Rodzina dwóch osób brutalnie zamordowanych dwa lata temu w ich domu w Rosewater twierdzi, że została okradziona z wymiaru sprawiedliwości po tym, jak mężczyzna oskarżony o ich zabicie zmarł w areszcie.
Joe Campbell, oskarżony o zamordowanie 76-letniej Antoinette Tozer i jej 55-letniego syna Steve’a, zmarł w piątek w oczekiwaniu na proces w swojej celi w Yatala w wyniku samookaleczenia.
Syn i wnuk ofiary, Josh Tozer, twierdzi, że wiadomość ta wstrząsnęła rodziną.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Tak, mam wrażenie, że nie ma w ogóle sprawiedliwości” – powiedział 7NEWS.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Rodzina zdruzgotana po tym, jak mężczyzna oskarżony o zamordowanie mamy, syn zmarł w areszcie.
„Sprawa zostałaby zamknięta. Wszystko byłoby zamknięte.”
Matka Josha i była partnerka Steve’a, Denise Palmer, mówią, że śmierć Campbella dodała bólu do ich żałoby.
Oboje byli na miejscu zdarzenia w dniu, w którym odkryto ciała w domu Rosewaterów, a wspomnienie to nadal ich prześladuje.
„To był Steve. Powiedziała, że widziała tylko, że leżał na podłodze” – wspomina Palmer.




Rok temu Campbell nie przyznał się w sądzie do morderstwa matki i syna.
Przyczyna śmierci i przypuszczalny motyw nigdy nie zostały ujawnione publicznie.
Te kluczowe szczegóły miały zostać przesłuchane podczas procesu, który teraz nigdy się nie odbędzie.
„Tak, jak nigdy, nigdy nie wiem dlaczego, nigdy nie uzyskuję odpowiedzi” – powiedział Josh Tozer.


Pogrążona w żałobie rodzina twierdzi, że więzienia w Australii Południowej potrzebują większej liczby pracowników, aby zapobiec podobnym zdarzeniom.
„To nie powinno było się wydarzyć. Tak, potrzeba tam więcej strażników i tak dalej. W przeciwnym razie prawdopodobnie będzie się to zdarzać nadal” – powiedział Josh Tozer.
Departament Służb Więziennych twierdzi jednak, że „obecnie nie ma informacji wskazujących, że poziom zatrudnienia był czynnikiem przyczyniającym się do tego zdarzenia”.