Nie jest większy niż mała kawalerka.
Ale przez trzy tygodnie 12 celebrytów tłoczy się w tym samym skrawku australijskiej dżungli, gdzie mają jeść, spać, ćwiczyć i egzystować przy niewielkiej lub żadnej interwencji ze strony świata zewnętrznego.
To jest telewizja reality sformatuj to Jestem gwiazdą szefowie doprowadzili do perfekcji, usypiając zarówno widzów, jak i zawodników, w fałszywym poczuciu, że poza działką o powierzchni 25 metrów kwadratowych nie istnieje nic.
Gwiazdy wyjeżdżają tylko wtedy, gdy opinia publiczna zagłosuje na nich, aby wziąć udział w procesie Bushtuckera, a nawet wtedy przewożą ich autobusem z zaciemnionymi oknami, aby nie widzieć poza obozem.
Widzowie są traktowani w ten sam sposób, ponieważ szefowie programów dokładają wszelkich starań, aby ukryć obszary za kulisami, a fani widzą tylko obóz, obszary próbne lub gospodarzy Mrówka i grudzieńpracownia.
Ale w rzeczywistości jest to zaledwie dwa procent w odległym zakątku rozległego miejsca na australijskim buszu, którego przygotowanie do trzytygodniowego reality show zajmuje miesiące.
Po raz pierwszy od 25 lat Daily Mail otrzymał rzadkie zdjęcia, które zabierają fanów poza małą działkę w dżungli i w głąb rozległej operacji za kulisami „I’m A Celebrity”.
Jak powiedział jeden z informatorów obozu: „Oglądając program, nigdy nie dowiesz się, ile pracy włożono w jego stworzenie. To tak ogromna operacja, jak kaczka wiosłująca pod wodą, tyle pracy pozostaje niezauważone, aby ten płynny spektakl”.
Nie jest większy niż mała kawalerka. Ale przez trzy tygodnie 12 celebrytów tłoczy się w tym samym skrawku australijskiej dżungli, gdzie mają jeść, spać, ćwiczyć i egzystować przy niewielkiej lub żadnej interwencji ze strony świata zewnętrznego.
Po ośmiu minutach jazdy od małego obozu kredową ścieżką wśród splątanych drzew znajduje się w dżungli polana przypominająca kamieniołom, na której studia ITV rozbijają swoje namioty produkcyjne
Nasze zdjęcia przedstawiają krowy pasące się spokojnie na zieleni nad krzątaniną wypożyczonych pojazdów, kontenerów transportowych do przechowywania sprzętu, przenośnych kabin na toalety i jeden duży namiot jadalny pośrodku z kilkoma mniejszymi stłoczonymi wokół, w których mieszczą się apartamenty montażowe
Po ośmiu minutach jazdy od małego obozu kredową ścieżką wśród splątanych drzew znajduje się w dżungli polana przypominająca kamieniołom, na której studia ITV rozbijają swoje namioty produkcyjne.
Nasze zdjęcia przedstawiają krowy pasące się spokojnie na zieleni nad krzątaniną wypożyczonych pojazdów, kontenerów do przechowywania sprzętu, przenośnych kabin na toalety i jednego dużego namiotu jadalnego pośrodku z kilkoma mniejszymi stłoczonymi wokół, w których mieszczą się apartamenty montażowe.
Miejsca prób Bushtucker znajdują się pomiędzy obozem a obszarem produkcyjnym, więc te trzy lokalizacje tworzą trójkąt w dżungli, połączony szeregiem krętych dróg.
Gwiazdy są świadome tego obszaru, ponieważ przechodzą odprawę dotyczącą bezpieczeństwa na temat węży, pająków i tego, czego się spodziewać w dżungli, a także wyposażają je w stroje, zanim zostaną zabrane na małą polanę, gdzie są wrzucane aż do ostatecznego głosowania.
Zatrudniający do 700 pracowników, głównie lokalnych Australijczyków, zakurzony obszar przemysłowy tętni wynajętymi autobusami przewożącymi członków załogi do i z zakładu. Znajduje się on 10 minut jazdy od najbliższego wiejskiego miasteczka w Nowej Południowej Walii, Murwillumbah.
Znawca obozu dodał: „Nie ma tu zbyt wielu ludzi z Wielkiej Brytanii, ITV nie przywozi wszystkich, oszczędzają na kosztach i zatrudniają lokalnie”.
Po ponad dwóch miesiącach spędzonych w spokojnej okolicy ITV Studios z pewnością odwdzięczy się społeczności i od 2017 roku przekazało ponad 200 000 funtów w 150 dotacjach lokalnym organizacjom non-profit.
Jedyne wejście na teren „Jestem gwiazdą” jest pilnie strzeżone przez ochronę. Można do niego dotrzeć jedynie krętą uliczką w górę i w dół, prowadzącą do podnóża górzystej dżungli, gdzie ukryty jest obóz.
Karnety dla gości wydawane są przy bramie; bez przepustki trudno jest poruszać się gdziekolwiek na terenie głównego obiektu, a przy wyjściu trzeba je oddać – ochrona jest niezwykle rygorystyczna.
Krótkofalówki trzaskają u pasów pracowników produkcyjnych ubranych w pełne stroje dżungli, szorty, czapki Akubra i okulary przeciwsłoneczne, którzy jeżdżą wózkami golfowymi, aby poruszać się po terenie.
Załoga gromadzi się w jadalni wyłożonej rzędami stołów na kozłach, gdzie serwowane jest śniadanie, lunch i kolacja, a jedzenie, jak mi powiedziano, jest „pyszne” i bardzo różni się od zwykłego ryżu i fasoli, którymi celebryci żyją niecałą milę stąd.
