Znaleziono tragicznie martwego ojca Hyde ParkuJezioro Serpentine włączone Boże Narodzenie Eve, trzy tygodnie po zgłoszeniu jego zaginięcia.
Do którego podróżował Gareth Griffiths Londyn ze swojego domu w Kornwalii na początku grudnia, aby odwiedzić swojego najmłodszego 13-letniego syna, który przechodził ratujący życie przeszczep szpiku kostnego w szpitalu St Mary’s w Paddington.
45-latek był przy łóżku swojego dziecka w środę, 3 grudnia, ale później tego samego dnia zaginął, co zapoczątkowało trzytygodniowe poszukiwania.
Ostatecznie znaleziono go martwego w jeziorze położonym w pobliżu Winter Wonderland w Hyde Parku w Wigilię Bożego Narodzenia – potwierdziła policja po tym, jak jedna z osób zgłosiła, że widziała ciało w wodzie.
Śmierć Garetha pozostawiła jego rodzinę zdruzgotaną. Jego brat, który nie chce pozostać anonimowy, opisuje dzień, w którym usłyszał tę wiadomość, jako „najgorszy w jego życiu”.
50-latek, który sam jest ojcem dwójki dzieci, uważa, że śmierć Garetha była „tragicznym wypadkiem” pomimo tajemniczych okoliczności.
„Czwartego odebrałem ten okropny telefon z informacją, że zaginął” – powiedział rodzeństwo, które odnawia historyczne budynki i mieszka w Ruislip w zachodnim Londynie.
„W Wigilię Bożego Narodzenia policja zapukała do moich drzwi i powiedziała, że on nie żyje. Teraz muszę opiekować się dwójką jego dzieci. Przebywał w Londynie na leczeniu syna. W tej chwili jest bardzo ciężko.
Gareth Griffiths, lat 45, został znaleziony martwy w Wigilię Bożego Narodzenia, trzy tygodnie po tym, jak ostatni raz widziano go, jak odwiedzał syna w szpitalu
Ojciec dwójki dzieci został zauważony na krótko przed zaginięciem w swetrze „Hugo” i szarej czapce
„Ktoś powiedział, że wydawało mu się, że widział kurtkę unoszącą się w wodzie. Kiedy poszli sprawdzić, ta kurtka to był mój brat. To był Gareth.
„Policja przyszła do mnie w Wigilię Bożego Narodzenia i powiedziała mi o wszystkim. Boże Narodzenie było najgorszym dniem w moim życiu. Powiem to mamie.
„W drugi dzień świąt przypadały moje 50. urodziny, ale nie świętowaliśmy. Musiałem powiedzieć jego synowi i patrzeć, jak jego świat się rozpada. Każde Boże Narodzenie będzie ciągłym przypomnieniem tego, kiedy chłopcy stracili ojca.
„Gareth był uroczym, kochającym zabawę facetem. Cieszył się życiem i żył dla swoich dzieci.
Rodzeństwo Garetha organizuje obecnie jego pogrzeb i planuje wyjazd z dwoma siostrzeńcami, aby rozrzucić prochy ojca. Opiekuje się 13-letnim synem Garetha w Londynie, a ich najstarsza, 15-letnia matka.
Brat Garetha planuje zorganizować jego pogrzeb w nadchodzących tygodniach, ale ponieważ prowadzi działalność na własny rachunek, martwi się, czy będzie go na to stać.
O zaginięciu Garetha, z zawodu budowniczego, dowiedział się 4 grudnia, zaledwie dzień po wizycie mieszkańca Kornwalii u jego syna, który leczył się na anemię aplastyczną.
„Chciałbym zabrać ich nad morze, aby pożegnać się z tatą” – powiedział brat Garetha o swoich planach rozsypania prochów. „Byłoby miło pojechać jako jedna wielka rodzina.
„Wszystko w tym było takie smutne. Ale cieszę się, że zabrałem go w jego ostatnią podróż.
Garetha opisano jako osobę „bardzo wyluzowaną i lubiącą zabawę”, która bardzo kochała swoje dzieci
Kontynuował: „Ostatni raz rozmawiałem z Garethem kilka tygodni przed jego zaginięciem. Był miłym facetem i bardzo smutno, że odszedł i w jaki sposób to wszystko się wydarzyło.
„Był bardzo wyluzowany i chętny do zabawy. Zrobił wiele dla swoich chłopców. Był świetnym tatą. Gdyby nie pracował, byłby ze swoimi chłopcami.
„Zanim syn Garetha trafił do szpitala, zawsze byli razem, we trójkę. Teraz nawet chłopcy nie są razem. To jest w tym wszystkim najsmutniejsze.
Metropolitan Police po raz pierwszy zgłosiła zaginięcie Garetha 10 grudnia, tydzień po zniknięciu Garetha, i pracuje nad ustaleniem przyczyny jego śmierci.
Rzecznik Met Police powiedział: „W środę 24 grudnia policja została wezwana do Hyde Parku w związku z obawami o dobro mężczyzny w wodzie.
Funkcjonariusze wezwali londyńskie pogotowie ratunkowe i niestety, na miejscu uznano, że mężczyzna zmarł.
„W tym czasie powiadomiono jego najbliższych krewnych, którym udzielają pomocy wyspecjalizowani funkcjonariusze.
„Śmierć jest traktowana jako nieoczekiwana, a dochodzenie pozostaje w toku”.
W apelu dodano, że uważa się, że Gareth ma powiązania z Westminster, Harrow i Islington w Londynie, a także z Devon i Kornwalią.


















