które są już notowane na giełdzie nowojorskiej i londyńskim FTSE”.
„Kapitalizacja rynkowa” to kapitalizacja rynkowa lub wartość spółki notowanej na giełdzie. Przedstawia firmę Aura jako spółkę prywatną, choć spółka Aura nie jest notowana ani na giełdach w Nowym Jorku, ani w Londynie. Firma nie ma też strony internetowej.
Właściwie wydaje się, że nie ma żadnych dowodów na to, że w ogóle istnieje.
W 2021 r. projektant samochodów Carsten Astheimer Ltd w Wielkiej Brytanii uruchomił prawdziwy projekt mający na celu opracowanie samochodu elektrycznego o nazwie Aura, ale nie wydaje się, aby w żadnym dokumencie firmowym było jakiekolwiek powiązanie z Andrewsem. Mail skontaktował się z Astheimerem.
Nie jest również jasne, gdzie „dr” Andrews uzyskał „doktorat w dziedzinie biotechnologii”, ale nie było to Cambridge, pomimo liberalnych wzmianek o „Cambridge University” w profilach, które wydają się być generowane przez sztuczną inteligencję, na stronach internetowych nazywających się „Formidable Men Monthly” i „Polo and Lifestyle”.
Następnie twierdzi, że jest „dyrektorem ds. filantropii” w fundacji księcia Karola, Prince’s Trust, obecnie zwanej King’s Trust, z której wynika, że nie jest w niej zarejestrowany.
Sir Keira Starmera niewątpliwie uspokoi wiadomość, że Lee zasiada w „Radzie Doradców” Partii Pracy i robi to od prawie 11 lat, chociaż wydaje się, że taki organ nie istnieje.
W maju ubiegłego roku na portalu społecznościowym Threads zamieścił swoje zdjęcie z gigantycznym czekiem na 150 milionów dolarów, który najwyraźniej wręczał szejkowi Ahmedowi bin Faisalowi Al Qassimiemu, aby zainwestował w zrównoważoną energię.
Biuro szejka nie wydało jednak żadnego podobnego oświadczenia, a bliższa analiza pokazuje, że obraz ponownie został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Na LinkedIn nawiązuje do „umowy memorandum o patronacie z biurem Al Qassimi Royal”. Są to twierdzenia opublikowane przez niego na jego własnych platformach społecznościowych, które nie zostały niezależnie zweryfikowane ani poparte żadnymi oficjalnymi komunikatami prasowymi, ogłoszeniami rządowymi ani źródłami wiadomości biznesowych.
Jedynym miejscem, w którym omawiane jest to rzekome powiązanie z rodziną królewską, jest źle napisany, napisany przez siebie (lub prawdopodobnie wygenerowany przez sztuczną inteligencję) artykuł w Polo i Lifestyle Magazine, w którym zacytowano jego wypowiedź: „Miałem ogromne szczęście, że mogłem współpracować z biurem rodziny królewskiej Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dodając wartość marki dla hrabstwa (sic!) i zwiększając widoczność naszej firmy, szczególnie zgodnie ze zrównoważonymi zachętami do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2030 r. w tym regionie.
„To działa razem niezwykle dobrze, ponieważ każdy z nas podziela tę samą wizję i pragnie rozwiązać problem ludzkości, gdy zdecydowanie wykraczamy poza granice krajów (sic!).”.
Twierdzi, że jest większościowym udziałowcem/akcjonariuszem od 2000 r. MacAndrews & Forbes Incorporated.
Na jego Instagramie znajduje się także wygenerowany przez sztuczną inteligencję klip, na którym Kardashian podpisuje niektóre gadżety swojej firmy, w tym czapkę z daszkiem
W maju ubiegłego roku opublikował swoje zdjęcie AI z gigantycznym czekiem na 150 milionów dolarów, który najwyraźniej wręczał szejkowi Ahmedowi bin Faisalowi Al Qassimiemu, aby zainwestował w zrównoważoną energię
Jego profil na LinkedIn opisuje go znakomicie jako „członka stowarzyszonego i zwolennika Rządu Jego Królewskiej Mości”
Jednak twierdzenie to jest w oczywisty sposób fałszywe, ponieważ, jak podaje strona internetowa MacAndrews & Forbes, jest ona „w całości własnością prezesa i dyrektora generalnego Ronalda O. Perelmana”.
Twierdzi, że jest „starszym członkiem zarządu” https://www.dailymail.co.uk/ „siedzącym członkiem zarządu” TopBuild Corporation, spółki notowanej na giełdzie nowojorskiej jako BLD). Nie pojawia się jednak na stronie internetowej firmy ani na liście jej dyrektorów przedłożonej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w Waszyngtonie.
Twierdzi, że jest założycielem Blue Diamond Group Hotels & Resorts, ale firma twierdzi, że jest i zawsze była własnością Kanady i jest przez nią zarządzana
Twierdzi, że zdobył tytuł Lidera Roku w konkursie National Business Awards 2016, podczas gdy w rzeczywistości wyróżnienie to trafiło w tym roku do szefa Greene Kinga, Rooneya Ananda.
Twierdzi również, że zajął 3. miejsce w rankingu Top Male & Female Internet of Things Influencers przeprowadzonym przez Onalytica w 2018 r., choć jego nazwisko nie pojawia się nigdzie w pierwszej setce.
Twierdzi ponadto, że znalazł się na liście 100 najbardziej kreatywnych osób w biznesie 2018 według Fast Company, choć po raz kolejny nie pojawia się na tej liście.
Twierdził, że został nagrodzony tytułem Biznesmena Roku Veuve Clicquot 2017. Veuve Clicquot nie organizuje nagrody dla mężczyzn, tylko dla kobiet w biznesie. W tym samym roku zwyciężyła Alison Brittain z Whitbread.
Poziom wątpliwych twierdzeń na różnych profilach Andrewsa skłonił niektórych w mediach społecznościowych do zastanowienia się, czy całe ogłoszenie o „ślubie” nie jest w ogóle żartem
Na tattle.life jeden z plakatów oświadczył: „KP gra w grę, albo żeby zyskać rozgłos, albo zarobić monety w ruchu w swoich mediach społecznościowych… To czysta desperacja, cena coś knuje i jak dotąd prasa się z tym zgadza”.


