Karnety dla gości wydawane są przy bramie; bez przepustki trudno poruszać się gdziekolwiek na terenie głównego obiektu, a przy wyjściu trzeba je oddać – ochrona jest niesamowicie szczelna
Gwiazdy są świadome istnienia tego obszaru, ponieważ przechodzą odprawę dotyczącą bezpieczeństwa na temat węży, pająków i tego, czego mogą się spodziewać w dżungli, a także wyposażają je w stroje, zanim zostaną zabrane na maleńką polanę, gdzie są wrzucane aż do ostatecznego wykluczenia.
Ponieważ filmowanie i montaż trwają ponad 24 godziny, miejsce to staje się bramą obrotową dla setek pracowników, których różne role wymagają obecności w różnych godzinach.
„Nigdy nie jest cicho” – powiedziano mi, gdy jeden z pracowników przyrównał je do „bestii, która nigdy nie śpi”.
Wieloletni gospodarze, Ant McPartlin i Declan Donnelly, obaj po 50, przyjeżdżają białymi toyotami na miejsce o 3 nad ranem, gdzie siedzą i oglądają końcową edycję programu w swojej garderobie oddalonej od głównej strefy operacyjnej.
Ich kabiny są wyposażone w prysznice, toalety i sofy, w których spędzają dzień pomiędzy próbami zdjęciowymi, aż do opuszczenia terenu budowy o 15:00 z powrotem do luksusowego hotelu położonego pół godziny jazdy samochodem od plaży.
Po obejrzeniu ostatecznej wersji programu, na 10 minut zawożą ich furgonetką produkcji do swojego studia, czyli wielopiętrowej platformy zbudowanej na palach, niemal bezpośrednio nad obozem, wśród drzew.
To świat z dala od ruchliwego obszaru produkcyjnego.
Tutaj odgłosy stworzeń z dżungli są przytłaczające, a ich dużą platformę prezentacyjną zajmują głównie kamery pod dużą osłoną.
Do obozu prowadzą trzy wątłe mostki połączone między drzewami, tylko Ant i Dec mogą chodzić po metalowych chodnikach, które mocno się kołyszą i mogą pomieścić jednocześnie tylko pięć osób.
Mosty górują nad obozem, a przechodzący przez nie mogą dostrzec przebłyski poniżej, ale są one w dużej mierze ukryte.
Uczestnicy mogą czasami usłyszeć pojazdy produkcyjne lub odległą pracę załogi ze swojego małego obszaru, ukrytego głęboko wśród liści.
Jednak, jak mi powiedziano, hałas jest utrzymywany na minimalnym poziomie, aby zachować iluzję izolacji.
Szefowie „I’m A Celeb” zamontowali most zwodzony na końcu długiego chodnika po moście, aby zatrzymać kolegów z obozu po tym, jak Anthony Worrel-Thompson przewodził temu, co jest obecnie znane jako „wielki bunt obozowy” z powodu niedoboru kiełbas.
Załoga gromadzi się w jadalni wyłożonej rzędami stołów na kozłach, gdzie serwowane jest śniadanie, lunch i kolacja, a jedzenie, jak mi powiedziano, jest „pyszne” i bardzo różni się od zwykłego ryżu i fasoli, którymi celebryci żyją niecałą milę stąd
Dzięki temu, że filmowanie i montaż trwają ponad 24 godziny, miejsce to staje się drzwiami obrotowymi dla setek pracowników, których różne role wymagają obecności w różnych godzinach
W 2003 roku znany szef kuchni poprowadził swoich kolegów z obozu przez sieć mostów i w ramach protestu próbował szturmować studio Anta i Deca, ale produkcja zatrzymała go.
Ponieważ most zwodzony odcina celebrytom dostęp do mostu lub w ogóle.
Można również odkryć, że obwód obozu otacza ukryta ściana, która była wcześniej nieznana, aby chronić oba zwierzęta, ale bez wątpienia celebrytów.
Dziesiątki robotycznych i stacjonarnych kamer jest zakamuflowanych w drzewach lub przebranych za akcesoria do dżungli i filmuje 24 godziny na dobę, podczas gdy ekipy filmowe ukrywają się również w dużych fałszywych głazach naprzeciwko głównego obozu.
Tylko próby i wielkie momenty wymagają bardziej widocznej ekipy filmowej.
Podczas podróży na rozprawy gwiazdy są pakowane do autobusów, których okna są celowo zaciemnione, aby zdezorientować ich, gdy podróżują ośmiominutową przejażdżką do miejsca rozpraw.
Radio jest wyłączone, a członkowie załogi również mają zakryte zegarki, więc zawodnicy nie mogą określić, która jest godzina.
Nie można pominąć faktu, że interakcja ze światem zewnętrznym jest niewielka lub żadna. Dopiero gdy Ant i Dec odwiedzą obóz, aby podzielić się wynikami publicznego głosowania lub jeśli współtowarzysz z obozu będzie chory, produkcja dostarczy lekarstwa.
Uczestnicy mają do wyboru sześć strojów kąpielowych, sześć par bielizny lub kombinację obu, ale nie więcej.
Życie w obozie nie jest łatwe dla celebrytów, łóżka są zbudowane tak, aby były niewygodne, a wiele z nich śpi zaledwie trzy lub cztery godziny na dobę, robiąc zatyczki do uszu z rolki papieru toaletowego.
Przy tak prostym stylu życia celebrytów trudno pojąć, jak rozległa jest operacja obejmująca ten niewielki skrawek dżungli.


















